Żałoba. Ale nie ta…


Jak to dobrze, że brazylijskie media poświęciły tyle uwagi tragicznej katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Bo gdyby Brazylijczycy mieli zdać się na informacje przekazywane przez oficjalnych przedstawicieli RP w ich kraju, to naprawdę mogliby nie zrozumieć dlaczego ich prezydent Lula ogłosił trzydniową żałobę na znak solidarności z Polską.

Skandal, kuriozum, kompromitacja – tak czytelnicy tierralatina.pl (nie bez racji) nazywają, na naszym forum, informacje o polskiej tragedii, (nie)umieszczone na oficjalnej stronie internetowej Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej Polskiej w São Paulo.

Strona Konsulatu RP w Sao PauloBo rzeczywiście, polskie przedstawicielstwo w ekonomicznej stolicy Brazylii zdecydowanie nie popisało się. Otwierając jego witrynę internetową naprawdę trudno się zorientować, że Polska przeżywa właśnie bezprecedensowy, tragiczny moment swej historii.

Pomińmy nawet fakt, że w przeciwieństwie do internetowych stron znakomitej większości polskich placówek dyplomatycznych, ta nie została kolorystycznie „wyciszona” i nadal rumieni się naszą narodową czerwienią. Nieważny jest też w sumie fakt, że figurujące na niej godło państwowe nie posiada, tak jak w przypadku innych polskich przedstawicielstw, żałobnego kiru…

To wszystko to detale w porównaniu z naprawdę szokującym, otwierającym tą stronę, działem „wiadomości”. Jakie są bowiem najnowsze informacje o naszym kraju ukazujące się oczom Polaków i Brazylijczyków (bo w portugalskojęzycznej wersji sytuacja jest identyczna) zaglądających na witrynę konsulatu RP w São Paulo?

Pierwszą z nich jest komunikat, że od 1 stycznia 2009 roku do Kanady bez wizy obywatele Polscy mogą wjechać jedynie z paszportami biometrycznymi. Dalsze wieści są tragiczne – Bronisław Geremek nie żyje i zmarła Irena Sendlerowa…

Dopiero później uważny czytelnik strony Konsulatu dowiedzieć się może o „żałobie narodowej w Polsce”. Problem w tym, że chodzi o żałobę po… katastrofie wojskowego samolotu pod Mirosławcem, w styczniu 2008 roku.

wiadomości Konsulatu Generalnego RP w Sao Paulo

Po takich wiadomościach możnaby wręcz dojść do wniosku, że strona naszej placówki w São Paulo jest po prostu zapomniana i nieaktualizowana. Jednak nie… kto szuka, ten znajduje… dużo niżej, po przewinięciu ekranu, pojawia się nowy dział zatytułowany „wydarzenia”, a w nim – poprzedzony informacją o Szkole Liderów Polonijnych, lapidarny tytuł Katastrofa samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. Dopiero kliknięcie na stosowny link doprowadza czytelnika do maleńkiej, zaledwie dwuakapitowej notki, o tym że „10 kwietnia 2010 r. w godzinach porannych doszło do jednej z największych tragedii w historii Polski”, oraz że w siedzibie Konsulatu wyłożona została księga kondolencyjna.

Pocieszać się można jedynie, że Konsulat Generalny w São Paulo jest na szczęście niechlubnym wyjątkiem. Bowiem strony internetowe Ambasady RP w Brasilii, oraz Konsulatu Generalnego w Kurytybie nie pozostawiają wątpliwości co do natury i okoliczności dramatu jaki przeżywa obecnie nasz Ojczyzna.

 

PS. Na forum, w dziale Życie polonijne, znaleźć można informacje o żałobnych uroczystościach organizowanych przez polskie placówki dyplomatyczne i organizacje polonijne w Ameryce Łacińskiej.

Prześlij dalej:

22 reakcje na "Żałoba. Ale nie ta…"

  1. ciekawy  15/04/2010 o 15:49

    Co za bzdura? Prezydent Brazylii ogłosił żałobę w związku ze śmiercią ludzi w wyniku powodzi dzień przed katastrofą a nie dlatego, że prezydent Kaczyński nie żyje! Kto wam nawkładał do głowy takich bzdur?

