Wenezuela, kraj rozdarty. A może zastraszony?


Rozdarty i pełen sprzeczności. Tak przynajmniej wynika z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez, uważany za sympatyzujący z rewolucyjną władzą, instytut badania opinii publicznej IVAD.

Ten sam, który opublikował niedawno rezultaty jakie, podobno, doprowadziły do furii prezydenta Hugo Cháveza.

Tym razem ojciec wenezuelskiej rewolucji wściekać się chyba aż tak bardzo nie będzie. Bowiem w najnowszym sondażu wypada on znacznie lepiej.

Przede wszystkim, aż 62,4 proc. Wenezuelczyków uważa, że Hugo Chávez jest dobrym prezydentem. 36 proc. jest jednak zdanie diametralnie przeciwnego i zdecydowanie źle ocenia jego rządy. Tylko 1,6 proc. dorosłej populacji o przywódcy własnego kraju nie ma żadnej opinii.

Natychmiast jednak należy postawić pytanie na ile wiarygodny jest taki (i jakikolwiek inny) sondaż? Socjologowie podejrzewają bowiem, że Wenezuelczycy z coraz większą obawą wypowiadają swe krytyki. Za „kontrrewolucyjność” można bowiem stracić pracę, mieć firmę nękaną przez państwowe kontrole, a nawet zostać pobitym przez nieznanych sprawców. Coraz częściej.

I coś w tym musi być, bo odpowiedzi na kolejne pytania sondujących z IVAD wykazują sporą rozbieżność z e wcześniej miłością do prezydenta.

Np. za prezydencką Zjednoczoną Socjalistyczną Partią Wenezueli (PSUV) opowiada się już tylko (aż?) 32,3 proc. Reszta partii w politycznym rankingu sympatii znajduje się, teoretycznie, daleko w tyle: druga na liście Akcja Demokratyczna (AD) ma zaledwie 5,3 proc. poparcia, Primero Justicia 4,4 proc., Un Nuevo Tiempo 2,5 proc., chadecy z COPEI 2,2 proc.; a wszystkie pozostałe partie (opozycyjne i prorewolucyjne) razem 4,8 proc. Natomiast aż 46,5 proc. Wenezuelczyków nie wie, bądź nie chce powiedzieć z jaką patrią sympatyzuje.

Jeszcze innaczej wygląda polityczny krajobraz gdy ankieterzy zapytali się o przyszłoroczne wybory parlamentarne. 36,8 proc. Wenezuelczyków deklaruje chęć głosowania na polityków z obozu Cháveza, a 25,5 proc. zdecydowana jest na poparcie opozycji. 37,7 proc. jeszcze nie wie kogo poprze, albo odmawia odpowiedzi.

A co sie stanie gdy Wenezuelczycy zapytani zostaną, czy zadowoleni są z sytuacji w kraju? Tu wreszcie pojawia się niemal jednomyślność – ponad 90 proc. uważa że ich kraj ma poważne problemy. 80,2 proc. skarży się na wysoką przestępczość, 38,3 na brak zadawalającej pracy, 15,7 na kłopoty ze służbą zdrowia, a 15,2 na rosnące koszty życia.

Wszystkich tych odpowiedzi udzieliła ta sama, reprezentatywna grupa sondowanych. Badanie przeprowadzono między 21 a 29 września.

Ważne post scriptum dopisane 12 października o 15.40 czasu warszawskiego.

Otóż wyniki o których pisał Tal Cual w ubiegłym tygodniu, oraz wyniki o których piszę powyżej pochodzą z jednego, tego samego badania. Po obu stronach politycznej barykady interpretuje się je jednak w zupełnie inny sposób. Powyższy tekst napisałem na podstawie depeszy rządowej agencji prasowej ABN. Poprzedni, na podstawie artykułu w opozycyjnym dzuenniku. Dzisiaj dostałem jednak z IVAD częściowe wyniki badań. Wygląda to tak:

Jak oceniasz Hugo Cháveza jako prezydenta Wenezueli?

  • bardzo dobrze – 12,9 proc.
  • dobrze – 22,8 proc.
  • średnio pozytywnie – 22,2 proc.
  • średnio negatywnie – 14,5 proc.
  • źle – 11,6 proc.
  • bardzo źle – 13,9 proc.

Czy darzysz prezydenta Cháveza zaufaniem?

  • bardzo ufam – 17,0 proc.
  • ufam – 16,0 proc.
  • trochę ufam – 15,2 proc.
  • mało ufam – 19,9 proc.
  • wcale nie ufam – 31,2 proc.

Jak oceniasz ewolucję sytuacji w kraju, od czasu gdy rządy sprawuje Hugo Chávez:

  • poprawiła się – 45,8 proc.
  • pogorszyła się – 37,8 proc.
  • nie zmieniła się – 15,8 proc.

Jak oceniasz ewolucję swojej własnej sytuacji (i twojej rodziny), od czasu gdy rządy sprawuje Hugo Chávez:

  • poprawiła się – 37,7 proc.
  • pogorszyła się – 28,3 proc.
  • nie zmieniła się – 32,7 proc.

