Chávez pozostaje prezydentem


Hugo Chávez pozostanie prezydentem Wenezueli przez co najmniej najbliższe 6 lat. Tak przynajmniej wczoraj zdecydowali wyborcy w tym kraju. Kilka godzin temu Narodowa Rada Wyborcza (CNE) ujawniła wstępne rezultaty: po podliczeniu ponad 78 proc. oddanych głosów aktualny prezydent ma 61,35 proc. poparcia, a kandydat opozycji Manuel Rosales 38,39 proc.

Sukces Chaveza jest jednak tylko połowiczny – bardzo daleko mu bowiem do uzyskania poparcia conajmniej 10 milionów Wenezuelczyków, które oficjalnie postawił sobie za cel kampanii wyborczej. Po podliczeniu tych 78 proc. wyników, głosów oddanych na niego było niespełna 6 milionów. Co w kraju liczącym 24 miliony mieszkańców masowym poparciem na pewno nie jest.

Rosales uznał zwycięstwo kandydata i zapewnił, że pozostanie liderem opozycji. I to on, choć pokonany, jest mimo wszystko gwiazdą tych wyborów. Bowiem, gdy 4 miesiące temu postanowił kandydować, mało kto poza jego rodzimym stanem Zulia, w którym był gubernatorem, znał jego nazwisko. Pierwsze sondaże dawały mu zaledwie 3 proc. poparcia… Pozyskać sobie w tak krótkim czasie symaptię blisko 40 proc. głosujących jest, bez wątpienia, sukcesem. I to w kraju w którym władza ma bezpośrednią kontrolę nad elektronicznymi mediami przekazu i w którym na sukces politycznego przeciwnika pracował cały państwowy aparat. Nawet CNA przyznać musiało, że nie było równowagi w obecności kandydatów w radiu i telewizji. Chávez pojawiał się w nich, podczas kampanii wyborczej, 40 razy więcejniż Rosales… I mimo to, w miniony weekend, poparcie dla kandydata opozycji manifestowało na ulicach Caracas grubo ponad milion osób. Więcej niż kiedykolwiek udało się zgromadzić Chávezowi!

Więcej o wyborach w Wenezueli przeczytać można w Gazecie Wyborczej. Tutajtutaj i przede wszystkim tutaj.

Wideo otwierające tą notkę to piosenka, która dzisiaj w nocy – po ogłoszeniu wyników – rozbrzmiewała na ulicach Cacacas, a zwłaszcza przed prezydenckim pałacem Miraflores. Oh, Ah… Chávez no se va! Czyli Oh, Ah – Chávez nie odchodzi. To prawdziwy hymn chavistów – zwolenników rewolucyjnego prezydenta…

Prześlij dalej:

3 reakcje na "Chávez pozostaje prezydentem"

  1. Mr Guru Limited  09/03/2010 o 01:35

    No tak rzeczywiście GW to wspaniałe źródło na które można się powoływać. Hmm, powiedziałbym bardzo obiektywne (…)
    Dziwne, wydawało mi się że frekwencja wyborcza wynosząca prawie 75% jest jedną z największych na świecie a tutaj proszę – nie była.

    Odpowiedz
    • tierralatina.pl  09/03/2010 o 17:54

      Zapewniam Cie. Na Bialorusi, u tow. Lukaszenki frekwencja jest jeszcze wieksza. Demokracja tam jest jeszcze silniejsza… 🙂

      Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.