Galeano o piłce
Historia, Urugwaj, literatura, piłka nożna niedziela, 25 Marzec 2007Dotkliwą luką na polskim rynku wydawniczym jest brak książek słynnego urugwajskiego pisarza Eduardo Galeano (dla porządku dodam, że w latach osiemdziesiątych wydano dwa jego dzieła, w tym słynny esej, przez niektórych określany mianem pamfletu, Otwarte żyły Ameryki Łacińskiej). Przyczyn tego braku nie będę tutaj roztrząsał, powiem tylko tyle, że na pewno nie dedyduje o nim słaba jakość jego twórczości.
W bogatym dorobku pisarza znajduje się także książka poświęcona piłce nożnej – Futbol a sol y sombra. Co jakiś czas będę publikował w tierralatina.pl, któryś z jej fragmentów we własnym przekładzie (od razu dodam, że posługiwać się będę wydaniem anglojęzycznym, gdyż oryginałem nie dysponuję), by przybliżyć Wam tę godną uwagi pozycję… Dzisiaj zapraszam do lektury następującego fragmentu:
Moce tajemne
Urugwajski piłkarz Adhemar Canavessi poświęcił sam siebie, by jego obecność na boisku nie przyniosła nieszczęścia reprezentacji charruas w finale Igrzysk Olimpijskich 1928 roku w Amsterdamie. Urugwajczycy zagrać mieli w nim z Argentyną. Canavessi wysiadł z wiozącego piłkarzy na stadion autobusu i pozostał w hotelu. Za każdym razem, gdy grał w meczu z Argentyńczykami, reprezentacja Urugwaju przegrywała. W ostatnej potyczce tych drużyn pechowiec strzelił nawet bramkę samobójczą. Mecz w Amsterdamie, bez Canavessiego w składzie, Urugwaj wygrał.
Dzień wcześniej Carlos Gardel wystąpił specjalnie dla dryżyny argentyńskiej w zamieszkiwanym przez nią hotelu. By przynieść jej szczęście, wykonał swe najnowsze tango Dandy. Dwa lata później historia się powtórzyła. Gardel ponownie zaśpiewał Dandy, życząc Argentyńczykom sukcesu. Tym razem działo się to tuż przed finałem mistrzostw świata 1930 roku, w którym ponownie górą był Urugwaj.
Dla wielu Gardel jest poza wszelkimi podejrzeniami. Nie brakuje jednak takich, dla których jest to koronny dowód na to, że Carlitos jednak był Urugwajczykiem.
Eduardo Galeano, Football in sun and shadow (Futbol a sol y sombra), London – New York 2003. Rozdział The Occult Forces, str. 51. Przekład: Sergiusz Bober.
Ci zaś, którzy chcą dowiedzieć się nieco więcej o pochodzeniu słynnego Gardela i związanych z nim urugwajsko-argentyńskich animozjach, sięgnąć powinni do świetnej biografii Zorzala pióra Simona Colliera Carlos Gardel: su vida, su música, su época…
To też może Cię zainteresować:
- Nasnazzi u Galeano
- Salsa o Twitterze
- Maradona będzie mył argentyńskiego Rolls-Royce’a!
- Ekwador szuka selekcjonera
- Krytyczny stan byłego reprezentanta Argentyny









[...] Poprzedni fragmencik tej doskonałej książki Galeano przeczytać można tutaj. [...]