Brazylia biopaliw się nie boi


Mimo coraz głośniejszych i coraz bardziej powszechnych krytyk, że produkcja biopaliw prowadzi do wzrostu cen żywności i przyczynia sie do rozkwitu epidemii głodu na świecie, Brazylia nie zamierza zrezygnować ze swej – wypracowanej przez lata – pozycji światowego lidera w produkcji tego typu paliw. I inwestuje w nią coraz większe pieniądze.

Prezydent Brazylii, Luiz Inacio „Lula” da Silva, inaugurował w tym tygodniu wybudowaną od podstaw fabrykę biodiesla w Candeias, niedaleko Salvador de Bahía. I choć, oczywiście, nie jest to pierwsza brazylijska biorafineria, to paliwowi eksperci w tym kraju, uważają ją za przełomową. Po raz pierwszy bowiem w produkcję biologicznego oleju napędowego zainwestował Petrobras, brazylijski gigant petrochemiczny, który do tej pory, poza wydobyciem, rafinacją i dystrybucją ropy naftowej, zajmował się jedynie produkcją etanolu – alkoholu z trzciny cukrowej, na którym jeździ blisko połowa brazylijskich samochodów osobowych. Do biodiesla szefowie Petrobras jeszcze niedwano wcale nie byli przekonani. Powtarzali, że jego produkcja jest zbyt kosztowna, a technologie wytwarzania niedopracowane.

Dramatyczny wzrost cen ropy naftowej na światowych rynkach sprawił jednak, że biodieslem zaczęło się interesować wiele firm na całym świecie. Petrobras aby nie wypaść z biopaliwowej awangardy musiał uczynić to samo. Utworzył więc w ubiegłym roku wyspecjalizowaną filię Petrobras Biofuels, do prac nad nowymi technologiami skierował najlepszych swoich specjalistów i zaczął budowę biorafinerii. Ta otwarta w tym tygodniu jest pierwszą z nich. Przed końcem tego roku otwarte zostaną kolejne dwie – w Montes Carlos w stanie Minas Gerais, i w Quixada w stanie Ceara. Budowa tych trzech zakładów kosztowała Petrobras 184 miliony dolarów. Rocznie będą one produkować ok. 170 milionów litrów biodiesla.

Zdaniem ekspertów, to najnowocześniejsze biorafinerie na świecie. Olej napędowy są bowiem w stanie wyprodukować niemal ze wszystkiego co zawiera tłuszcze. Podstawowymi surowcami będą olej sojowy, olej rycynowy, olej słonecznikowy, olej bawełniany, ale także tłuszcze zwierzęce jak np. świńska słonina, oraz zużyte tłuszcze kulinarne, czyli np. odpadki po produkcji frytek z dużych sieci fast-foodów. Potrobras podpisał już kontrakty z 55 tysiącami rolników i hodowców na bezpośrednie dostawy surowców do biorafinerii.

Brazylia jest obecnie drugim co do wielkości na świecie, po Stanach Zjednoczonych, producentem biopaliw. I największym ich eksporterem. Głównie za sprawą wspomnianego etanolu, którego produkuje aż 15 miliardów litrów rocznie, i którego część sprzedaje nawet do Japonii. Z kolei produkcja biodiesla osiągnęła w Brazylii w ubiegłym roku, czyli przed wejściem Petrobrasu na ten rynek, 840 milonów litrów.

W chwili obecnej biologiczny olej napędowy stosuje się Brazylii jako obowiązkową 3 proc. domieszkę do oleju pochodzenia ropnego. Rząd chce zwiększyć tą obowiązkową zawarość biopaliwa do co najmniej 5 proc. najpóźniej w 2010 roku.

Brazylia nie zamierza jednak uciekać przed debatą o korzyściach i wadach wynikających z produkcji biopaliw. „Nie boimy się takiej dyskusji. Ale chcemy by toczona była ona bez zbędnych emocji i opierała się na solidnych naukowych argumentach” – powiedział brazylijski prezydent otwierając biorafinerię w Candeias. Ujawnił też, że w listopadzie ma zamiar zorganizować wielką międzynarodową kopnferencję poświęconą biopaliwom. „Na którą zaproszeni zostaną też najwięksi ich krytycy” – sprecyzował.

