„Z czuba” a sprawa peruwiańska


W dniu dzisiejszym Z Czuba, alternatywny sportowy serwis portalu gazeta.pl, odniósł się do pozyskania przez limeńskie Universitario, znanego z boisk Premiership, peruwiańskiego internacjonała Nolberto Solano (ostatnio w greckiej Larissie). Z tekstu wynika, że stołeczny klub szasta pieniędzmi sprowadzając gwiazdę, jednocześnie zalegając z wypłatami dla pozostałych piłkarzy. W rzeczywistości sprawy mają się nieco inaczej, więc pozwólcie na kilka zdań wyjaśnienia.

Rzeczywiście, prawie trzymiesięczne zaległości wynoszące w sumie 720 tys. dolarów są faktem, ale nie mają związku z ironicznie sugerowanym przez Z czuba „oszczędzaniem” pieniędzy na gażę Solano. Jego pensja ma być bowiem pokrywana przez nowych sponsorów klubu, oraz z zysków (odstępne) i oszczędności (jedna z najwyższych pensji w drużynie) związanych z wypożyczeniem Kolumbijczyka Mayera Candelo do zespołu Juan Aurich z miasta Chiclayo. Jednocześnie zarząd obiecał, że dzięki wsparciu nowych sponosorów oraz dodatkowych środków przekazanych przez tytularnego sponsora Grupo Santo Domingo, w przyszłym tygodniu uregulowane zostaną wszystkie zobowiązania wobec piłkarzy.

Reakcje piłkarzy na transfer Solano, który do końca tygodnia ma pojawić się w Limie były różne. Lider grupy niezadowolonych, argentyński obrońca Carlos Galvan stwierdził, że skoro klub dokonuje tak poważnej inwestycji, nie ma powodów by w dalszym ciągu opóźniać zaległe wypłaty. Z kolei według pomocnika Donny’ego Neyry na pozyskaniu gwiazdy skorzysta drużyna i kibice, a koszty muszą być wysokie bo chodzi o świetnego zawodnika.

Poglądy Neyry zdają się współgrać ze strategią władz klubu związaną z osobą Solano. Jego sprowadzenie traktowane jest zarówno jako inwestycja czysto sportowa, jak i operacja marketingowa. Klub już za kilka tygodni rozpoczyna rozgrywki nie tylko ligowe, ale także występy w Copa Libertadores. Udane występy na arenie międzynarodowej oraz dobra gra szalenie popularnego w kraju Nobby‚ego mają spowodować, że pojawią się kolejni możni sponsorzy, oraz wypełnić po brzegi trybuny osiemdziesięciotysięcznego stadionu Monumental.

To ten stadion ma co tydzień zapełniać Nolberto Solano.

To ten stadion ma co tydzień zapełniać Nolberto Solano.

Sportowy wymiar transferu Solano ma dać Universitario wybitnego lidera oraz piłkarza zdolnego do gry nieszablonowej. Nowy trener Los Cremas Juan Reynoso (były wybitny reprezentant Peru; jako zawodnik mistrz kraju w barwach Universitario; z sukcesami grał w meksykańskich Cruz Azul i Necaxa; jako trener wprowadził do peruwiańskiej czołówki skrome Coronel Bolognesi z Tacny), zresztą przyjaźniący się z Solano, sam zaproponował mu powrót do kraju, zdając sobie sprawę, że tylko piłkarz tego formatu zdolny jest zrealizować w praktyce jego filozofię gry. Chodziło mu przy tym również o zawodnika, który nie tylko potrafi dyrygować zespołem, ale także wybawić go z opresji zagraniem niekonwencjonalnym. Takich gwarancji nie dawali ani Candelo ani Neyra.

By Solano było łatwiej, klub zapewnił mu w ciągu ostatnich kilku tygodni grupę niezłych towarzyszy. Do rywalizacji o miejsce w bramce dołączył Francisco Paco Bazan (swego czasu reprezentant Peru; grywał m. in. w Hiszpanii i na Cyprze; to jego trzecia przygoda z Universitario). Obronę wzmocnili więcej niż solidni John Galliquio (wielokrotny reprezentant Peru; kiedyś w argentyńskim Racing Club i meksykańskim Cruz Azul ostatnio w Dinamo Bukareszt) i Edgar Villamarin (uczestnik Copa America 2007; wraca do kraju po nieudanym pobycie w Czernomorcu Odessa) oraz dwaj młodzi-zdolni: Renzo Revoredo (22 lata; mistrzostwo Torneo Clausura 2007 w barwach Coronel Bolognesi) i Junior Nuñez (19 lat; pozyskany ze Sport Boys Callao). W pomocy pojawili się utalentowany Enio Novoa (podobnie jak Revoredo mistrz Turnieju Zamknięcia 2007 z Coronel Bolognesi) oraz doświadczony Diego Bustamante (wychowanek Universitario; grał m. in. w Sporto Boys Callao, Melgar Arequipa i Alianza Atletico Sullana). Nowy napastnik jest tylko jeden, ale za to całkiem niezły – Carlos Orejuela (sześciokrotny mistrz Peru; reprezentant kraju; grywał m. in. w barwach Sporting Cristal i Alianzy, dwóch wielkich lokalnych rywali Universitario, którego jest wychowankiem; w 2003 roku, jako zawodnik Sport Boys, wywalczył koronę króla strzelców Torneo Clausura oraz został wybrany najlepszym piłkarzem rozgrywek).

Jakby tego było mało, mówi się o kolejnych wzmocnieniach. Jako kandydaci do gry w ataku wymieniani są Piero Alva z Cienciano Cusco (także wychowanek Universitario; aktualny reprezentant) oraz bramkostrzelny Brazylijczyk Ronaille Calheira, grający w Sport Ancash

Wygląda więc na to, że pomimo tymczasowych zawirowań finansowych plany władz Universitario są poważne i przemyślane. Świadczy o tym także pozyskiwanie w większości zawodników emocjonalnie związanych z trenerem (Revoredo, Novoa, Solano) bądź klubem (wychowankowie Galliquio, Bustamante, Orijuela, ewentualnie Alva), co powinno zapewnić dobrą atmosferę w szatni. Trener Reynoso szykuje bardzo mocny jak na peruwiańskie warunki zespół, którego siła ma zasadzać się na znakomitej grze w defensywie (oś Galliquio – Revoredo – Novoa) oraz talencie i doświadczeniu Solano.

Summa summarum, Peru to nie żaden piłkarski dziki zachód. Oczywiście każdy projekt obarczony jest ryzykiem niepowodzenia, ale ten czynnik jest niezależny od szerokości geograficznej…

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

About Sergiusz Bober

Uważnie przygląda się Ameryce Łacińskiej przez futbolowe okulary. Autor Futbolin – bloga znanego chyba każdemu polskiemu miłośnikowi latynoskiej piłki nożnej. Kibic argentyńskiego Boca Juniors i brazylijskiego FC São Paulo.

W sieci:

Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.