Archive for ‘Październik, 2006’

Taaaaaka ryba!

Taaaaaka ryba!

Z Guayaquil jest ciekawa sprawa. Jest to nie tylko najwięlksze miasto Ekwadoru, ale także największy port handlowy tego kraju. To właśnie stąd wyruszają do Stanów Zjednoczonych i Europy ekwadorskie banany. Jednak wbrew temu czego można byłoby się spodziewać, Guayaquil wcale nie leży nad morzem. Port usytuowany jest na brzegach Estero Salado, czyli estuarium rzeki Guayas. Z centrum Guayaquil [...]

Igrzyska wyborcze w Ekwadorze

Igrzyska wyborcze w Ekwadorze

W Gazecie Wyborczej ukazał się dzisiaj artykuł o politycznym cyrku, jakim są wybory prezydenckie w Ekwadorze. I właściwie nie mam nic do dodania, bo dobrze oddaje on atmosferę elekcji głowy państwa w tym kraju. To rzeczywiście igrzyska podczas których kandydaci prześcigają się w składaniu nierealnych obietnic i obsypywaniu prezentami potencjalnych wyborców.
Bardzo wielu ludzi jest i tak przekonana, że [...]

Trzęsienie ziemi

Trzęsienie ziemi

Wczorajszy świt w Limie. Jakaś chora godzina, gdzieś między 5 a 6… Za oknem ledwo zaczyna się rozjaśniać. Jedna z niewielu chwil, w których wydaje się że ten miejski moloch rzeczywiście śpi. Na ulicach pusto i cicho…
Sam nie wiem co dokładnie tak gwałtownie wyrwało mnie z głębokiego snu. Czy nagły ryk autoalarmów tysięcy zaparkowanych samochodów, [...]

Quichua w hiszpańskim

Quichua w hiszpańskim

Jednym z bardzo fascynujących w Ekwadorze zjawisk, jest bogactwo używanego tutaj języka hiszpańskiego. Ponieważ jest to kraj o jednej z największych w Ameryce hiszpańskojęzycznej proporcji mieszkańców autochtonicznych, jest w nim sporo słów, wyrażeń i zwrotów zapożyczonych z języka kiczua.
Indianie w Ekwadorze nigdy bowiem nie mówili w keczua. Panowanie Inków trwało tu niespełna 40 lat. Narzucili [...]

Jest nas już
Stąd podpisało się już
Zaloguj się - BlogNews Theme by Gabfire themes