Chávez przeciw koloniom


Wenezuelski prezydent, Hugo Chávez, po raz kolejny publicznie wyraził nadzieję, że w bieżącym stuleciu „wszystkie kolonie znajdujące się na Atlantyku odzyskają niepodległość i staną się republikami”.

Hugo Chávez, którego rząd niemal każdą krytyczną wypowiedź zagranicznego polityka na temat sytuacji w Wenezueli nazywa „niedopuszczalną ingerencją w wewnętrzne sprawy kraju”, sam ostatnio coraz częściej komentuje wydarzenia i sytuacje w innych państwach. I właśnie po raz kolejny wyraził nadzieję, że „mieszkańcy wciąż znajdujących się u granic Wenezueli kolonii będą wkrótce potrafili zrzucić imperialne jarzmo”.

Wypowiadając się podczas ceremonii zamknięcia odbywającego się w Caracas V Światowego Forum Filozofii wenezuelski prezydent uznał, że jest niezrozumiałe dlaczego jego kraj wciąż graniczy z m.in. Stanami Zjednoczonymi, Holandią i Francją. „Kolonizacją w pełni XXI wieku” nazwał on fakt, że takie wyspy jak Aruba, Bonnaire, Curaçao, Portoryko, Martynika, Gwadelupa, Saint Martin, czy Malwiny wciąż nie są republikami.




Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "Chávez przeciw koloniom"

  1. BsAs  15/07/2010 o 04:48

    Hehe… No to się wenezuelski bonzo trochę zagalopował. Jego przyjaciółka Cristina Kirchner pewnie jeszcze dziś w nocy zadzwoni i urządzi burą awanturę za tak nieodpowiedzialne wypowiedzi.
    Argentyńska państwowa telewizja już zresztą bardzo krytycznie o tej wypowiedzi Chaveza poinformowała. Bo przecież Malwiny nie mają być żadną republiką, one mają zostać wyzwolone spod brytyjskiej okupacji, aby wrócić na argentyńskie łono! 😉

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.