Rząd Luli oraz kierownictwo Petrobras twierdzą, że w ich kraju produkcja biopaliw nie tylko nie powoduje wzrostu cen żywności, ale wręcz pomaga walczyć z biedą. Z zaopatrywania biorafinerii żyją już obecnie dziesiątki tysięcy rolników. I w przeciwieństwie do np. USA, gdzie etanol produkuje się z kukurydzy, która jest także pokarmem człowieka i paszą dla hodowlanych zwierząt, brazylijskie technologie nie wprowadzają konkurencji między żywnością a paliwami. Trzcina cukrowa z której robi się etanol rośnie na mało wymagających glebach i jest jej wystarczająco dużo, aby produkować i ekportować zarówno paliwo, jak i cukier. Także biodiesel jest, w dużym stopniu, produkowany z odpadków. Co też niemniej ważne – podkreśla brazylijski rząd – biopaliwa przyczyniają się w zdecydowany sposób do redukcji gazów cieplarnianych.

Prześlij dalej:

10 reakcji na "Brazylia biopaliw się nie boi"

  1. cito1  31/07/2008 o 17:20

    Z 25 marca tego roku „Polska drugą Brazylią?”. Dlaczego nie?

    – Alkoholu na świecie, najwięcej używa się w Brazylii ale nie znaczy to wcale, że jest to naród alkoholików, bo wykorzystuje się go tam przede wszystkim jako paliwo do samochodów.

    Produkcja etanolu nie jest kosztowna, zważywszy na ilość trzciny cukrowej jaka rośnie w tym kraju. Dzięki temu Brazylia kompletnie uniezależniła sie od ropy naftowej. Pomysł na alternatywne biopaliwa zaczęto więc stosować także w innych częściach świata. Tam gdzie za zimno dla trzciny cukrowej, na alkohol przerabia się kukurydzę. Jednak wykorzystywanie żywności do produkcji paliwa jest nie tylko nieetyczne ale także nieekonomiczne. Idealną rośliną do produkcji etanolu okazała się być pospolita trawa, zwana prosem rózgowatym.

    Proso to rośnie głównie na amerykańskiej prerii ale można go spotkać także w polskich ogródkach, gdzie jest rośliną ozdobną. Proso nie ma żadnych specjalnych wymagań i rośnie wszędzie, gdzie znajdzie odrobinę gleby i wilgoci. Nie potrzebuje też pielęgnacji, nawozow sztucznych czy pestycydów.
    Dorosła roślina osiąga 2m wysokości a jej łodyga jest twarda i zdrewniała jak ołówek. Przyczyną jest zawarta w niej celuloza, do której jeśli dodać odpowiednich enzymów i wszystko razem podgrzać, staje sie pierwszorzędnym źródłem etanolu.
    Kukurydza zanim stanie się paliwem, sama potrzebuje dużych inwestycji energetycznych takich jak napęd do traktoru i rozmaite środki ochrony roślin, które podobnie jak sam traktor , wyprodukowano przy znacznym zużyciu energii. Aby uzyskać litr etanolu z kukurydzy zużywa się niemalże litr benzyny. Mimo to, taka produkcja nadal ma sens, bo zmniejsza uzależnienie kraju od dostaw ropy z zagranicy. Ten sam litr benzyny użyty przy uprawie prosa rózgowatego daje aż 5 i pół litra etanolu, co wróży trawie świetlaną przyszłość. Wysuszone pozostałości po destylacji wykorzystuje się do podgrzewania całego procesu.

    Produkcja paliwa z prosa – które może rosnąć na każdym trawniku – jest być może najlepszym rozwiązaniem energetycznym dla krajów bez złóż ropy, takich jak Polska. Oznacza zmniejszenie zależnosci od jej importu, zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery a jego uprawa jest także gotowym rozwiazaniem dla nieefektywnego rolnictwa.
    Patrząc z tej perspektywy, sens „Stepów Akermańskich ” nabiera kompletnie innego znaczenia. – raritan”

    Dodam jeszcze tylko, że takim poligonem doświadczalnym wdrażania biopaliw w życie, jest Formuła 1.