    Odpowiedz
    • tierralatina.pl  15/04/2010 o 16:34

      Na przyszlosc, zanim zaczniesz krzyczec od bzdurach, sprawdz zrodla. Bo moze sie okazac, ze bzdury gadasz wlasnie Ty.

      Oto ofcjalny komunikat:

      BRASÍLIA – O governo brasileiro decretou luto oficial de três dias pelo falecimento do presidente da Polônia, Lech Kaczynski, em acidente aéreo ocorrido na manhã deste sábado, na região de Smolensk, na Rússia. Também morreram no acidente a esposa de Kaczynski, Maria, e várias autoridades polonesas.

      O presidente Luiz Inácio Lula da Silva enviou uma mensagem de condolências ao primeiro-ministro da Polônia, Donald Tusk, e ao presidente interino, Bronislaw Komorowski.

      „Recebi, com profunda consternação, a notícia do trágico acidente aéreo que vitimou o presidente Lech Kaczynski, sua esposa e grande número de autoridades polonesas. Em nome do povo e do governo brasileiros, e em meu próprio, transmito a Vossa Excelência e ao povo polonês as mais sinceras e fraternas condolências. Neste momento de dor e de perda, esteja seguro de poder contar com a plena solidariedade do Brasil e com os laços históricos de amizade que unem brasileiros e poloneses. Aproveito a ocasião para reiterar a Vossa Excelência meus votos de mais alta estima e consideração”, diz a mensagem.

      O ministro Celso Amorim também enviou mensagem ao ministro das Relações Exteriores da Polônia, Radoslaw Sikorski, lamentando as mortes e pedindo que sejam transmitidas aos familiares das vítimas as condolências e a solidariedade de todo o povo brasileiro.

      Odpowiedz
      • WS  15/04/2010 o 17:21

        Przepraszam, skad ten komunikat? Nie chce go podwazac, ale na razie nie znalazlem zadnego zrodla w innym niz portugalski jezyku. A ze portugalski kojarze tylko przez podobienstwo do hiszpanskiego, to tak srednio mi idzie czytanie.

        Odpowiedz
        • tierralatina.pl  15/04/2010 o 20:41

          Komunikat pochodzi z brazylijskiego MSZ. Jest po portugalsku, bo to jest oficjalny jezyk tego kraju.

          Na stronach ministerstwa jest tez oficjalne tlumaczenie na angielski tego komunikatu. Mam nadzieje, ze rozwieje ono wszelkie watpliwosci.

          Odpowiedz
          • WS  16/04/2010 o 11:05

            Ze portugalski jest oficjalnym jezykiem w Brazylii, to ja wiem. Za wersje ang. i odeslanie na strone brazylijskiego MSZ bardzo dziekuje.

  2. Tomek  15/04/2010 o 16:11

    A czy przypadkiem żałoba w Brazylii nie została ogłoszona 8 kwietnia z powodu powodzi?

    Odpowiedz
  3. pc  15/04/2010 o 17:02

    Dziękuję za informację zapewne komuś stąd – napisałem na podstawie waszych informacji tekst w alert24 http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7773805,Konsulat_RP_w_S__227_o_Paulo_informuje_o_zalobie_narodowej.html Tekst trafił na główną stronę gazeta.pl, a po moim telefonie zaczęły się gwałtowne zmiany na stronie konsulatu 🙂

    Odpowiedz
  4. zakinski  15/04/2010 o 17:05

    oczywiscie ze TAK!!! i to z powodu powodzi, kataklizmu i setek ofiar ludzkich
    http://news.brunei.fm/2010/04/08/brazils-rio-declares-three-days-of-mourning-while-city-still-paralysed/

    Odpowiedz
    • tierralatina.pl  15/04/2010 o 20:55

      Oczywiscie to warto nauczyc sie czytac ze zrozumieniem. A potem dopiero zabierać się za komentowanie.
      W Brazylii nie ma zwyczaju ogłaszania żałoby narodowej w powodu naturalnych kataklizmów. Ogłasza się wówczas żałoby lokalne, w miastach/stanach dotkniętych tragedią. I tak było tym razem. Żałobę z powodu tragiczynych w skutkach obsunięć się terenu w Rio de Janeiro ogłosił gubernator tego stanu. I obowiązywała ona tylko na terenie tego stanu.
      Załoba narodowa, obowiązująca w całej Brazylii, jest czymś w tym kraju wyjątkowym. Prezydent Lula ogłosił ją tylko z powodu wypadku polskiego, prezydenckiego samolotu.

