Latynoskie przepowiednie na 2010


Choć Ameryka Łacińska uważana jest za bastion katolicyzmu, jej mieszkańcy nie stronią od religijnego synkretyzmu. I częste jest, że ludzie którzy w niedzielę modlą się w kościele, w ciągu tygodnia hołdują Trzem Mocom, Marii Lionzie, czczą Orisze, Pachamamę, składją ofiary ze zwierząt, czy komunikują się z przodkami. Chrześcijaństwo miesza się tu z tradycyjnymi wierzeniami indiańskimi i afrykańskimi kultami, które dotarły wraz z przywożonymi przez kolonizatorów niewolnikami.

Latynosi z lubością noszą więc amuletuy, oraz chodzą do różnych uzdrowicieli, znachorów, czarowników, wróżbitów, odczyniaczy uroków i przepowiadaczy przyszłości. Początek roku to okres, w którym nawet najpoważniejsze media poświęcają sporo miejsca zapowiedziom magów i jasnowidzów. A w tym roku są oni wyjątkow zgodni – 2010 ma być dla Ameryki Łacińskiej trudny i burzliwy.

Meksykanin Antonio Vásquez Alba, znany w Meksyku jako Brujo Mayor, czyli Naczelny Czarownik, przyszłość przepowiada juz od blisko 20 lat. Choć nie, inaczej – on twierdzi, że o tym co może się stać informują go bogowie i różne moce, a on sam jest tylko ich posłańcem, który potrafi się z nimi porozumiewać dzięki kartom tarota.

Z jego usług od lat chętnie korzystają meksykańskie gwiazdy showbusinessu, lokalni politycy, a nawet – jak to ostatnio przyznał – niektórzy bossowie narkomafii. I choć za swe konsultacje pobiera zazwyczaj astronomiczne honoraria, to swe doroczne przepowiednie zdradza gratis, w trakcie z roku na rok coraz bardziej obleganych konferencji prasowych, na które swych dziennikarzy wysyłają zarówno media lokalne, jak i wielkie światowe agencje.

Według Brujo Mayor w tym roku na latynoamerykańskim kontynencie wybuchnie wojna – Wenezuela Hugo Cháveza znajdzie w końcu od dawna szukany pretekst aby najechać na sąsiednią Kolumbię. Nie lepiej ma być w Argentynie, gdzie bieżący rok ma przynieść wojskowy zamach stanu, który odsunie od władzy Cristinę Kirchner.

Z kolei w Hondurasie wykluczone jest aby do władzy powrócił obalony w ubiegłym roku prezydent Manuel Zelaya. Zdaniem Brujo Mayor, któregoś dnia, niepostrzeżenie opuści on brazylijską ambasadę w Tegucigalpie, w której się obecnie ukrywa, i ucieknie za granicę.

Dla swojego własnego kraju, Meksyku, czarownik przepowiada spadek bezrobocia i generalną poprawę gospodarczej koniunkrury, przy równoczesnym braku postępów w wojnie jaką lokalne władze prowadzą z narkotykowymi kartelami. 2010 roku ma też obfitować w skandale związane z ujawnianiem powiązań między znanymi osobistościami a narkobiznesem. Szczególnie ma to dotyczyć gruperos – wykonawców najpopularniejszego w tym kraju gatunku muzyki.

Nie wszystko jednak w tegorocznych przepowiedniach Brujo Mayor jest pesymistyczne. Jego zdaniem bardzo popularna w Meksyku piosenkarka Paulina Rubio w końcu… zajdzie w od dawna wymarzoną ciąże.

Jeśli jednak nie wierzycie w tarota, to może bardziej dla Was przekonywujące będą przepowiednie kubańskiej Comisión Organizadora de la Letra del Año, czyli Komisji Organizacyjnej Litery Roku. Pod tą dziwną nazwą kryją się ponoć najmocniejsi na Kubie babalawos – kapłani santerii. Oni także od ponad 20 lat publikują na początku każdego stycznia tzw. Letra del Año – Literę Roku. Są to przepowiednie redagowane po przeprowadzanej w noc sylwestrową tajnej ceremonii, w trakcie której babalawos m.in. składają bogom i duchom ofiarę z wielu kóz i kur.

Tym razem santeryjskie orisze ostrzegły kapłanów, że 2010 rok będzie obfitował w zamachy stanu, gwałtowne zmiany systemów politycznych, oraz zdrady w najwyższych kręgach władzy. Mogą też wybuchnąć nowe wojny i prawdopodobnie nie obędzie się bez mniejszych „interwencji wojskowych”. Rozpoczęty właśnie rok będzie też, zdaniem Letra del Año, bardziej niż zwykle bogaty w zgony znanych na całym świecie osobistości. I to zarówno ze świata religijnego, jak i politycznego, oraz naukowego.