    Pozdrawiam i sorki za przydługi komentarz ale nie mogłam się oprzeć widząc, że jednak Brazylia nadal kroczy tą drogą – i słusznie.

    Odpowiedz
  2. tres.pimientos  01/08/2008 o 12:46

    Produkcją etanolu z trzciny cukrowej niedawno „zaraziła” się również Dominikana. Do tej pory użyteczny badyl kojarzony był w kraju z produkcją rumu, którego 95 procent spożywa się „za winklem” a chlubne 5 procent idzie na eksport. Prezydent Fernandez ustawił już podobno projekty biopaliwowe w roli priorytetów. Dominikana (szczególnie wschodnia) ma do wykorzystania około 100 tys. hektarów nieużytków i „startowe” pieniądze w kwocie 1,5 mld zielonych. Część upraw pójdzie na biodiesel, a reszta na bioetanol.

    Dominikana zamierza eksperymentować na dwóch, powyższych polach. W przypadku biodiesla rośliną, która jak i trzcina cukrowa, nie boczy się na słabej jakości grunty – ma być ponoć – jatropha. Krzew ten rodzi oleiste owoce, które nadają się do produkcji biopaliw. Dodatkowo, owoce są trujące, co daje praktykom kultywacji rośliny argument w dyskusji: żywność czy biopaliwa? Jatrophę testuje się już z powodzeniem w wielu krajach w całych pasie tropikalnym, od Indonezji po Amerykę Środkową. Lokalnie, jak i na szerszą skalę, przy coraz bardziej znaczącym zaangażowaniu zachodnich koncernów. Ostatnio temat jatrophy często przewija się w kontekście Afryki.

    Co do bioetanolu i Brazylii. Być może czeka nas inna rewolucja na tym polu. Podobno trwają tam koncepcyjne prace nad generatorami prądu – właśnie na bioetanol z trzciny, które mają zapewnić elektryczność na oddalonych obszarach wiejskich. Zresztą nie tylko na oddalonych. I pewnie nie tylko w Brazylii. Łącznie na świecie, jakieś 1,6 miliarda ludzi żyje bez prądu.

    Ale nawet gdy generalnie prąd jest, to lubi znikać. Np. w Dominikanie dzieje się tak dość często. Uruchamiane są wtedy generatory na benzynę, które buczą pod oknem (np. hotelu). No i można końcówkę filmu obejrzeć. Ale i benzyny brakuje. Dominikana to wyspa. Wystarczy, że statek-cysterna nie wpłynie do portu..

    Niech patrzą zatem na tę cukrowa trzcinę z poziomu elektrowni a nie gorzelni 😉

    Saludos,
    pimiento

    Odpowiedz
  3. Chavez  02/08/2008 o 10:04

    Również i do Polski przybywają inwestorzy, którzy zamierzają wejść w eko – biznes paliwowy. Jak na razie, poza kłopotami, z uruchomieniem produkcji biodiesla większej szansy jednak nie mają. Wpływ znaczący na potykanie z trudnościami w produkcji ekopaliw mają polscy politycy i urzędnicy. Czy Polacy mogą coś zyskać na technologii brazylijskiej? Wątpię; brak nam świeżości w ocenie aktualnej (trudnej) sytuacji na rynku paliw. Krytykują nasi „znawcy” tematu niektórych przywódców krajów latynowskich niektóre awangardowe posunięcia Latynosów a ja uważam, że wykorzystując odpowiedni klimat, prezydent Brazylii bardzo dobrze propagandowo i ekonomicznie rozgrywa temat biopaliw. Czekamy na polskie echa.