      Odpowiedz
  5. BOlO  15/04/2010 o 18:14

    Wcale mnie to nie dziwi, ja spotkalam sie z duza niekompetencja ze strony konsulata. Pamietam, jak sprawdzalam godziny otwarcia konsulatu, na ich stronie internetowej gdzie podane bylo, ze konsulat otwarty jest od godz. 9:00, natomiast po przyjezdzie na miejsce okazalo sie, ze konsulat otwarty jest od godz, 10:00. Czy naprawde tak trudno jest utrzymac tak wazna dla nas Polakow strone internetowa w ladzie???? Przeciez to sa podstawowe informacje!!!
    A do reszty uzytkownikow, prezydent Lula oglosil 3-dniowa zalobe narodowa zwiazana ze smiercia prezydenta Kaczynskiego. Moze powinniscie wiecej poczytac…

    Odpowiedz
    • Polones  15/04/2010 o 21:21

      Ja miałem „przygody” z konsulatem w SP podczas wyborów parlamentarnych w 2007. Ówczesny pan konsul (mniejsza o nazwisko) poinformował mnie, że nie mam prawa głosować (mimo zgłoszenia się przed upływem składania wniosków o wydanie prawa do głosowania), bo jestem turystą i powinienem wystarać się o pismo z komisji wyborczej przed przyjazdem do Brazylii. Zawierzyłem władzy, bo uznałem, że się znają na przepisach lepiej niż ja, ale sprawdziłem ustawę.

      Pan konsul gadał oczywiście bzdury, bo gdy przyjechałem do Brazylii wybory nie były jeszcze rozpisane i nie miałem pojęcia, że takie się odbędą.

      Bardzo nie rozpaczałem, ale straciłem jedno z moich elementarnych praw przez niekompetencje konsula.

      Odpowiedz
  6. korkociag  15/04/2010 o 22:33

    Well, moim zdaniem powinni wprowadzic nie gwaltowne zmiany na stronie internetowej konsulatu, ale gwaltowne i gruntowne zmiany personalne w samym konsulacie…zupelna blazenada. :oP

    Odpowiedz
  7. BOlO  16/04/2010 o 01:09

    Dokladnie, „korkociag” blazenada. Pamietam jedna z moich nielicznych wizyt w konsulacie, gdzie urzednik popelnil podstawowy blad jezeli chodzi o moja sprawe ( nie bede sie rozpisywala nad sprawa ), a nastepnie Pan konsul probowal mi w mowic, ze to wszystko byla moja wina, po prostu paranoja. Juz tacy oni sa, nie znaja slowa „przepraszam”. Bedac tam czulam sie jakbym przeniosla sie w czasy komuny….
    ps. Dziekuje za zgloszenie tego faktu.

    Odpowiedz
  8. Ofca  17/04/2010 o 00:37

    To i ja się wtrącę w takim razie. Nie będę usprawiedliwiać zaniedbań tamtejszego konsulatu, bo rzeczywiście strony wszystkich tego typu placówek powinny być uaktualniane na bieżąco i basta, ale zaprotestuję w sprawie ‚popełniania podstawowych blędów przez urzędników’. Żeby wiedzieć co nieco o pracy w konsulacie, to tak jak z każdą inna sytuacją życiową – trzeba by najpierw samemu doświadczyć, żeby móc coś konstruktywnego potem powiedzieć. Błąd jest immanentną cechą wpisaną w człowieczeństwo, i nawet konsulowi się zdarzy. Nie wiem jednak czy wiecie, z jakim motłochem trzeba się przy okazji często użerać, jakich bzdur i wyzwisk nasłuchać, z jakim warcholstwem, chamstwem i roszczeniową postawą pt ‚mi się należy tu i teraz’, mieć do czynienia. Opisać się nie da do jakich zachowań zdolni są wykształceni i ‚na poziomie’ Rodacy. Wiem co mówię, bo miałam nawet kiedyś pazury wbite w swoje ramię, bo wiza do Polski narzeczonemu Nigeryjczykowi należała się właśnie ‚tu i teraz’. A co się działo przed i w trakcie wspomnianych wyżej wyborów w 2007, film by nakręcić… Tak więc Moi Drodzy, za Karlem Mannheim’em, ‚styl myślenia wynika z odpowiedniego kontekstu historycznego’, czyli przekładając na nasze – punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia! Błędy natomiast są po to by je naprawiać!
    Serdecznie.
    P.S. A swoją drogą, droga na placówkę dyplomatyczną wcale nie jest taka wyboista. A świeża krew (i bezbłędność!) na pewno się przyda!

