Kontrowersyjne kurczaki Evo Moralesa


Evo Morales twierdząc niedawno, że od jedzenia kurczaków dziewczynkom rosną duże piersi, a mężczyźni stają się łysymi gejami, wywołał nie tylko powszechną wesołość i drwiny, ale także oburzenie. Protestują m.in. organizacje homoseksualistów, naukowcy i producenci drobiu.

pieczony kurczak

Źródło męskigo homoseksualizmu? (fot: Young Yun)

Zdaniem boliwijskiego prezydenta Evo Moralesa jedzenie kurczaków z drobiowych farm szkodzi zdrowiu. „Są one karmione paszą zmodyfikowaną genetycznie i faszerowane żeńskimi hormonami, ich spożycie wywołuje u mężczyzn zboczenia ich męskości i prowadzi do homoseksualizmu. Natomiast u dziewczynek przemysłowe kurczaki powodują przedwczesny i nadmierny rozwój biustu” – tłumaczył niedawno na międzynarodowej konferencji.

Na reakcje długo nie trzeba było czekać. Śmiech i drwiny pojawiły się już podczas samego przemówienia boliwijskiego prezydenta – nie wszystkim jego słuchaczom udało się utrzymać powagę. Później rechot stał się międzynarodowy, bo o rewelacje boliwijskiego przywódcy natychmiast zostały podchwycone i powielone przez międzynarodowe media i internautów. Szybko jednak do dowcipów i uśmiechów przyłączyły się jak najbardziej poważne głosy krytyki i oburzenia.

Najostrzej zareagowano w sąsiedniej Brazylii, która jest największym eksporterem drobiu na świecie. Brazylijskie Stowarzyszenie Producentów i Eksportatorów Kurczaków wydało specjalne oświadczenie w którym można m.in. przeczytać, że „prezydent Evo Morales dał wyraz swego braku wiedzy na temat tego ważnego źródła protein, które jest obecne na stołach wszystkich narodów, a zwłaszcza najuboższych warstwach społecznych, które prezydent Boliwii ponoć broni.” Producenci z Brazylii dziwią się też, że boliwijski przywódca próbuje powiązać spożycie kurczaków z homoseksualizmem: „te pełne uprzedzeń komenarze są zasakujące ze strony populistycznego lidera, który twierdzi, że chce pomóc mniejszościom i wykluczonym”.

Drobiowe stowarzyszenie z Brazylii przypomina, że swe kurczaki sprzedaje do 153 państw na świecie, a jednym ze znaczących klientów jest wenezuelski rząd Hugo Cháveza, głównego sojusznika i politycznego mentora Evo Moralesa.
„Obecność żeńskich hormonów w mięsie drobiowym jest nie mających żadnych podstaw mitem, w Brazylii do karmienia kurczaków używa się wyłącznie kukurydzy i soi.” – podkreśla ABEF.

Rzeczywiście to totalna bzdura. Z hodowlanego punktu widzenia nie ma żadnej korzyści jaką mogłoby dać podanie kurczakom jakiegokolwiek hormonu – potwierdził w rozmowie z hiszpańską agencją prasową EFE prof. Marcelo Schang, dziekan wydziału nauk rolniczych Argentyńskiego Universytetu Katolickiego w Buenos Aires. Jego zdaniem Morales nieodpowiedzialnie powtarza bezpodstawny „miejski mit” jaka powstał w latach 50-tych ubiegłego stulecia, gdy zaczęto przemysłowo „produkować” kurczaki.

Oburzają się jednak nie tylko naukowcy. To niewiarygodne! Przecież szef państwa nie powinien być takim głupcem, takim homofobem i szukać jakichś zewnętrznych przyczyn homoseksualizmu! – lamentuje, cytowany przez lokalną prasę, Rolando Jiménez, prezes chilijskiego Ruchu Integracji i Homoseksualnego Wyzwolenia. To straszne. To próba stygmatyzowanie nie tylko gejów, ale też kurczaków i ich hodowców. – uważa z kolei Efraín Soria z ekwadorskiej organizacji Equidad.




Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "Kontrowersyjne kurczaki Evo Moralesa"

  1. andżej  30/05/2012 o 01:58

    Tak się składa że córce znajomych w wieku 4-5 lat zaczęły rosnąć piersi. Po konsternacji i długich badaniach okazało się że to właśnie kurczak był odpowiedzialny a po odstawieniu sprawa się unormowała.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.