    Odpowiedz
  4. cito1  03/08/2008 o 19:53

    Problem z wdrażaniem pomysłu biopaliw, ale i energii alternatywnych jest wszędzie, bo silne lobby naftowe związane z czerpaniem zysków ze sprzedaży i przerobu ropy naftowej, swoimi mackami jest zaszczepione u trzymających władzę. Z obawy skutecznie blokują oni na wszelki wypadek te decyzje (być może w przyszłości byłoby to dla nich niekorzystne finansowo)

    Odpowiedz
  5. lachmani  06/08/2008 o 03:41

    Jedno pytanie: w jaki sposób pozyskiwane są grunty pod uprawę tych wspaniałych roślin? Bo jeśli przy okazji karczuje się i przede wszystkim wypala pierwotne lasy, nie tylko emitując dwutlenek węgla, ale też przy okazji niszcząc siedliska masy gatunków roślin i zwierząt, to korzyści z takiego promowania biopaliw są co najmniej wątpliwe…

    Odpowiedz
  6. andsol-br  06/08/2008 o 22:02

    Tierralatina, nie zareagowałem natychmiast na Twoją (kompetentną) ekskursję do Brazylii, bo chciałem w komentarzu przytoczyć dane, które gdzieś zapeklowałem na biurku i które znacznie pomniejszyły mój entuzjazm do tego całego spalinowego byznesu. Ale nie wiem gdzie to leży, jak odszukam to się jeszcze tu podłączę, w każdym razie dla zmniejszenia zanieczyszczenia przez użycie biopaliw zamiast benzyny zanieczyszcza się ciągle sporo atmosferę przy produkcji tych paliw. Ale to ma urok tylko przy cytowaniu liczb, więc zostawmy to na kiedyś.

    A teraz inne dane, które odszukałem, i które mają związek z uwagą Lachmanów (choć unikają nazywania kraju, który by miał karczować pierwotne lasy, to sporo osób domyśli się tam Brazylii). Z terenów nadających się w Brazylii pod uprawy używa się tylko 20% i tylko 1% (bynajmniej nie Amazonia, wręcz odwrotnie, głównie obszary w So Paulo i to te, które nie są konkurencją dla innych kultur) produkują trzcinę cukrową na alkohol, który daje połowę biopaliw Brazylii i blisko 20% wszystkiego spalanego w samochodach. Natomiast w Stanach obszar użyty na kukurydzę do biopaliw zajmuje 4% całości uprawnej, kukurydza ta jest konkurentką kukurydzy do jedzenia, przez to (kukurydza podobna do kukurydzy) ma rządowe subsydia i w dodatku nie da ani 2% całości płynów spalanych w samochodach w Stanach. Więc cała ta fala oburzenia, jawnie kierowana ku Brazylii, to część wojenki handlowej i równie dobrze można by winić za pojawiającą się zwyżkę cen żywności wampiry czy chupacabra.

    A zwyżka cen dlatego, że jednak świat się bogaci i tacy, co przedtem nieczęsto jedli zaczynają się przyzwyczajać do codziennych posiłków. Kilkaset milionów otwartych ust to spora różnica.

    Ciekawe, że w tej całej masie oburzonych ludzi nie słyszę głosów o natychmiastowej i obowiązkowej likwidacji uprawy tytoniu. Bo o ile pamiętam, jedzenie z niego nijakie.

    Odpowiedz
  7. lachmani  12/08/2008 o 02:06

    Owszem, czytałem o karczowaniu i wypalaniu lasów w Brazylii i w Amazonii pozabrazylijskiej, ale moja uwaga była bardziej związana z tym co ostatnio widziałem na własne oczy na Borneo, które zawsze kojarzyło mi się z dziewiczą dżunglą, a które dzisiaj jest jedną wielką plantacją palm, z których robi się olej palmowy – dla celów spożywczych, ale też jako biopaliwo. Nie znam podanych powyżej statystyk, dlatego zadałem pytanie.

    Odpowiedz
    • tierralatina  12/08/2008 o 14:55

      W Brazylii Puszcza Amazonska nie kurczy sie z powodu zapotrzebowania na ziemie do plantacji trzciny cukrowej. Ona jest bardzo niewybredna glebowo i wyrosnie praktycznie wszedzie gdzie zapewnisz jej odpowiednia ilosc wody. Amazonia jest ofiara przede wszystkim handlarzy tropikalnymi gatunkami drewna i – w mniejszym stopniu – plantatorow soi.

      Odpowiedz
  8. Pingback: Brazylia ważna dla Fiata | tierralatina.pl

  9. Pingback: Ameryka Łacińska stawia na biopaliwa | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.