W 2010 roku mamy też być świadkiem dużej katastrofy ekologicznej, oraz znaczącego wypadku morskiego. A niektóre regiony świata ponownie może dosięgnąć klęska głodu. Grozi też cykl dotkliwych suszy i powodzi.

Jeden z członków Komisji Organizacyjnej, Víctor Betancourt, wezwał także polityków od dawna sprawujących władzę do jak najszybszego przekazania jej młodszemu pokoleniu. Musi nastąpić zmiana generacji. Czasy się zmieniają i młodzi są lepiej przygotowani do stawienia czoła nowym wyzwaniom – stwierdził, odmawiając jednak sprecyzowania czy ma na myśli własny kraj.

Ciekawe co jest skuteczniejsze – tarot, czy zjednywane krwawymi ofiarami orisze? A może pozbawione magii i oparte tylko na dziennikarskiej analizie przepowiednie Newsweeka? Odpowiedź za 12 miesięcy.


A Wy? Wierzycie we wróżby i jasnowidzenie? Chodzicie do wróżek, bądź czarowników? Opowiedzcie proszę o własnych doświadczeniach!




Prześlij dalej:

10 reakcji na "Latynoskie przepowiednie na 2010"

  1. Ofca  09/01/2010 o 20:35

    Z twórczością wyżej wspomnianej Pauliny Rubio spotkałam się w zeszłym roku na Kubie, a właściwie powinnam powiedzieć, że spotykałam się wielokrotnie. Wystarczyło bowiem mi się gdziekolwiek przedstawić, a nowo zapoznany tubylec najpierw wzdychał, a potem… śpiewał El Ultimo Adios 😉
    A czy chodzę do wróżek? No pewnie, że tak! 😉
    Paulina vel Ofca

    Odpowiedz
  2. caraquena  10/01/2010 o 15:20

    Moj znajomy polski ksiadz, ktory przepracowal w Wenezueli kilka dobrych lat, na poczatku bardzo sie denerwowal, gdy znajdywal slady roznach rytualow magicznych wokol kosciola. Albo gdy jakas niewidzialna reka umieszczala w kosciele figurki badz obrazki roznych lokalnych bostw typu Jose Fernandez, czy Negro Primero. Potem sie z tym pogodzil… Ale nigdy nie mogl zaakceptowac, ze np. gdy niektorzy o cos sie bardzo modlili to np. skladali ofiare z zarzynanego kurczaka pod obrazem Matki Boskiej.
    No ale tak to juz tu jest. Nawet Chavez ma zarowno wlasnego kapelana, jaki osobistego kubanskiego babalawo.

    Oby racje mial Newsweek.

    Odpowiedz
  3. kolo  29/01/2010 o 22:31

    ale magicy nie przewidzieli tragedji na haiti, mogą swoje przepowiednie włożyć tam gdzie słońce niedochodzi

    Odpowiedz
    • obserwator  30/01/2010 o 00:08

      „W 2010 roku mamy też być świadkiem dużej katastrofy ekologicznej, oraz znaczącego wypadku morskiego. A niektóre regiony świata ponownie może dosięgnąć klęska głodu.”

      Może to właśnie to? 😉

      Odpowiedz
  4. shoogunn  04/03/2010 o 13:59

    W sumie to u nas w PL też jest podobnie. U mnie w mieście co roku są targi Od wahadełka do gwiazd. Gdzie wszelkiego rodzaju magicy, wróbici, astrologowie za pieniądze zdradzą sekrety gwiazd. Nawet w TV ostatnio działa kanał z tarotem, wystarczy zadzwonić 20 pln plus vat 🙂

    Odpowiedz
  5. Pingback: Kwietniowe przeboje tierralatina.pl | tierralatina.pl

  6. Pingback: Przeboje maja na tierralatina.pl | tierralatina.pl

  7. Pingback: tierralatina.pl - przeboje lipca | tierralatina.pl

  8. Pingback: tierralatina.pl - przeboje sierpnia 2010 | tierralatina.pl

  9. mamunia  30/10/2010 o 23:47

    „Rozpoczęty właśnie rok będzie też, zdaniem Letra del Año, bardziej niż zwykle bogaty w zgony znanych na całym świecie osobistości. I to zarówno ze świata religijnego, jak i politycznego, oraz naukowego.” jak to nie przewidzieli smolenska….

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.