Ingrid Betancourt – rachunek zamiast odszkodowania?


Dziesiątego lipca agencje prasowe doniosły, że Ingrid Betancourt, uprowadzona w lutym 2002 roku przez FARC kandydatka w ówczesnych wyborach prezydenckich, domaga się od ministerstwa obrony Kolumbii odszkodowania dla niej i jej rodziny w wysokości 6,8 mln dolarów.

(fot: Benjamin Lemaire/Virtuo Press)

Krok ten ściągnął na Betancourt huraganową krytykę ze strony nie tylko środowisk rządowych, ale też mediów i opinii publicznej, zarzucających odbitej w lipcu 2008 roku zakładniczce „oportunizm, chciwość i niewdzięczność”. Przypomniano, że operację Jaque, w ramach której „kobiety i mężczyźni z Kolumbijskich Sił Zbrojnych, ryzykując własnym życiem” oprócz Betancourt wydobyli z niewoli narkoterrorystów czterech Amerykanów i jedenastu towarzyszy broni, sama Betancourt określiła wówczas jako „perfekcyjną”, zaś do samego porwania doszło w wyniku zlekceważenia ostrzeżeń przed podróżą w niebezpieczne okolice.

Adwokat niedoszłej pani prezydent oznajmił, że w chwili rozpoczęcia feralnej wizyty w terenie Betancourt otrzymała gwarancje ze strony przedstawicieli wojska. Przedstawiciele resortu obrony wydobyli natomiast na światło dzienne dokument, w którym – istotnie – dyrektor biura ochrony specjalnej ministerstwa bezpieczeństwa oferuje pani kandydat eskortę, zdanie wcześniej informując jednak o wysokim stopniu ryzyka planowanej eskapady.

Po trzech dniach, najpewniej w odpowiedzi na negatywne reakcje opinii publicznej, Betancourt wycofała roszczenia – nazywane przez jej przedstawicieli „wnioskami pojednawczymi”. Rzecznik jej biura poinformował również, że wychowana we Francji aktywistka odmówiła przyjęcia odszkodowania, jakie zaoferował jej Paryż.

Myliłby się jednak ktoś, kto by uznał, że sprawa tym samym dobiegła końca. Władze Kolumbii postanowiły bowiem pójść za ciosem.

Nazajutrz, w środę czternastego lipca, powołujące się na oficjalne źródła Radio Caracol ogłosiło, że departament prawny kolumbijskiego resortu obrony analizuje możliwość wystąpienia wobec Betancourt z żądaniem pokrycia kosztów operacji Jaque.

Co więcej, w takim wypadku do rachunku dorzucone zostałyby wydatki związane z dwiema wcześniejszymi, nieudanymi próbami odbicia zakładniczki…

Prześlij dalej:

3 reakcje na "Ingrid Betancourt – rachunek zamiast odszkodowania?"

  1. Pingback: Ingrid Betancourt na dnie | tierralatina.pl - Ameryka Łacińska i Karaiby

  2. Garnek z Neolitu  06/08/2010 o 13:42

    Niech napisze pamietniki, zarobi krocie na tym porwaniu.

    Inna sprawa, ze Betancourt pozniej powiedziala, ze zdecydowala sie na ten pozew, zeby uwidocznic problem bylych zakladnikow, ktorzy procesuja sie z panstwem o odszkodowanie. Niestety chyba wiecej im narobila problemu niz pomogla.

    Odpowiedz
    • Nana  10/08/2010 o 14:39

      Napisala juz. I zostala ona odrazu zbojkotwana.

      Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.