8,8 stopni w skali Richtera, czyli najsilniejsze na świecie trzęsienie ostatnich 20 lat, dotknęło minionej nocy środkową część Chile. Najbardziej zniszczone są miasta Concepción i Talca, ale także m.in. Temuco, Valparaíso, Viña del Mar i Santiago de Chile.
W stolicy uszkodzony został m.in. budynek portu lotniczego i w związku z tym odwołane są wszystkie loty z i do Santiago. Oficjalnie potwierdzono już, że lotnisko zamknięte będzie przez conajmniej najbliższe 72 godziny. Samoloty, które w chwili trzęsienia ziemi zmierzały w stronę chilijskiej stolicy, wylądowały w Limie, Buenos Aires i Mendozie.

Tak wygląda dzisiaj 100-letni, mający za sobą wiele trzęsień ziemi, gmach Muzeum Sztuk Pięknych w Santiago de Chile
Szczęście w nieszczęściu, Chile będące jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie państw na świecie (w 1960 r. w Valdivia na południu tego kraju miał miejsce najsilniejszy, kiedykolwiek na Ziemi udomumentowany, wstrząs tektoniczny o mocy co najmniej 9,5 stopnia w skali Richtera), jest doskonale przygotowane na trzęsienia ziemi: budynki muszą spełniać bardzo surowe normy konstrukcyjne, a wszyscy mieszkańcy, już od szkoły podstawowej, otrzymują bardzo precyzyjne szkolenia jak się zachowywać w trakcie wstrząsów.
Dzięki temu, mimo olbrzymiej siły tego kataklizmu, co najmniej 500 razy większej niż tego, który w ubiegłym miesiącu nawiedził Haiti, liczba ofiar jest relatywnie niewielka. I choć w chilijskich miastach sporo jest wysokich, a czasem nawet bardzo wysokich budynków, zawalił się – jak wynika z dotychczasowych doniesień – tylko jeden wieżowiec, w Concepción.
Zawiódł natomiast należący do chilijskiej Marynarki Wojennej system ostrzegania przed tsunami. Podczas gdy władze, powołując się na wojskowych specjalistów, zapewniały że na wybrzeżu morze nie będzie stanowić niebezpieczeństwa, w wielu regionach wielkie fale wdarły się wgłąb lądu. Najwięcej szkód i niestety także ofiar śmiertelnych tsunami spowodowało w mieście-porcie Talcahuano i na chilijskim archipelagu Juan Fernandez.
O 23:00 czasu polskiego oficjalny bilans mówił o 214 zabitych – najwięcej z nich zginęło w regionie Maule i Biobío. Nikt nie próbuje jeszcze szacować liczby zaginionych. Mówi się jednak, że co najmniej półtora miliona budynków zostało uszkodzonych, z czego 500 tys. definitywnie. Prawdopodobnie ok. 400 tys. osób straciło dach nad głową.
Władze wciąż jednak ostrzegają, że komunikacja w dotkniętych katastrofą miejscach wciąż jest utrudniona i na pewno wszystkie te liczby się jeszcze zmienią. Tym bardziej, że Chile wciąż odczuwa wstrząsy wtórne, a moc niektórych z nich sięga 7 stopni, czyli są porównywalne z trzęsieniem ziemi jakie w styczniu nawiedziło Haiti. W sumie, w ciągu 12 godzin po głównym wstrząsie, zanotowano w Chile ponad 100 replik. Zdaniem sejsmologów powtarzać się one mogą jeszcze nawet przez najbliższe trzy miesiące.
ONEMI – instytucja koordynująca w Chile wszystkie działania ratunkowe zapowiada, że pierwszy całościowy bilans będzie w stanie opublikować najwczęściej w poniedziałek.
Prezydent Michelle Bachelet do pracy w sztabie kryzysowym niemal natychmiast zaprosiła przyszłych ministrów prezydenta-elekta Sebartiána Piñery, który władzę w kraju przejmie już 11 marca.
