Kiepska Wigilia latynoskich zbrodniarzy


Zdziwić się musiał były oficer wywiadu urugwajskiej Marynarki WojennejNéstor Jorge Fernández Troccoli, gdy w Wigilię został nagle aresztowany. I to w Sorrento, we Włoszech!

Podobny los spotkać też może ponad setkę innych latynoskich oprawców!

60-letni obcnie Fernández Troccoli podejrzewany jest o aktywny współudział w zbrodniach dokonywanych w Urugwaju w latach 70-tych i 80-tych, w tym m.in tych odbywających się w ramach tzw. Operacji Kondor – zorganizowanej w połowie lat 70-tych ubiegłego wieku przez południowoamerykańskich dyktatorów, metodycznej i bezwzględnej akcji likwidacji opozycji.

Fernández Troccoli przed sądem, i to urugwajskim, stanąć miał już kilka miesięcy temu – jest jednym z trzech głównych podejrzanych w procesie, w ramach którego przed oblicze sędziów w Montevideo doprowadzono kilka dni temu byłego urugwajskiego prezydenta i generała Gregorio Álvareza.

Fernández Troccoli nie na darmo jednak pracował w wywiadzie – 25 września, kilka godzin przed planowanym wydaniem nakazu jego aresztowania, wyjechał w pośpiechu z Urugwaju. Początkowo do Brazylii, kilka dni później do Europy. Urugwajczycy w ślad za nim wysłali jednak list gończy

Nie był on potrzebny. Gdy włoscy policjanci zatrzymywali Urugwajczyka w wigilię Bożego Narodzenia, nie powoływali się wcale na dokumenty Interpolu i nie grozili ekstradycją. Przeciwnie – Fernándezowi Troccoli grozi proces w Rzymie. I to nie tylko dlatego, że zatrzymany posiada także włoskie obywatelstwo, lecz przede wszystkim dlatego, że w wyniku jego działań zginęli także (liczni w południowej Ameryce) Włosi.

Przy okazji tego aresztowania wyszło na jaw coś zupełnie nowego – prokuratura w Rzymie prowadzi od wielu miesięcy bardzo intensywne śledztwo właśnie  w sprawie Włochów zamordowanych przez latynoskie reżimy. Włoska agencja prasowa ANSA twierdzi, że gotowe są już nakazy aresztowania aż blisko 140. południowoamerykańskich oprawców. Od prezydentów, po tych co naciskali na cyngiel.

I choć pewnie po aresztowaniu Fernándeza Troccoli, latynoscy zbrodniarze wiele razy się zastanowią zanim wsiądą w samolot do Rzymu, to nie będę ukrywał, że czuję pewną satysfakcję i zadowolenie z działań włoskiej prokuratury. Bo nie chodzi tylko o sprawiedliwość, czyli bezwarunkowe postawienie przed sądem tych, którzy obecnie są w większości dziadkami. Chodzi także o symboliczny gest wobec tysięcy rodzin tych wszystkich bestialsko zamordowanych czy “zaginionych” ofiar wojskowych reżimów – sygnał, że ich cierpienia, tragedie nie zostały zapomniane.

A także, a może przede wszystkim, o ostrzeżenie dla wszystkich tych, którzy obecnie chcieliby stosować podobne metody. Bez względu na to w imię jakich ideologii…

Prześlij dalej:

3 reakcje na "Kiepska Wigilia latynoskich zbrodniarzy"

  1. ffamousffatman  27/12/2007 o 11:01

    No, bidulek nie do tego kraju na swieta przyjechal – u nas pewnie by sie odpowiednik komitet zawiazal do obrony urugwajskiego patryjoty przed wszechswiatowym lewactwem.

    Odpowiedz
  2. ffamousffatman  27/12/2007 o 11:03

    taak… taak…

    Odpowiedz
  3. ffamousffatman  27/12/2007 o 11:04

    Semka z kolega cos by wymyslili.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.