Organy w Cuzco


Plaza de Armas i katedra w Cuzco

Plaza de Armas i katedra w Cuzco

Dobra wiadomość dla melomanów-podróżników, którzy mają w swoich planach zwiedzanie Peru. Otóż w minioną niedzielę ponownie rozbrzmiały, po blisko dwóch wiekach milczenia, wspaniałe organy w katedrze w Cuzco! I jest to wydarzenie naprawdę o skali międzynarodowej – cuzkeńskie organy, prawdopodobnie pierwsze tej wielkości, jakie skonstruowano w Ameryce Łacińskiej, uchodziły bowiem w XVII wieku za jedne z najdoskonalszych i najlepiej brzmiących na świecie. A w owym czasie – w pełnym rozkwicie baroku – na organach ludzie się przecież znali. Był to bowiem podstawowy, obok klawesynu, instrument tamtej epoki.

Historycy twierdzą, że organy w katedrze w Cuzco wybudował peruwiański organmistrz Lorenzo Aranibar. Pierwsze (bo w katedrze są aż dwa takie instrumenty) ukończył w 1655 roku, a drugie (główne) dziesięć lat później. Te wspaniałe instrumenty nadwyrężone przez czas, pozbawione fachowej opieki i przede wszystkim uszkodzone przez liczne trzęsienia ziemi zamilkły jednak na początku XIX wieku. I milczały przez bilsko 200 lat – wystarczająco długo, że o ich dawnej świetności niemal całkowicie zapomniano…

Przypomniała sobie o nich w 2003 roku francuska organizacja Les Chemins du Baroque – grupa zapaleńców i miłośników muzyki barokowej, wyszukujących w starych latynoamerykańskich archiwach oryginalne partytury, które opuściły Europę wraz z hiszpańskimi i portugalskimi kolonizatorami. To właśnie oni odkopali gdzieś w starych księgach pełne zachwytów zapisy o organach w Cuzco. I zaczęli się bić o przywrócenie im dawnej świetności. No i udało się – pieniądze na renowacje obu instrumentów wyłożyło przede wszystkim francuskie Ministerstwo Spraw Zagraniczynch i archidiecezja Cuzco.

Grupa organmistrzów pod kierownictwem Chilijczyka Carlosa Valdebenito i Francuza Jean-François Dupont pracowała w katedrze w Cuzco niemal dwa lata. Wiele fragmentów instrumentów trzeba było tworzyć od nowa. Restauratorzy stosowali jednak tylko i wyłącznie narzędzia jakimi mógł dysponować Lorenzo Aranibar w XVII wieku. Rezultat tego wysiłku przerósł najśmielsze chyba oczekiwania.

Inauguralny koncert w minioną niedzielę w wykonaniu jednego z najwybitniejszych światowych organistów – Francisa Chapelet zachwycił wszystkich zebranych. A francuski maestro stwierdził, że są to baz wątpienia jedne z najwspanialszych organów na jakich dane mu było grać. Zważywszy, że grał on już chyba na wszystkich liczących się organach świata jest to niebagatelny komplement.

Tak więc podczas wizyt w Cuzco warto odtąd dowiadywać się o koncerty organowe w katedrze. Zwłaszcza, że istnieje szansa spotkania w niej najwybitniejszych światowych organistów – firmy wydające płyty z muzyką barokową już ustawiają się w kolejce do nagrywania w Cuzco koncertów. A lokalny arcybiskup, Juan Antonio Ugarte Pérez, zgodził się udostępnić muzykologom z Les Chemins du Baroque katedralne archiwa, które ponoć zawierają olbrzymią kolekcję starych partytur. Może w niej także kryją się jakieś skarby?

Odwiedzając katedrę w Cuzco w poszukiwaniu muzyki nie można też oczywiście zapomnieć o niej samej. To bez wątpienia jeden z największych zabytków architektury kolonialnej w Ameryce Łacińskiej, zgrabnie mieszający styl klasycystyczny i barokowy z wyraźnym wpływem inkaskim. Katedra wybudowana została zreszą na ruinach pałacu wybudowanego przez Hatuna Túpaca – ósmego władcy imperium inkaskiego, znanego również pod imieniem Huiracocha, lub Wiracocha. W rozpoczętej w okolicach roku 1560 budowie katedry wykorzystano wiele fragmentów jego dawnego pałacu i pierwotnie położonej tuż obok inkaskiej świątyni.

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.