Osoby, które mają w Chile rodzinę, czy znajomych, z którymi do tej pory nie udało im się skomunikować, mogą skorzystać ze specjalnego serwisu, jaki w kilka godzin po katakliźmie uruchomił Google. Specjalny widget tej aplikacji jest i na tej stronie, w prawej, bocznej szpalcie. (Aktualizacja z dnia 1 lipca – widget został usunięty)
Z kolei The Boston Globe przygotował przejmującą galerię zdjęć z Chile. Jest ona nieustannie aktualizowana.
To też może Cię zainteresować:
bs
27/02/2010 o 17:10
Dziala strona La tercery
http://latercera.com/
Dla osob ze slabym internetem. Niestety liczba ofiar rosnie.
Czy te 72 godziny niefunkcjonowania lotniska sa napewno potwierdze? Slabo mi te tvn dziala, teraz zupenie nie. Ale cos ta mowili, ze ucierpial tylko terminal, glownie policia internacional i ze moze odprawy paszportowe przeniosa do innego budynku. Z tego co zrozumialem to na razie zamkneli na sobote.
Tomek Surdel
27/02/2010 o 17:29
72 godziny potwierdzone przez dyrekcje. I mowia, ze to co najmniej 72 godziny. Poza terminalem sa ponoc uszkodzone takze drogi dojazdowe oraz elektronika. Wieczorem ma byc szczegołowy bilans.
bs
01/03/2010 o 12:45
Tak swoja droga, to troche zastanawiacym jest to, ze w miare nowy terminal jest tak bardzo uszkodzony. Nie byl on w epicentrum trzesienienia. Zaden przeciez z naprawde wysokich budynkow w santiago sie nie zawalil, a zdjecia terminala sa dosc porazajace. Wprawdzie terminal sie nie zawalil, ze na jednym ze zdjec widac powalone przejscie do sali odlotow. Przeciez to dosc wysoko. Szczescie w nieszczesciu, ze trzesienie bylo w nocy, a nie w godzinach szczytu.
Mam na jutro bilet powrotny do Chile. Lece z Londynu z przesiadka w Madrycie. Na razie do Lanu dodzwonic sie nie moge. Lot z Madrytu to Iberia, a Londynu to BA, wiec sprobuje do nich sie dodzwonic. Troche jestem w kropce, bo jestem w Angli w gosciach. Jutro mam jechac do Londynu i nie bede mial co z soba tam zrobic jezeli mnie nie wpuszcza do samolotu.
Ale i tak moje skromne problemy nijak sie maja do sytuacji wielu ludzi w Chile. Pare dni jakos moge przeczekac. W sumie czesc lotow powoli wpuszczaja.
Tomek Surdel
01/03/2010 o 16:33
Jakos powinienes dotrzec. Wczoraj kilka miedzynarodowych lotow skierowano do Mendozy, a tam czekaly na pasazerow autobusy.
tierralatina.pl
01/03/2010 o 19:02
Na lotnisku w Santiago wylądowało kilka samolotów, ale nie jest to jeszcze ruch regularny. To tzw. loty humanitarne, mające pozwolic wrócic do domów Chilijczykom z zagranicy.
Tomek Surdel
01/03/2010 o 20:53
Jest juz oficjalna informacja – lotnisko w Santiago zacznie w miare normalnie dzialac w najblizszy piatek, choc niewykluczone ze niektore pierwsze loty miedzynarodowe moga zostac przyjete juz w srode.
W tej chwili stawiane sa namioty, w ktorzych bedzie odbywala sie odprawa celno-paszportowa. Czesciowo wykorzystany zostanie takze terminal krajowy, ktory ucierpial mniej niz ten miedzynarodowy.
