Nowe Gracias a la vida – dla Chile


Od kilkunastu dni można już kupić w internecie najnowszą wersję słynnego hymnu Gracias a la vida. Tym razem nagrało ją kilku czołowych latynoskich (i nie tylko) wokalistów, a dochód z jej sprzedaży przeznaczony jest na odbudowę dotkniętego trzęsieniem ziemi Chile.

Gdy 27 lutego w Chile zatrzęsła się ziemia, w tamtejszym nadmorskim kurorcie Viña del Mar trwał doroczny festiwal muzyczny. Największy i najbardziej prestiżowy na kontynencie. Niektórzy zagraniczni artyści właśnie wtedy po raz pierwszy w życiu doświadczyli na własnej skórze czym jest ten wyjątkowy żywioł. „Nagle wszystko zaczęło się ruszać, z każdą chwilą coraz silniej, poczułem się zuepłnie bezsilny i dość przerażony widząc jak natura pokazuje swą szaleńczą siłę” – napisał później idol milionów latynoskich nastolatek, Beto Cuevas. Choć akurat dla niego, Chilijczyka, trzęsienie ziemi nie było niczym nowym.

Imprezę w Viña del Mar oczywiście przerwano, a Beto Cuevas postanowił zrobić coś dla swego kraju… I wpadł na świetny pomysł – postanowił skrzyknąć swych kolegów muzyków, tych z najwyższej półki, i wspólnie nagrać nową wersję Gracias a la vida – przepięknej piosenki-hymnu napisanej i skomponowanej w 1966 roku przez legendarną chilijską artystkę Violettę Parra.

Początkowo myśleliśmy o stworzeniu zupełnie nowego utworu, doszliśmy jednak do wniosku, że Gracias a la vida będzie silniejsze, bo przecież ta piosenka ma dla każdego Chilijczyka i dla wielu Latynosów bardzo specjalne znaczenie, niesie w sobie bardzo duży ładunek emocjonalny i w pewien sposób wyraża nadzieję – tłumaczy Cuevas.

Do swego projektu Chilijczyk przekonał aż 8 innych artystów, którzy wspólnie z nim, w niespełna 2 miesiące, przygotowali zupełnie nową aranżację hymnu. Wyczyn to tym większy, że artyści nigdy się razem nie spotkali. Pracowali na odległość, porozumiewali się telefonicznie i mailowo. Każdy z nich nagrał swój fragment w innym miejscu naszej globalnej wioski: Beto Cuevas pracował w studiu w Los Angeles, Kolumbijczyk Juanes w Londynie, Hiszpan Alejandro Sanz w Santiago de Chile, Dominikańczyk Juan Luis Guerra w Miami, Laura Pausini u siebie we Włoszech, Fher – wokalista zespołu Maná – w meksykańskiej Guadalajarze, Kolumbijka Shakira w Nassau na Bahamach, Kanadyjczyk Michael Bublé w Nowym Jorku, a Hiszpan Miguel Bosé w Madrycie.

Przedsięwzięcie to prawdopodobnie nie udałoby się bez udziału innego Chilijczyka: Humberto Gatica. To legendarny producent i inżynier dźwiękowy, mający na swym koncie kilkanaście nagród Grammy i pracę nad największymi przebojami tak różnych twórców jak m.in. Michael Jackson, Tina Turner, Céline Dion, Ray Charles, Julio Iglesias, Marc Anthony, czy Antonio Carlos Jobim. To on podjął się koordynacji i produkcji tego projektu.

Jeśli ta wersja Gracias a la vida się Wam podoba, to – zachęcam – kupcie sobie ją na własność. Kosztuje niecałego dolara, a dochód w całości idzie na Habitat for Humanity, pozarządową organizację biorącą aktywny udział w odbudowywaniu Chile. Piosenkę można m.in. kupić w amerykańskim Amazonie, oraz w iTunes. Pełną listę internetowych sklepów ją oferujących znaleźć można na oficjalnej stronie projektu Voces unidas por Chile.

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

2 reakcje na "Nowe Gracias a la vida – dla Chile"

  1. obserwator  23/05/2010 o 18:30

    Rzeczywiście rewelacyjna jest ta wersja. A myślałem, że już nikt lepiej od Mercedes Sosy tej piosenki nie zaśpiewa.
    To, że powstała ona w tak wielu miejscach świata jest wręcz niewiarygodne. To już jakaś wirtualna wirtualna rzeczywistość.

    Odpowiedz
  2. latinbrand  24/05/2010 o 19:29

    Slucham tej wersji i slucham. I nasluchac sie nie moge. Bardzo mi sie ona podoba. Bardzo.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.