    Odpowiedz
    • BOIO  19/04/2010 o 21:11

      CHETNIE SKORZYSTAM!! Poza swieza krwia i bezblednoscia, potrzebuje cos jeszcze, moze jakies znaj…….m…..sc……???

      Odpowiedz
      • Ofca  20/04/2010 o 21:44

        Oto Polska właśnie…
        Pomijając fakt, że ja swoją przelotną przygodę z Konsulatem (tę formalną) zakończyłam w 2005, to nieustępliwie kontynuuję walkę z prywatą. Nie toleruję tak zwanego ‚załatwiania’ i nie rozumiem jak w ogóle można bez własnej pracy i wysiłku ‚chętnie korzystać’. Dodam, że ja drogę na placówkę przeszłam na własnych nogach, pół roku po zamieszkaniu w zupełnie obcym kraju, nie znając nikogo, i wierzę, że inni znaleźli się w tym samym miejscu w podobny sposób. I chyba się nie mylę, bo jest rok 2010, a ja nie słyszałam jeszcze żeby ktoś tak potwornie tutaj narzekał na ‚popełnianie podstawowych błędów przez urzędników’. Tak więc z jednej strony proponuję odwiedzać stronę MSZ’u, a z drugiej zaangażować się w życie Polonii. Myślę, że również tam gdzie Ty żyjesz, dzieje się bardzo dużo, a Konsulat i Ambasada z otwartymi rękami przyjmują chętnych do wszelkiej pomocy. Trzeba po prostu pozwolić im siebie poznać.
        Serdecznie.

        Odpowiedz
      • dyplomata RP  20/04/2010 o 22:18

        Do czego znajomości? Do tych nędznych urzędniczych pensji?
        W Polsce, niewiedzieć czemu, ludzie mają przeświadczenie, że dyplomaci zarabiają krocie i spędzają czas na bankietach. Tymczasem dyplomacja to naprawde masa roboty za biurkiem. Często bardzo nudnej, ale czasami bardzo odpowiedzialnej.
        I oczywiscie, prawdą jest, że polskie placówki dyplomatyczne i konsularne mogłyby pracować lepiej. Ale do tego potrzebne są pieniądze i dodatkowe etaty, których nie ma. Ja wykonuje taką samą pracę co znajomy Holender na identycznym stanowisku. On ma troje asystentów, ja żadnego. I do tego on zarabia 3x tyle co ja.
        W efekcie bardzo często przychodzę do ambasady o 8 rano, a wychodzę z niej po 20. W weekendy też zdarza mi się pracować. A za nadgodziny w polskiej dyplomacji nic się nie płaci.
        Różowo nie jest. Mimo to zapraszamy w nasze szeregi. Naprawdę żadne znajomości nie są potrzebne. Ale poświęcenie tak.

        Odpowiedz
  9. Ofca  20/04/2010 o 23:26

    Niestety, ale wiem o czym mówisz Dyplomato. Wstydzę się przyznać, ale właśnie dlatego pracuję już w banku, a nie konsulacie…. :-/

    Odpowiedz
  10. korkociag  21/04/2010 o 02:03

    Bledy sa wybaczalne, ale do pewnych granic. Wyglup konsulatu to zwykle niedbalstwo, olewactwo, zawalenie podstawowych obowiazkow. Ja rozumiem ze duzo pracy itd, ale sa granice. No i zawiadomienie publiki o smierci prezydenta i kilkudziesieciu najwyzszych oficjeli panstwa to nie „dyplomacja” ale spelnienie podstawowych obowiazkow urzedasa od informacji. Nie poswiecenie. Bez pierdul, kochani, bez hasel!
    A jak sie robota nie podoba to ja rzuc i idz pracowac do banku czy na farme. Czy ktokolwiek jest sila zmuszany do pracy w konsulacie?
    Radze poszukac pracy w konsulacie Holandii. Kraj maly, malo ichnich imigrantow w Brazylii, samolotami sie nie rozbijaja.. – zlota posada!

