Najmodniejsze latynoskie brzmienia


Nagroda Grammy, niewielki pozłacany gramofon, jest powszechnie uznawana ze muzyczny odpowiednik Oskarów. Między innymi ze względu na sposób ich przyznawania – to nie krytycy muzyczni, nie publiczność, ale sami ludzie z branży – muzycy, inżynierowie dźwięku, producenci – wybierają co roku najlepsze, ich zdaniem, muzyczne wydarzenia. Od albumu roku, poprzez najlepszą piosenkę, najciekawszy debiut, po – tak jak w Oskarach – różne mocno techniczne dokonania.

Od 9 lat Grammy ma młodszego brata. To Latin Grammy – nagrody dla muzyków i wykonawców tworzących w krajach hiszpańsko i portugalskojęzycznych. Ich przyznawaniem zajmuje się Latin Academy of Recording Arts & Sciences, czyli organizacja zrzeszająca Latynosów pracujących w muzycznej branży. Ich doroczne wyróżnienia to największe wydarzenie w komercyjnej latynoskiej muzyce.

Tegoroczna gala latynoskiej muzyki odbyła się w miniony czwartek w średnio latynoskim miejscu, bo w Houston, w Teksasie. Show był typowo amerykański, czyli grzeczny, widowiskowy i bardzo sprawnie przygotowany. Niespodzianek wielkich nie było, skandali też nie. Oczywiście, jak zawsze w takich sytuacjach, możnaby długo polemizować, czy rzeczywiście nagrodzeni zostali najlepsi, czy może tylko najbardziej popularni. Niemniej jednak – tak jak w przypadku Oskarów – na pewno warto rzucić okiem na rezultaty. Muzykę nagrodzonych można lubić lub nie, ale na pewno nie są to osoby przypadkowe.

Zgodnie z przewidywaniami największym tryumfatorem Latin Grammy 2008 był Juanes. Miał on najwięcej, bo aż pięć nominacji i w czwartek okazało się, że zwyciężył właśnie w pięciu kategoriach: Najlepszy AlbumNajlepsze NagranieNajlepsza PiosenkaNajlepszy Męski Wokalny Album PopNajlepszy Wideoklip. Tych pięć zdobytych teraz złotych gramofoników dołączy w domu Kolumbijczyka do 12 innych, zdobytych w poprzednich latach. Co oznacza, że Juanes jest najczęściej nagradzaną osobą w 9-letniej historii plebiscytu.

Nagrodzony album La Vida Es… Un Ratico sprzedał się świetnie nie tylko w Ameryce Łacińskiej, ale też w Stanach Zjednoczonych, Europie i Australii. Wpis ten otwiera pochodząca właśnie z tego albumu wyróżniona piosenka i zarazem zwycięzkie wideo, Me enamora.

Jako ciekawostkę dodam, że producentem tego albumu Juanesa był zdobywca Oskara, Argentyńczyk, Gustavo Santaolalla.

Nagrodę za najlepszy debiut, czyli – trzymając się oficjalnej terminologii – Nowego Artysty, otrzymała śpiewająca przy akompaniamencie własnej, akustycznej gitary, 26-letnia Portorykanka, Kany García. Jej ojcem jest… hiszpański ksiądz katolicki, który porzucił sutannę gdy zakochał się w pięknej Latynosce z Portoryko.

Kany nie tylko zdobyła nagrodę za najlepszy debiut. Drugi złoty gramofonik powędrował do niej za Najlepszy Kobiecy Wokalny Album Pop. Ów album to Cualquier Día.

Piękna Portorykanka nie jest jedyną, która przywiezie nagrodę Grammy Latin na tą, mającą bogatą tradycję muzyzcyną, wyspę. Pochodzą z niej także laureaci kategorii Najlepszy Album Muzyki Miejskiej. Za Los Extraterrestres nagrodę otrzymał reagettonowy duet Wisin y Yandel.

Portorykańczycy przygotowali najlepszą miejską płytę, ale nie piosenkę. Za miejski hicior tego roku uznano zaśpiewane w rytmie reagge Te Quiero, utwór panamskiego „romantycznego gangstera” Flexa:

Po reagge kolej na trochę mocniejsze granie. Za Najlepszy Solowy Rockowy Album uznano La Lengua Popular argentyńskiego dinozaura tamtejszej sceny muzycznej, AndrésaCalamaro. Oto 5 minutos más, najpopularniejsza piosenka z tej płyty:

Argentyńczyk został więc rockowym solistą roku, zaś wyróżniona grupa pochodzi z Meksyku. Najlepszy Grupowy Rockowy Album to Eternamiente, popularnej i zbierającej już od lat różne laury, formacji Molotov. Nagrodzona płyta jest dość nietypową produkcją – wśród 18 znajdujących się na niej utworów tylko dwie piosenki to, tak naprawdęą dzieła zespołu. Pozostałe 16, to po cztery utwory przygotowane solowo przez każdego z czterech członków Molotova.

Ani Molotov, ani Andrés Calamaro nie zasłużyli sobie jednak na tryumf w kategorii Najlepszy Rockowy Utwór. Tutaj laur zdobyli inni weterani – istniejąca już od blisko 20 lat, meksykańksa grupa Café Tacuba. Nagrodzona piosenka to, pochodząca z albumu SinoEsta Vez:

Muzycy z Mexico-City zdobyli też drugi laur, Pochodząca z tego samego albumu utwór Volver a comenzar uznany bowiem został za… Najlepszy Alternatywny Utwór:

No i to by było na tyle. Aby nie przeciążać zbytnio tej notki zatrzymam się tutaj. Będzie jednak druga i trzecia część. A w nich m.in. o nagrodzonych albumach z muzyką tango, jazzową, a także o wyróżnionych muzykach z Brazylii.

Póki co, podzielcie się proszę wrażeniami. Co Wam się podobało, co nie? Co znaliście wcześniej, co odkryliście teraz?

Prześlij dalej:

2 reakcje na "Najmodniejsze latynoskie brzmienia"

  1. Pingback: Latin Grammy 2008, cz. 2. | tierralatina.pl

  2. Pingback: Brazylijscy laureaci Latin Grammy 2008 | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.