Handlarze narkotyków są przydatni?


Argentyński rocker Andrés Calamaro dołączył do nieustannie wydłużającej się listy artystów szokujących większość Meksykanów swymi komentarzami na temat narkotyków. Podczas konferencji prasowej w stolicy ich kraju, były wokalista popularnej w latach 90-tych grupy Los Rodríguez stwierdził, że… handlarze narkotyków są przydatni.

W Meksyku temat handlu narkotykami jest wyjątkowo drażliwy – twająca już od lat wojna służb bezpieczeństwa z z handlującymi nimi kartelami kosztowała już życie kilkudziesięciu tysięcy osób. Mimo to Argentyńczyk Calamaro, koncertujący właśnie w tym kraju, nie omieszkał wyrazić… swej wdzięczności wobec handlarzy. Trochę przemytu i handlu jest niezbędne. Ja, tak samo jak Joaquín Sabina, trochę się już uspokoiłem, więc to pewnie zachwiało rynkami. Bo wcześniej trzymaliśmy je w równowadze własnymi nosami – mówił – pół-żartem, pół-serio – artysta do zaskoczonych dziennikarzy.

Nawiązał on tym samym do niedawnej wypowiedzi hiszpańskiego muzyka Joaquína Sabiny, który – także w Meksyku – oznajmił, że walka z przemytnikami jest „pozbawiona sensu”, gdyż i tak się jej nie wygra. Na co, jak najbardziej oficjalnie, zareagował wówczas meksykański rząd Felipe Calderóna, odpowiadając, że „jeszcze bardziej bezsensowne i naiwne” jest twierdzenie, jak zrobił to Sabina, że przerwanie walki z kartelami doprowadzi do powstrzymania ich terroru i morderstw.

Andrés Calamaro próbował w tym tygodniu bronić swego hiszpańskiego kolegi: Nie rozumiem dlaczego pytacie się nas, muzyków, o takie rzeczy jak wojny narkotykowe, czy wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej? Przecież, cokolwiek byśmy nie powiedzieli, i tak nie będzie to miało najmniejszego wpływu na te zagadnienia.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.