Generalnie jednak, eksperci szacuja, ze struktura dworca lotniczego jest nienaruszona i szybko bedzie go mozna wyremontowac.
bs
05/03/2010 o 15:29
Lotnisko praktycznie dziala od srody. Loty krajowe odprawianie sa w namiocie, a miedzynarodowe w niezniszczonej czesci terminala. Jest oczywiscie chaos, ale szczegolnie ludzie z LAN Chile sa bardzo pomocni. Iberia, co ze smutkiem musze przyznac, zupelnie olewa swoich pasazerow. Wielu Chilijczykow koczowalo na lotnisku w Mardycie, albo za wlasne pieniadze musialo nocowac w hotelach. To samo bylo w Santiago. W Iberii na wszyskie pytania odpowiadali, ze bylo trzesienie ziemi i nic nie moga zrobic (w tym nawet przyjac reklamacji o zagubionym bagazu!). LAN wiele osob (z ktorymi rozmawialem), umieszal w hotelach. Mialem w przeszlosci troche kiepskich doswiadczen z LANem, ale teraz zdecydowanie zmieniam zdanie. W przyszlosci raczej bede sie staral unikac kupowania biletow z napisem operado por IBERIA.
Pingback/trackback: Salwadorski jasnowidz przewidział chilijską tragedię? | tierralatina.pl
Pingback/trackback: Tragiczne tsunami na wyspach Juan Fernández | tierralatina.pl
Pingback/trackback: Trzęsienie w Chile opóźni reformę hiszpańskiego | tierralatina.pl
Tomek Surdel
02/03/2010 o 11:51
Dla zainteresowanych – komunikaty chilijskich linii lotniczych LAN o stopniowym wznawianiu operacji na lotniczych w Santiago de Chile: po hiszpańsku i angielsku.
Tomek Surdel
02/03/2010 o 19:18
Dzisiaj lotnisko w Santiago przyjmie ok. 20 proc. tradycyjnego ruchu. Samoloty lecace z zagranicy laduja najpierw w Arica lub Antofagasta, gdzie obywa sie odprawa celno-paszportowe. I do Santiago przylatuja juz jako loty „krajowe”, czyli bez kontroli pasazerow.
bs
05/03/2010 o 16:12
Odprawy celne odbywaja sie tez w Santiago, na wolnym powietrzu. Wyglada na to, ze wiekszosc (jak nie wszystkie) polaczenia miedzy kontynentalne zostaly wznowione. Niektore linie lataja nawet czesciej, by przsewiezc zaleglych pasazerow, a niektore niestety klamia, inforumac, ze lotow nie ma i szybko nie bedzie, by przekonac pasazerow do przekladania podrozy na pozniej. Bardzo jednak zredukowano polaczenia do krajow Ameryki L Nie jednak ma praktycznie lotow do Argentyny. Pasazerow z reguly wysyla sie autobusami do Mendozy. Tak przynajmniej bylo w srode i czwartek.
Liczba lotow wewnatrz Chile tez zostala mocna ograniczona. LAN bardzo sie stara by jakos odzyskac zdolnosci operacyje. Ludzie, ktorzy stracili polaczenia i musza teraz leciec, moga z reguly dostac sie do samolotu w przeciagu 48 godzin, lub, jezeli to krotki lot, na autobus. Sky tez zaczal latac. PAL nie lata i wozi ludzi autobusami.
Pingback/trackback: Producenci wina w Chile dotknięci trzęsieniem ziemi | tierralatina.pl
Pingback/trackback: Trzęsienia ziemi: Buenos Aires bezpieczne, Argentyna nie | tierralatina.pl - Ameryka Łacińska i Karaiby
Pingback/trackback: Liczba ofiar w Chile jest już znana | tierralatina.pl
Pingback/trackback: Zniszczone bazaltowe filiżanki w Chile | tierralatina.pl
Pingback/trackback: Titanium La Portada - najwyższy budynek Chile | tierralatina.pl
Pingback/trackback: Artyści dla Chile | tierralatina.pl
Pingback/trackback: Marcelo Bielsa - nowy święty Chile | tierralatina.pl
Pingback/trackback: Japońskie tsunami dotknie Amerykę Łacińską | tierralatina.pl
Pingback/trackback: Sebastián Piñera rekordowo niepopularny | tierralatina.pl