    Odpowiedz
  11. Ofca  22/04/2010 o 00:45

    Wiesz co Korkociąg, ja się ustosunkuję słowami mojej ciotki – ręce mi opadły i biust też!
    Po pierwsze, nikt tutaj nie wybiela zaniedbania konsulatu. Tak, powinni byli odpowiednio przygotować wpis i przystosować stronę do żałoby narodowej. Ale stało się i już się nie odstanie, amen. Mi chodziło o pozostałe komentarze, bardzo boleśnie generalizujące pracę placówek dyplomatycznych. I myślę, że Dyplomata miał to samo na myśli w swoim wpisie. A zobacz ile ironii polało się w tych kilku Twoich słowach pod jego adresem! Wyobraź więc sobie, ile takich komentarzy jak Twoje, a i o wiele gorszych, muszą się nasłuchać w konsulatach RP po całym świecie. Z pracą w konsulacie jest tak jak z pracą w HR, czy Revenue (urzędy skarbowe). Póki klient dostaje co chce, na czas i najlepiej z nawiązką, to nikt nawet nie podziękuje, nie wspomni o pracownikach, którzy musieli odwalić kawał papierowej roboty. Ale jak już się jednemu albo drugiemu, nie daj Bóg!, noga raz powinie, to jest wielkie halo na cały świat i każdy czuje się upoważniony do wieszania na nim psów. A jakby tak założyć choć na chwilę buty takiego urzędnika? Umiesz się wczuć? Ja umiem, bo kiedyś wystawiłam wizę do Polski wpisując datę powrotu wcześniejszą niż wyjazdu. Przez pół miasta pędziłam potem za tym chłopakiem jak sobie uprzytomniłam swój błąd. Udało się, chłopak dostał nową (dobrą!) wizę na kilka godzin przed wylotem. I wiesz co? Nie usłyszałam od niego ani jednego słowa obelgi, tylko zobaczyłam piękny uśmiech i usłyszałam ‚a huge thanks a million’ że będzie mógł bez problemów odwiedzić swoją dziewczynę w Szczecinie. A wiesz zdlaczego właśnie to usłyszałam? Bo nie był Polakiem!
    Co do ‚złotych posad’ – naprawdę, zapisz się choć na miesiąc na staż do któregoś z konsulatów, potem napisz nam swoje refleksje. Ja już czekam!

    Odpowiedz
  12. korkociag  28/04/2010 o 00:24

    Oj, Ofca, chyba przesadzasz. Nie powiedzialem ani slowa o pracy innych konsulatow.
    1: w tym konsulacie faceci od informowania publiki dali plame. Za taki numer powinni wyleciec z pracy. Jak napisalem – sa granice, gdzie blad, gdzie olewactwo. Co gorsza, kompromituja konsulat, a przez to i Polske.
    2: nie kupuje argumentu, ze praca podla. Jak podla to ja rzuc (co ja zreszta z wielka ulga dwa dni temu zrobilem, chociaz bedzie mnie to kosztowac ponad 2 tys zielonych za zerwanie umowy).
    3: Chwali Ci sie, ze wtedy zrobilas co mozna, zeby poprawic swoj blad z ta wiza.
    4: Uwaga koncowa „A dlaczego byl grzeczny? bo nie byl Polakiem!” jest niemadra. Ciekawe, ilu Polakow czytajac to mysli „cieplo” o Tobie.
    5: A po co mam sie zapisywac do pracy, na ktora nie mam ochoty? Ale jezeli juz sie zapisze, to chocbym nie wiem jak byl sfrustrowany czy wkurzony, to jednak wykonywalbym swoje obowiazki. Jak chocby teraz, wszyscy wiedza, ze jestem na wylocie, a ja jednak chodze do pracy i sie staram, no bo sam tego chcialem, chociaz cholera mnie bierze na glupich ludzi i glupia robote, ktora musze zapieprzac.
    Pa – Korkociag

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.