Salsa o Twitterze


Oscar D’Léon, legendarny wenezuelski twórca salsy, nigdy nie krył swego zainteresowanie nowymi technologiami. Jako jeden z pierwszych muzyków tego gatunku założył własną stronę internetową, a ostatnio stał się też wśród nich pionierem używania Twittera, coraz popularniejszego na całym świecie mikroblogowego serwisu społecznościowego, do kontaktu z fanami.

OscarD'LeonJednak, w przeciwności do większości gwiazd show-businessu, które zlecają zarządzanie swym Twitterem specjalistom od wizerunku i komunikacji, El Faraón de la Salsa sam pisze i wysyła swe mikroblogowe komunikaty. I nie jest to bynajmniej komunikacja jednostronna – Wenezuelczyk wdaje się w twitterowe dyskusje ze swymi sympatykami, chętnie odpowiada na ich pytania, a nawet – jak na Latynosa przystało – nie szczędzi komplementów niektórym swym fankom.

Efekt tego jest taki, że Oscar D’Léon bije w Twitterze rekordy popularności – jego konto śledzi tam obecnie ponad 50 tys. osób. Żaden inny jego rodak nie jest aż tak w tym serwisie popularny.

Temu 66-letniemu muzykowi najwyraźniej wciąż jednak mało. Bo właśnie nagrał nowy utwór w całości poświęcony…  Twitterowi! El Sonero del Mundo, bo tak też często zwą go fani, namawia w nim do śledzenia jego twitterowego konta, oraz do prób komunikowania się z nim za pośrednictwem tego serwisu:

Sígueme, que yo te sigo,
sus mensajes me demuestran que son mis amigos,
sígueme, que yo te sigo,
tú me escribes y yo te escribo,
sígueme, que yo te sigo,
140 caracteres para decirme que me quieres,
sígueme, que yo te sigo,
manda tu mensaje please, te juro que no te olvido (…)
en Twiter yo tengo un millón de amigos,
también te escribo,
en Twiter yo tengo un millón de amigos,
yo te contesto

Śledź mój profil, ja będę sledził twój,
Wasze wiadomości świadczą, że jesteście moimi przyjaciółmi,
Śledź mój profil, ja będę sledził twój,
Ty do mnie napiszesz i ja do Ciebie napiszę,
Śledź mój profil, ja będę sledził twój,
140 znaków aby mi powiedzieć, że mnie kochasz,
Śledź mój profil, ja będę sledził twój,
Przyślij mi wiadomość, please, przyrzekam, że o Tobie nie zapomnę (…)
w Twitterze mam milion znajomych,
też do Ciebie napiszę,
w Twitterze mam milion znajomych,
ja Tobie odpowiem.

Nie da się ukryć, że poezja wysokich lotów to nie jest, ale w salsie, poza kilkoma wyjątkami typu Ruben Blades, teksty nigdy nie powalały swoją głębią. One po prostu mają wpadać w ucho, być łatwe do zapamiętania i być dodatkiem do tanecznej muzyki. A to właśnie, jak na weterana salsowych przebojów przystało, Oscarowi D’Léon, ponownie się udało. Fani już się rozpisują, na Twitterze oczywiście, jaki ten nowy utwór jest fantastyczny… A co Wy o nim myślicie?

P.S. Tierralatina.pl też ma swoje twitterowe konto. Ale piosenek o nim, obiecuję, nie będzie… 🙂

Prześlij dalej:

4 reakcje na "Salsa o Twitterze"

  1. Polones  17/12/2009 o 14:04

    Nie jestem fanem salsy, dlatego też piosenka mnie nie powala. Tekst jednak wydaje mi się zabawny, zwłaszcza śpiewany przez pana w tym wieku.

    PS. Czy ten utwór ma tylko minutę?

    Odpowiedz
    • tierralatina  17/12/2009 o 15:52

      Nie, jest oczywiscie dluzszy. Oscar D’Léon przedstawiajac to wideo zareklamowal je jako „fragment nowego utworu”…

      Odpowiedz
      • Polones  17/12/2009 o 16:26

        W takim razie mogę zmienić zdanie po usłyszeniu całego kawałka. Może będzie mieć jakieś „zwroty akcji”, jakieś zabójcze solo? No, i jeszcze śmieszniejszy tekst. 🙂

        Odpowiedz
  2. El Matero  17/12/2009 o 22:10

    Tak to prawda Oscara zawsze interesowała nowoczesna techologia, w ’83 nagrał piosenkę pt. Calculadora 😉 , a salsa o twittierze dobra, wpada w ucho.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.