Posadzą drzewa na Haiti?


Przekroczenie granicy między DominikanąHaiti dla wielu osób bywa szokiem. Z jednej – dominikańskiej – strony gęsty tropikalny las, a za granicznym szlabanem… księżycowa pustynia. Haiti w ostatnich dekadach stało się niestety podręcznikowym wręcz przykładem tego, do jak katastrofalnych ekologicznych skutków doprowadzić może bieda połączona z anarchią.

Deforestacja, czyli wycinanie lasów nie jest już tam problemem. Bo po prostu nie ma już czego wycinać. Kraj zmaga się teraz z postępującym, nieopanowanym pustynnieniem terenów. Haiti stało się jedynym na świecie miejscem w strefie międzyzwrotnikowej, gdzie są naprawdę poważne problemy z wodą. Deszcze nadal oczywiście padają, ale zamiast nawilżać grunt po prostu go zmywają. Nie ma roślin, które życiodajną ciecz zdołałyby zatrzymać, zmagazynować. Co prowadzi niestety do tragedii. I to nie tylko związanych z głodem.

We wrześniu 2004 roku, gdy nad Hispaniolą przeszła tropikalna burza Jeanne ofiary były na całym jej terenie. W Republice Dominikańskiej zginęło wówwczas 12 osób, w Haiti… blisko1500. Potopionych, porwanych przez błotne lawiny…

Jak to często bywa korzenie problemu sięgają czasów kolonialnych. Jako pierwsi lasy zaczęli wycinać, w XVII wieku francuscy kolonizatorzy. Chodziło wówczas o utworzenie miejsca pod plantacje trzciny cukrowej, która przez dziesiątki lat pozwalała być Haiti być największym producentem cukru na świecie. W energochłonnym procesie otrzymywania go, spalano oczywiście kolejne hektary. Przy równoczesnym, masowym eksporcie do Europy szlachetnych gatunków drewna, zwłaszcza akacjowego, z którego we Francji robiono wówczas meble dla arystokracji.

Uzyskanie niepodległości przez Haiti, w 1804 roku, w niczym jednak nie poprawiło sytuacji. Przeciwnie wręcz – demokracja stała się, paradoksalnie, katalizatorem ekologicznej tragedii. Ziemię w niepodległym kraju podzielono po równo między wszystkich mieszkańców – byłych niewolników. Działki te, z pokolenia na pokolenie stawały się jednak coraz mniejsze, dzielić je trzeba bowiem było między spadkobierców. A że statystyczna rodzina w kraju tym ma siedmioro dzieci tempo parcelizacji było ogromne. W dniu dzisiejszym średnia powierzchnia gospodarstwa na Haiti nie przekracza 2000 metrów kwadratowych. Żeby cokolwiek z tego wyciągnąć, wyżywić rodzinę, właściciele karczują najmniejszy nawet krzaczek. Zwłaszcza, że pod kuchnią także trzeba czymś napalić…

Efekt jest taki, że w 1950 roku jeszcze połowa Haiti pokryta była lasem, w 1987 roku drzewa pokrywały już tylko 10 proc. kraju, w 1994 – 4 proc., w dniu dzisiejszym mniej niż 1 proc.! Sytuacja jest tak katastrofalna, że w ostatnich latach producenci węgla drzewnego, który wciąż jest podstawowym źródłem energii zaczęli wycinać… plantacje drzew mangowych i awokado – jednych z ostatnich naturalnych źródeł witamin w kraju!

I dlatego granica między Dominikaną i Haiti jest jedną z niewielu na świecie, którą wyraźnie widać z powietrza. Jest jak na tym satelitarnym zdjęciu – zielone lasy z jednej strony, jałowa pustynia z drugiej:

fot: NASA/Goddard Space Flight Center Scientific Visualization Studio

fot: NASA/Goddard Space Flight Center Scientific Visualization Studio

Pojawiła się jednak nadzieja, że sytuacja może ulec poprawie. Ministrowie spraw zagranicznych Brazylii i Kanady, Celso AmorimPeter MacKay, ogłosili w ubiegłym tygodniu w Brasilii, że oba państwa pomogą w trudnym procesie zalesiania Haiti. Brazylia starająca się walczyć z deforestacją Amazonii ma w tej dziedzinie spore doświadczenie, a Kanada jest gotowa to sfinansować.

Oba państwa nie ukrywają, że nie będą robić tego bezinteresownie. Z jednej strony Kanada bardzo się boi postępującego globalnego ocieplenia i topnienia lodowców na swej północy, więc chętnie pomoże w rekonstrukcji choć kawałka zielonych płuc naszej planety. Z drugiej Brazylia, która jest mocno zaangażowana w siły pokojowe w Haiti doskonale zdaje sobie sprawę, że bez odbudowy tego kraju jej żołnierze pozostaną tam na wieki. A bez powrotu choć minimum zieleni, kraj nie wyjdzie z głodu i niekończącego się pasma klęsk. Bo to wszystko jest ze sobą powiązane…

Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "Posadzą drzewa na Haiti?"

  1. Pingback: Haiti błotem przykryte | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.