Yacyretá – dlaczego zalano paragwajskie miasto?


Zbliżające się w Paragwaju lato jak co roku przyniosło intensywne opady deszczu i subtropikalne burze. Poziom wód Parany zdążył się już znacznie podnieść i jak zwykle pojawiły się obawy o dwie wielkie zapory grodzące tą rzekę: Itaipú i Yacyretá. Itaipú jednak jako, że funkcjonuje na pełnych obrotach od 1991 roku ma już duże doświadczenie w radzeniu sobie z większymi niż zwykle masami wody. Yacyretá zaś, choć teoretycznie działa od 1998 roku, dopiero teraz, w listopadzie 2009 roku, po raz pierwszy została napełniona niemalże do poziomu konstrukcyjnego.

Pomimo tego, że dwie wielkie tamy Paragwaju leżą tylko 300 kilometrów od siebie, to jednak charakterystyka ich położenia jest diametralnie różna. Zapora Itaipú jest usytuowana przed największymi miastami regionu jak Ciudad del Este i Foz do Iguaçu. Tereny, które zostały zalane w wyniku napełnianie tej do niedawna największej tamy świata, były w owym czasie prawie całkowicie bezludne, a i dzisiaj na dużym obszarze graniczącym ze stworzonym przez nią rozlewiskiem znajduje się jedynie rezerwat przyrody. Kierownictwo Itaipú w okresie zwiększonych opadów może łatwo ulokować nadwyżkę wody w Paranie, zalewając część selwy powyżej zapory.

800px-Central_vista_externa_en_grisZupełnie inna sytuacja  panuje 300 kilometrów w dół rzeki, gdzie znajduje się druga wielka zapora – Yacyretá. Region wokół tej tamy cechuje się znacznie większym zaludnieniem od okolic Itaipú. Przy zbiorniku jaki tworzy Yacyretá leży stolica paragwajskiego departamentu Itapúa – 100-tysięczne miasto Encarnación i stolica argentyńskiego Misiones – 250-tysięczne Posadas. Lustro wody w nowo powstałym sztucznym jeziorze wyliczono na wysokość 83 metry nad poziomem morza. Ale tu właśnie pojawiają się problemy…

Gdy poziom wody w  Yacyretá osiąga zaledwie 79 m, w Encarnación woda występuje z brzegów i zalewa niższe dzielnice tego miasta. Dopiero po wybudowaniu zapory okazało się, że gdyby przestrzegać wyliczeń ustanawiających lustro zbiornika na 83 m. woda zalała by pół Encernación i dodatkowe 500 km kwadratowych. 17 miesięcy temu zapora po dziesięciu latach napełniania osiągnęła magiczną granicę 78 m. Już wtedy woda zanadto zbliżyła się do Encarnación.

Wówczas nowy prezydent elekt, Fernando Lugo, zagroził pod groźbą więzienia kierownikom Yacyretá (wówczas z ramienia opozycyjnej wobec niego partii Colorado), podniesienia poziomu wody choćby o jeden metr. Po przejęciu rządów przez Lugo, ustanowił  nowego zarządcę paragwajskiej części tamy – Carlosa Cordoza.

Co dziwne, sytuacja w tym roku się powtórzyła i to pomimo zmiany kierownictwa zapory na swoich ludzi. Poziom wody 20 listopada osiągnął 81 m n.p.m. Stolica regionu Itapúa nie miała żadnego zabezpieczenia od strony rzeki Parany. Cała zona baja (tł. niska strefa), czyli strefa drobnego handlu i przedsiębiorczości Encarnación znalazła się pod wodą. Skutki tego zalania okazały się katastrofalne.  W tym samym czasie argentyńskiemu Posadas podwyższenie poziomu wód w ogóle nie zaszkodziło – cały pas nadbrzeżny tego miasta został wcześniej odpowiednio przebudowany i wzmocniony.

