Winne Chile


Eksperci są zgodni – chilijskie wina są coraz lepsze. Producentom z Chile udała się trudna sztuka równoczesnego zwiększania produkcji i jakości.

Chilijski urząd ds. rolnictwa opublikował właśnie szczegółowy raport o produkcji tego najszlachetniejszego z alkoholowych trunków (mam nadzieję, że piwosze się nie obrażą!). I okazuje się, że Chile wyprodukowało w tym roku 8,28 milionów hektolitrów wina. To o 2 proc. mniej niz w rekordowym roku ubiegłym. Co jednak pocieszające największy spadek, bo o aż ponad 15 proc. dotyczy tzw. win stołowych, czyli najgorszych i najtańszych sikaczy.

8 milionów hektolitrów to raczej dość abstrakcyjne sformułowanie – trudno sobie to wyobrazić. Najlepszym sposobem na zobrazowanie rzędu wielkości tej produkcji jest chyba porównanie z innymi winnymi producentami. Chile w ich światowym rankingu zajmuje 11 pozycję. Liderem jest oczywiście Francja, która co roku produkuje blisko… 50 milionów hektolitrów.

Chilijską specyfiką jest jednak to, że kraj ten sprzadaje za granicą ponad połowę produkowanego u siebie trunku i wśród światowych eksporterów wina zajmuje dumnie 5 pozycję. Wina z Chile stały się na świecie tak lubiane i popularne, że kraj ten w winnym eksporcie wyprzedził niedawno Stany Zjednoczone i RPA.

Winna produkcja w Chile, to – w ostatnich kilkunastu latach – jedne z największych „success story” tego kraju. Bo choć piewsze winnice w okolicach dzisiejszego Santiago de Chile hiszpańscy kolonizatorzy założyli już w XVI wieku, to jeszcze nie tak dawno mało kto na świecie słyszał o chilijskich winach. Na dobrą sprawę winna rewolucja rozpoczęła się w Chile wraz z poworotem demokracji w końcu lat 80-tych minionego wieku.

Nie sugerujemy bynajmniej, że wino ma jakiekolwiek sympatie polityczne i samo z siebie stało się lepsze po odejściu od władzy Pinocheta, winorośle także nie zaczęły z radości szybciej rosnąć… Po prostu, wraz z demokracją pojawili się w Chile francuscy i hiszpańscy enologowie, czyli specjaliści od produkcji wina. A także wielomilionowe inwestycje w tą branżę. Nie brakowało też niewielkich, niezależnych europejskich winiarzy, którzy sprzedawali swe uprawy na Starym Kontynencie i za otrzymane pieniądze kupowali olbrzymie, nadające się do uprawy winorośli tereny w Chile, albo wręcz stare winnice. W efekcie, w ciągu ostatnich 20 lat produkcja chilijskiego wina wzrosła ponad czterokrotnie. Nie wspominając o jakości…

Chilijscy producenci wina mają coś czego zazdrości im cały winny świat. A dokładniej nie mają czegoś co jest zmorą producentów wszędzie poza Chile. Choć może to zabrzmieć niewiarygodnie, Chile jest jedynym krajem na świecie, w którym winnice nie są napastowane przez owada-winojada Filokserę winiec. Ta mała, pochodząca z Ameryki Północnej muszka w XIX wieku zdziesiątkowała europejskie winnice. Larwy tego owada nie tylko wysysają z winorośli soki, ale także przenoszą bakterię powodującą śmiertelną dla tej rośliny tzw. chorobę Pierca.

Od czasu tej panaeuropejskiej epidemii uprawiane na naszym kontynencie winorośle są szczepami – właściwą odmianę zaszczepia się na korzeniu odpornym na pasożyta. Niestety tak zaszczepione winorośle nie są długowieczne – plantacje trzeba odnawiać co ok. 25 lat. Tymczasem, zdaniem wielu enologów, im winorośl starsza tym potencjalnie lepsze może być wino wyprodukowane z jej owoców. Chile jest jedynym krajem na świecie, gdzie niektóre winnice mają ponad 100-letnie winorośle. I gdzie zachowały się odmiany które w Europie całkowicie w XIX wieku wyginęły. Jak chociażby – będący chilijskim przebojem eksportowym – carménère, który przed wywołaną przez Filokserę katastrofą był jedną z najpopularniejszych odmian we francuskim regionie Bordeaux.

Przez długie lata eksperci nie mogli zrozumieć dlaczego Chile uchowało się przed Filokserą. Początkowo podejrzewano, że kraj ten ochroniła naturalna andyjska bariera. Teraz jednak uważa się, że to wszystko dzięki… miedzi. Chile ma największe na świecie złoża rud tego metalu. I chilijska ziemia zawiera znacznie więcej niż gdziekolwiek indziej związków tego metalu. Tymczasem tak wspaniale się składa, że Filoksera miedzi nienawidzi. I dlatego, ku szczęściu amatorów wina, gardzi chilijskim winnicami.