Prezydent Chávez podczas swych rządów:

  • przekazał część władzy ludowi – 41,1 proc.
  • skupił więcej władzy w swoich rękach – 52,8 proc.

Jak oceniasz swą polityczną pozycję?

  • jestem chavistą – 34,8 proc.
  • jestem anty-chavistą – 37,9 proc.
  • ani jedno, ani drugie – 23,8 proc.
  • nie interesuje mnie polityka – 1,7 proc.

Gdyby dzisiaj zostały zorganizowane wybory prezydenckie i Hugo Chávez byłby jednym z kandydatów, jakbyś głosował?

  • na Hugo Cháveza – 39,8 proc. (47,5 w poprzednim, lipcowym badaniu)
  • przeciw niemu – 42,4 proc. (38,2 proc. w lipcu)
  • nie wiem/nie chcę udzielić odpowiedzi – 17,8 proc. (14,3 w lipcu)

Kiedy powinny się zakończyć rządy prezydenta Cháveza?

  • już w przyszłym roku, w wyniku referendum odwoławczego – 27,9 proc.
  • w 2012 roku, po upływie aktualnego mandatu – 36,3 proc.
  • w 2021 roku – 15,3 proc.
  • niech rządzi nawet dłużej niż do 2021 – 12,8 proc.
  • nie wiem/nie chcę udzielić odpowiedzi – 7,8 proc.

Prześlij dalej:

10 reakcji na "Wenezuela, kraj rozdarty. A może zastraszony?"

  1. bolo  12/10/2009 o 13:17

    Widocznie respondenci 2 tygodnie temu jeszcze nie czuli się zastraszeni.

    Odpowiedz
  2. Marcin Manecki  12/10/2009 o 14:57

    Typowe. Respondenci zawsze o wiele szczerzej odpowiadaja, gdy się ich pyta o generalną ocenę sytuacji w kraju, aktualną politykę, niż gdy gdy mają ocenić konkretne osoby za tą politykę i sytuację odpowiedzialne. Zjawisko to, choć w mniejszej skali, można zaobserwować na całym świecie.

    Odpowiedz
    • bolo  12/10/2009 o 16:28

      „aż 64 proc. sądzi, że dla Wenezueli byłoby dobrze, aby rządy Hugo Cháveza zakończyły się wraz z aktualną, kończącą się w 2012 roku, kadencją”
      Ocena konkretnej osoby za politykę i sytuację odpowiedzialną.

      Odpowiedz
      • tierralatina  12/10/2009 o 16:38

        Wybacz, ale to ocena w sensie stricto nie jest. Zwlaszcza, ze takze w Wenezueli sa osoby myslace w stylu: lubie prezydenta, ale dla demokracji dobre sa zmiany/czas na nowe twarze (niekoniecznie z opozycji).

        Odpowiedz
        • bolo  13/10/2009 o 21:13

          Troszkę to pokręcone jak dla mnie, ale może masz rację:)

          Odpowiedz
  3. Chavez  12/10/2009 o 20:14

    Rządzący dyktatorzy mają wspólną cechę: wściekają się na ujawniających niekorzystne dla nich prognozy polityczne. Prezydent Chavez gromi opozycję za publikowanie niekorzystnych dla niego informacji. Premier Tusk wyrzuca szefa CBA za ujawnienie afer w partii rządzącej. Ja nie wierzę zarówno w 64 % poparcia dla prezydenta Chaveza i ponad 50% poparcie dla partii rządzącej w Polsce. To są procenty na zamówienie. Pytam się więc: czy obaj panowie dyktatorzy mają coś wspólnego z demokracją?

    Odpowiedz
    • Marcin Manecki  12/10/2009 o 20:19

      Tusk dyktatorem? Dobre sobie. Zwlaszcza, z obecnej sytuacji premier w Polsce moze w sumie niewiele. Poza tym nie zauwazylem aby szef CBA zostal wywalony za ujawnianie afer. On polecial za nieprzestrzeganie prawa. Drastyczne.
      To zasadnicza roznica.

      Odpowiedz
      • Chavez  12/10/2009 o 21:49

        Czy propaganda może być dyktaturą? Ja myślę że tak, tym bardziej, że trafia do umysłów tłumu.
        Pewien polityk miał zwyczaj mówić, że kłamstwo po wielokroć powtarzane staje się prawdą. Ale to był bardzo brzydki polityk niemiecki, a Tusk stał się jego uczniem.

        Odpowiedz
    • bolo  13/10/2009 o 21:16

      Chavez dyktatorem???

      Odpowiedz
  4. Chavez  14/10/2009 o 21:10

    Oj, panie Bolo, źle kojarzysz słowo „dyktator”! Dictare to polecać, zalecać.
    Dyktatorem był Robespierre, Napoleon Bonaparte w triumwiracie, ale również Romuald Traugutt.
    Nic nie miałbym przeciwko, gdyby Donald Tusk po dyktatorsku, czyli bez przebaczenia rozprawił się z korupcją w Polsce.
    Dotyczy to również Chaveza, który wg piszących tu ma również problemy z kolesiami w swojej partii. Reasumując, nie zawsze Dyktator jest tylko złem.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.