W Encarnación powódź przerodziła się w prawdziwą katastrofę ekologiczną. Tony śmieci z biednych dzielnic zostały zabrane przez wodę, a brak oczyszczalni ścieków spowodował dodatkowe zanieczyszczenie zbiornika fekaliami.

Cała ta sytuacja nie przestraszyła bynajmniej zarządcy Yacyretá, Carlosa Cordozy. W wywiadzie, którego udzielił paragwajskiemu dziennikowi ABC stwierdził,  że mieszkańcy Encarnación „apenas tienen un poco los pies en el agua” (ledwie mają wody do kostek). Zraził tym do siebie  opinię publiczną, a do stolicy Itapúa natychmiast przyjechał sam Fernado Lugo, by wyjaśnić całą sytuację.  Prezydent, po negocjacjach, 23 listopada, nakazał powrócić do poziomu wody na 79 m n.p.m. Wody ma ubywać o 2 cm dzienne.

Cała sytuacja jednak mocno skompromitowała rząd Lugo. Nie dość, że rok wcześniej groził poprzedniej ekipie za podtapianie Encarnación, to właśnie teraz jego ludzie doprowadzili to miasto do prawdziwej katastrofy. Nie wiadomo też do końca czemu do niej doszło. Z jednej strony ulewne deszcze i El Niño w tle, oraz chęć obrony departamentów poniżej tamy, Misiones i  Ñeembucú (przed budową zapory tereny te były notorycznie zalewane). Z drugiej zaś strony pojawia się popularny wątek w Paragwaju – korupcja. Przez te kilka metrów błędu konstrukcyjnego tama traci bowiem aż 40% wydajności, możliwe więc, że ludziom z  Yacyretá chodziło o celowe wykorzystanie nieprzychylnej pogody do podwyższenia spiętrzenia wody i chwilowego zwiększenia produkcji energii bez względu na lokalne konsekwencje.

fot. ABC, Mabel Rehnfeldt i poprawki własne

W przeprowadzonych przez gazetę ABC analizach zalania Encarnación przy poziomie zbiornika na 83 mnpm, miasto stałoby się prawie wyspą. Na taki scenariusz całkowicie nie godzi się burmistrz miasta. Jego zabytkowa część wprawdzie by przetrwała, ale to nie tam powstaje większość wpływów do budżetu stolicy regionu Itapúa. „Zona baja jest płucem Encarnación, zajmuje 50% miasta i codziennie pracuje tam 15 tys. jego mieszkańców. Ewakuacja całych tych terenów byłaby bardzo trudnym przedsięwzięciem.

Najbliższe czasy dla Encarnación – turystycznej stolicy Paragwaju – zapowiadają się niezwykle ciężko. Świeże zniszczenia i niepewny byt niskiej strefy nie wróżą dobrze gospodarce miasta i departamentowi Itapúa. Kolejne ciemne chmury zebrały się także nad prezydentem Lugo, którego popularność wciąż spada, od afery do afery…

Prześlij dalej:

About Adam Zdrodowski

Studiuje Etnologię i Antropologię kulturową na UMK w Toruniu. swoją przygodę z Ameryka Łacińską zacząłem wraz z poznaniem smaku yerba mate. Zaraz potem zainteresował mnie cały południowo-zachodni koniec świata, od muzyki po literaturę i politykę. W wolnym czasie tańczę salsę i inne latynoskie rytmy.

W sieci:

Inne teksty na tierralatina.pl

2 reakcje na "Yacyretá – dlaczego zalano paragwajskie miasto?"

  1. rudziel  03/12/2009 o 23:29

    Bardzo interesujący artykuł. Byłem w Encarnación 8 lat temu i już wówczas zona baja wyglądała na częściowo zalaną, nie mówiąc o tym, że sprawiała wrażenie mocno zaniedbanej i nieco opuszczonej. Trudno mi sobie wyobrazić, że obecnie, po podniesieniu się poziomu wody, może to wygladać jeszcze gorzej…

    Odpowiedz
  2. Pingback: Prezydent Paragwaju i jego dzieci | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.