W 1994 roku chilijskie władze w trosce o jakość produkowanych w tym kraju win, wzorem Francji, wprowadziły ścisły podział regionów produkujących wino. Jest ich pięć: Atacama, Coquimbo, Aconcagua, Valle Central i Sur. Te pięć regionów podzielone jest na 15 podregionów, których nazwa pojawia się na butelkach wina trafiających na nasze stoły: Valle de Copiapó, Valle del Huasco, Valle del Elqui, Valle del Limarí, Valle de Choapa, Valle de Aconcagua, Valle de Casablanca, Valle de San Antonio, Valle del Maipo, Valle del Rapel, Valle de Curicó, Valle del Maule, Valle del Itata, Valle del Bío-Bío i Valle del Maleco.

Oczywiście to, że wino posiada swoje D.O. (Denominacion de Origen), czyli apelację, nie jest gwarancją jego jakości. Świadzczy jednak, że producent przestrzega norm produkcyjnych obowiązujących w danym rejonie. Najwięcej wina produkuje się w znajdujących się w pobliżu Santiago podregionach Maipo i Rapel.

Królem chilijskich winnic jest bezwzględnie Cabernet Sauvignon. W tym roku odmiana ta dała aż 42,4 proc. chilijskich win. Kolejne w rankingu są następujące odmiany: Merlot (14,3 proc.), Sauvignon Blanc (13,2), Chardonnay (9,1), Carménère (8,0), Syrah (3,8), Pais Mission (1,1), Moscatel de Alejandra (1,3), Pinot Noir (1,1) i Cabernet Franc (1,1).

Na koniec, po takiej dozie teorii, wypadałoby pewnie napisać coś o konkretach, czyli np. najlepszych chilijskich winach. Łatwe to nie jest, bo wyśmienite wino wyprodukowane 5 lat temu, wcale nie musi być . Poza tym jeden producent może produkować np. wyśmienity cabernet, ale poślednie merlot.

No ale, na szczęście, są producenci, którzy zawsze trzymają jakość i których można polecić ze spokojnym sumieniem. Mnie osobiście nigdy jeszcze nie zdarzyło się trafić na wyprodukowany przez nich zły trunek. Kolejność niezobowiązująca:

  • wino SeñaSeña – jeden z najmłodszych i najbardziej ekskluzywnych chilijskich producentów wina z Valle Aconcagua. Owoc współpracy Eduardo Chadwicka, jednego z największych chilijskich winnych magnatów, ze słynnym kalifornijskim producentem Robertem Mondavim. Winnice Seña to zaledwie 45 hektarów na których rośną odmiany Cabernet Sauvignon, Merlot, Cabernet Franc, Petit Verdot, Carménère i Malbec. Wina drogie, ale zdecydowanie warte swej ceny. Jeśli kiedyś będziecie mieli okazję spróbować, nie przegapcie jej! Eduardo Chadwick kieruje także innym wyśmienitym producentem: Viña Errazuriz.
  • Almaviva – kolejny wspaniały owoc współpracy tradycyjnego chilijskiego producenta ze znamienitym zagranicznym partnerem. W tym przypadku chodzi o znane chilijskie Concha y Toro oraz francuskiego producenta Baron Philippe de Rothschild. Wina Almaviva powstają z Cabernet Sauvignon, Carménère, Merlot i Petit Verdot rosnących w okolicach Puente Alto w Valle del Maipo. To po prostu poezja zamknięta w butelce!
    (w Polsce sprzedaje je Festus)
  • Chateau Los Boldos – wina produkowane przez Dominique Masseneza, znanego alzackiego producenta wysoko-gatunkowych wódek i likierów, który pod koniec lat 80-tych zakupił jedną z najstarszych chilijskich winnic w Valle Rapel i odkrył w sobie winną pasję. Do tego stopnia, że w końcu przeprowadził się do Chile aby osobiście doglądać produkcji swego wina!
    (update z marca 2008 – Dominique Massenez sprzedał swoją chilijską winnicę, za 20 milionów euro, portugalskiemu koncernowi winnemu Sogrape. Obecnie nosi ona nazwę Los Boldos.)
  • Torreón de Paredes – czysto chilijski producent wina z Valle Rapel, jeden z niewielu którzy w tym kraju uprawiają Gewürztraminer. I który porafi go wyśmienicie uwinnić. Oferuje także m.in. wina z ciekawej odmiany Viognier.

Inni bardzo solidni producenci to Casa Lapostolle, Undurraga, Cousiño Macul, Von SiebenthalTarapacá i Estampa. No i na pewno wielu innych, których nie miałem okazji jeszcze poznać…

A może Wy macie jakiś chiljskich winnych faworytów? I co wolicie, wina odmianowe, czy może mieszane? Ja w przypadku win chilijskich preferuje chyba te ostatnie. Wielu producentów robi naprawdę mistrzowskie asamblaże, ba – niektórzy produkują tylko i wyłącznie wina mieszane.

A! Na koniec bardzo dobra nowina – chilijscy producenci zapowiadają, że 2007 powinien być wyjątkowo dobrym rocznikiem!

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.