TAM w Star Alliance


Brazyliski przewoźnik TAM Airlines jest od wczoraj 27. członkiem sojuszu Star Alliance, tego samego do którego należy m.in. Lufthansa i polski LOT.

boeing B777 w barwach brazylijskiej linii TAMWejście TAMu to dla Star Alliance ważne wydarzenie, bo dzięki niemu sojusz ten będzie mógł ponownie, pełnoprawnie nazywać się globalnym. Do wczoraj bowiem, w przeciwieństwie do obu swych konkurentów (oneworld i Sky Team), nie miał on w Ameryce Łacińskiej ani jednego członka. I to mimo faktu, że szefowie Star Alliance od samego początku uznawali tą część świata za jeden ze swych priorytetów.

Niestety od samego też początku Star Alliance nie miał szczęścia do swych latynoskich partnerów. Bo tacy przed TAMem już w sojuszu oczywiście bywali. Varig – także brazylijski – do tego najstarszego z wielkich lotniczych aliansów przyjęty został w 1998 roku, czyli zaledwie kilkanaście miesięcy po jego powstaniu. Był on wówczas 6 członkiem Star Alliance i największym przewoźnikiem w Latynoameryce. Później jeszcze, w 2000 roku, do sojuszu przyjęto Mexicanę.

Star Alliance był wtedy najlepiej reprezentowanym sojuszem w regionie.

Nie trwało to jednak długo. Już w 2004 roku, szefowie restrukturyzującej się Mexicany dochodzą do wniosku, że współpraca z United Airlines, amerykańskim filarem Star Alliance, nie jest dla nich korzystna. Występują więc z porozumienia.

W tym samym czasie Varig zaczyna mieć finansowe kłopoty. Partnerzy z sojuszu strarają się mu pomóc, ale brazylijska firma wydaje się być studnią bez dnia. Zresztą brazylijskie prawo nie pozwala zbytnio na udział zagranicznego kapitału w lotniczych firmach… W 2007 roku, w obliczu coraz częściej odwoływanych lotów, strajków nieopłacanego personelu i drastycznego obniżenia jakości obsługi klientów, Star Alliance podejmuje bezprecedensową decyzję wykluczeniu Variga ze swego grona. I pozostaje tym samym bez latynoamerykańskiego partnera.

Przyjmując TAM, Star Alliance ponownie więc stawia nogę w Ameryce Łacińskiej. I trzeba przyznać, że jest to noga całkiem potężna. Nowy brazylijski członek to obecnie, ni mniej ni więcej, największy przewoźnik nie tylko w Brazylii, ale i na całej południowej półkuli. TAM to prawie 25 tys. pracowników, flota 134 samolotów (i 76 kolejnych zamówionych) i ponad 30 milionów pasażerów przewiezionych w ubiegłym roku!

TAM Airlines

Mimo to Star Alliance nie ma wcale zamiaru zatrzymywać swej kolejnej latynoamerykańskiej ofensywy. Jego szefowie otwarcie mówią, że TAM to tylko początek powrotu w ten region. Tym bardziej, że TAM – choć wielki – ma relatywnie słabo rozwiniętą siatkę połączeń w Latynoameryce. Jest bezkonkurencyjny wewnątrz Brazylii, ale nie poza nią. Nie lata obecnie ani do Meksyku, ani do żadnego kraju w Ameryce Środkowej, ani nawet do Kolumbii, czy Ekwadoru. Na Karaibach też go wcale nie ma.

Star Alliance szuka więc nowych partnerów. Rozmowy toczą się m.in. z panamskimi Copa Airlines, oraz z łączącymi się obecnie Avianca i TACA. Jeśli negocjacje te zakończą się sukcesem to stanie się on ponownie czołowym sojuszem w Latynoameryce.

TAM choć nie ma wielkiej siatki połączeń latynoamerykańskich jest ciekawą alternatywą dla Europejczyków pragnących odwiedzić tą część świata,  a zwłaszcza podrównikową część Ameryki Południowej, bo tam lata on na niemal wszystkie ważne lotniska. W Europie samoloty TAMu lądują w Londynie, Paryżu, Madrycie, Frankfurcie i Mediolanie.

Wraz z wejściem TAMu do Star Alliance status przewoźników stowarzyszonych z sojuszem uzyskały także jego dwie filie: paragwajska – TAM Paraguay (dawny TAM Mercosur) i lokalny brazylijski przewoźnik Pantanal.


P.S. O połączeniach lotniczych z Ameryką Łacińską, najtańszych biletach i lotach wewnątrz kontynentu można dyskutować w specjalnym, poświęconym tej tematyce dziale naszego forum dyskysyjnego. Tam też znajdziecie informacje o większości promocji na przeloty między Polską a Latynoameryką i Karaibami.

Prześlij dalej: