W Argentynie ślub także dla gejów

Argentyna stała się dziesiątym państwem na świecie i pierwszym w Ameryce Łacińskiej dającym możliwość zawierania małżeństw osobom tej samej płci.


W miniony czwartek, o czwartej nad ranem, argentyńscy senatorowie zaakceptowali, intensywnie promowany przez prezydent Cristinę Kirchner, projekt ustawy wyrównującej prawa par homoseksualnych z tymi jakie posiadały do tej pory związki heteroseksualne.

Oznacza to, że w Argentynie osoby tej samej płci będą mogły, już w przyszłym tygodniu, zawierać cywilne śluby z absolutnie wszystkimi tego prawnymi konsekwencjami, prawami i obowiązkami.

Manifestacja zwolenników homoseksualnych małżeństw (fot: Globovision)

Decyzja ta, jak łatwo sobie wyobrazić, wzbudza wiele kontrowersji. Już sama dyskusja w argentyńskim senacie była niesamowice burzliwa i pełna emocji. Trwała blisko 15 godzin, w trakcie których niemal każdy obecny polityk długo tłumaczył jak i dlaczego będzie głosował. Nie obyło się przy tym bez obelg i wzajemnych oskarżeń. A nawet łez, bo senatorka Liliana Negre, członek Opus Dei i przeciwniczka reformy, rozpłakała się gdy szef jej grupy senackiej porównał ją do nazistek.

Projekt ustawy umożliwiającej małżeństwa gejów podzielił nie tylko argentyński Senat, ale też i największe partie. Zarówno wśród rządzących peronistów, jak i w szeregach opozycji były głosy za i przeciw. Bo choć niemal wszyscy zgadzali się co do tego, że związkom osobom tej samej płci należy dać możliwość prawnego zaistnienia, to wielu senatorów miało poważne wątpliwości, czy musi być to od razu małżeństwo.

Manifestacja zwolenników homoseksualnych małżeństw (fot: Globovision)

Tym bardziej, że nawet argentyńskie związki homoseksualistów, jeszcze nie tak dawno, wcale nie domagały się ślubów. Wysuwany przez nie od lat postulat dotyczył tzw. związku cywilnego. –Z tym małżeństwem rząd nas trochę zaskoczył, ale nad prezentami się przecież nie wybrzydza, nikt nie będzie protestował, że dostaje więcej niż chciał – mówił bez ogródek César Cigliutti, przewodniczący Homoseksualnej Wspólnoty Argentyńskiej.

Zwolennicy reformy tłumaczyli jednak, że nie ma sensu zajmować się półśrodkami. A tym, którzy oburzali się perspektywą gejowskich adopcji, nie bez racji, tłumaczyli że tak naprawdę nowe prawo nic nie zmieni, bowiem dotychczasowa ustawa o adopcjach, daje prawo do niej także osobom samotnym. I w tej chwili istnieją już w Argentynie dziesiątki par tej samej płci wychowujące dzieci. –Skorzystają one na zmianie, bo będą miały prawnie dwóch opiekunów, a nie tylko jednego– przekonywał socjalista Rubén Giustiniani. –Małżeństwo jest niczym innym jak konstrukcją społeczną. Nikt nie jest jej właścicielem. Świat się zmienia, instytucje też muszą się zmieniać. Państwo musi być laickie i jako takowe dbać o to aby wszyscy obywatele, bez względu na płeć, mieli te same cywilne prawa – tłumaczył.

Manifestacja zwolenników homoseksualnych małżeństw (fot: Globovision)

W ten sam ton uderzał peronista Luis Juez, sam określający się jako „fanatyk Maryji i katolicki dewot”: –W tej debacie nie ma miejsca na religię, tu chodzi o nic innego jak, zagwarantowaną w naszej konstytucji, równość wobec prawa.– wyjaśnił, dodając jednak że – choć Biblię zna doskonale – nie znalazł w niej nic co by wskazywało, że powinien sprzeciwić się reformie.

Kościół, oczywiście, na sprawę ma jednak zupełnie oddmienny pogląd. Arcybiskup Buenos Aires, kardynał Jorge Bergoglio napisał odczytywany z wielu ambon list do kleru, w którym rządowy projekt nazwał „atakiem na rodzinę i odrzuceniem Boga”. Kardynał stwierdził wręcz, za proponowaną reformą „kryje się Demon”, a „jednym naturalnym związkiem jest związek kobiety i mężczyzny”.

To język godny krucjat i Inkwizycji, rodem z średniowiecza – odparowała prezydent Argentyny, Cristina Kircher. –Tu chodzi o nic więcej jak o sprawiedliwość, większość nie może pozbawiać praw mniejszości. Debata o małżeństwie osób tej samej płci, jest debatą o prawach człowieka– dodała.

Jeszcze bardziej ostry był Miguel Pichetto, szef prorządowej grupy peronistów w Senacie. –To co wygaduje kardynał to obskurantyzm. Kościół, póki nie upora się z pedofilami w swych szeregach, nie ma prawa udzielać lekcji moralności.– stwierdził podczas debaty, co zebrane pod budynkiem Parlamentu i obserwujące debatę na telebimach setki zwolenników jednopłciowych małżeństw przyjęły burzą oklasków. Owacje toważyszyły też przypomnieniu ponurej roli argentyńskiego Kościoła podczas okresu krwawej wojskowej dyktatury.-Kościół to śmietnik i dyktatura – krzyczeli zebrani.

Manifestacja przeciwników homoseksualnych małżeństw (fot: Globovision)

Wielu obserwatorów podkreśla jednak, że motywacje rządzącego obozu są jednak znacznie bardziej złożone niż sama tylko troska o prawa gejów. Politolog Carlos Germano jest przekonany, że prezydenckiej parze chodziło przede wszystkim o wywołanie i wygranie otwartego konfliktu z Kościołem, który w ostatnich miesiącach – otwarcie krytykując m.in. fiasko rządowych programów społecznych i korupcję na najwyższych szczeblach władzy – stał się znaczącym opozycyjnym głosem. Tymczasem przecież już w przyszłym roku Argentynę czekają wybory prezydenckie, w których o przejęcie fotela po Cristinie Kirchner ubiegać się będzie jej mąż i poprzednik Nestor. To on, osobiście zabiegał o jak najszybsze przeprowadzenie reformy przez Parlament i użył swych wpływów, aby kilku sprzeciwiających się jej senatorów nie wzięło udziału w głosowaniu. Niektórzy z nich zupełnie otwarcie mówili o „bezprecedensowych presjach” prezydenckiej pary, inni złośliwie przypominali, że jeszcze kilkanaście miesięcy temu Cristina w swych deklaracjach jawiła się jako zdecydowana przeciwniczka nie tylko jednopłciowego małżeństwa, ale i nawet związku cywilnego. No ale było to zanim Nestor stwierdził, że poparcie gejowskich roszczeń może mu się opłacić…

Bo sondaże są jednoznaczne – choć aż 91 proc. Argentyńczyków uważa się za katolików, to 40 proc. z nich popiera ideę ślubów osób tej samej płci, a 46 proc. jest przeciw. Gdzie tu jest okazja na zbicie politycznego kapitału? W szczegółach… W dużych miastach, czyli tam gdzie popularność prezydent najbardziej spadła w ostatnim czasie proporcje są odwrotne – aż 68,5 proc. argentyńskich mieszczuchów patrzy przychylnym okiem na gejowskie malżeństwa.

Przed Argentyną jednopłciowe małżeństwa zalegalizowały Kanada, Belgia, Holandia, Hiszpania, RPA, Norwegia, Szwecja, Islandia i Portugalia. W niektórych z tych państw pary homoseksualne mają jednak pewne ograniczenia, chociażby w kwestii adopcji.
Na gejowskie śluby zezwalają także lokalne prawa w niektórych stanach w USA i – od kilku miesięcy – w stolicy Meksyku.
Z kolei w Chile i Urugwaju rządy zaangażowały się już oficjalnie w prace nad umożliwieniem legalizacji związków osób tej samej płci, co nadawałoby im niektóre prawa przysługujące małżeństwom. Możliwość taka istnieje już w Kolumbii.
W Urugwaju homoseksualiści mogą już teraz ubiegać się o adopcję dziecka.

Manifestacja przeciwników homoseksualnych małżeństw (fot: Globovision)

Mobilizacja Kirchnera okazała się bardziej skuteczna niż mobilizacja do której wezwali argentyńscy biskupi. Mimo, że ponad 60 tys. osób przeciwnych homoseksulanym małżeństwom zebrało się, przed senacką debatą, na wiec u pod Parlamentem, mimo że w wielu kościołach były odmawiane różańce w intencji polityków, większość senatorów poparła w końcu zmiany. 33:27 – taki był wynik głosowania.

Argentyna stała się bardziej sprawiedliwym państwem. Możemy być dumni, że znaleźliśmy się w światowej awangardzie jeśli chodzi o prawa obywatelskie. Nie zapominajmy, że kiedyś protesty Kościoła budziła idea cywilnych małżeństw. Że jeszcze 58 lat temu w Argentynie kobiety nie miały prawa głosu, a dzisiaj ja jestem prezydentem. Że w Stanach Zjednoczonych małżeństwa międzyrasowe były przestępstwem, a teraz mamy tam kolorowego prezydenta. Prawa obywatelskie są cały czas poszerzane, świat staje się lepszy. Argentyna jest dziś lepsza. – tryumfowała Cristina Kirchner.

Tymczasem w wielu kręgach już podnoszą się głosy aby iść za ciosem i starać się o liberalizację ustawy zakazującej przeprowadzania aborcji. –Jestem temu przeciwna. Nie zmieniłam swego zdania.– zapewnia argentyńska prezydent. „Póki co” – dodają niektórzy.

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

12 reakcji na "W Argentynie ślub także dla gejów"

  1. conejo_infernal  24/07/2010 o 14:00

    Ciekawe, jak bardzo Ameryka Łacińska, przez wielu uznawana za region zacofany względem Europy, wyprzedza, przynajmniej jej wschodnią część, równouprawnieniu kobiet czy mniejszości seksualnych. W czasie, gdy w Polsce kobieta w kampanii prezydenckiej co najwyżej podaje kandydatowi zupę, a temat nawet związków partnerskich nie jest praktycznie poruszany przez polityków głównego nurtu, w kilku krajach Ameryki kobiety zostały wybrane na prezydenta, a kolejne wprowadzają śluby dla homoseksualistów. To powinien być materiał do przemyślenia dla naszych „polityków”.

    Odpowiedz
    • BsAs  24/07/2010 o 18:35

      Nie jestem pewien, czy akurat taka ustawa jest dobrym wyznacznikiem „niezacofania”? I żeby było jasne – nie mam nic przeciw małżeństwom gejowskim, absolutnie nic. Jednak forma propagandowa forma jaką nadał rząd Kirchner tej ustawie trochę mnie zaszokowała (mieszkam w Buenos Aires i obserwowałem to z bliska). Robienie priorytetu z takiej sprawy, nadanie temu rangi „walki o sprawiedliwość i prawa człowieka” przez rząd, za którego kadencji ubóstwo osiągnęło w Argentynie rekordowe rozmiary, jest jednak trochę niesmaczne.
      I mówimu tu o biedzie naprawdę ekstremalnej. Nawet w Brazylii nie widziałem ludzi żyjących w tak potwornych warunkach, tak bardzo wypchniętych na społeczny margines, jak właśnie w tej „awangardowej i sprawiedliwej Argentynie”. I rząd nie robi nic. Nic dla nich. Rząd, beż najmniejszego zażenowania, woli wydawać pieniądze na programy na których miliony zarabiają firmy należące do prezydenckiej rodziny i jej znajomych.

      Odpowiedz
  2. conejo_infernal  25/07/2010 o 20:54

    To jest już inna sprawa, jak propagandowo wykorzystuje się różne działania i osiągnięcia. Na pewno zasłanianie biedy postępem w dziedzinie równouprawnienia nie jest zbyt w porządku, ba, w ogóle nie jest uczciwe – bieda stawia człowieka w dużo gorszym położeniu niż niemożność zawarcia małżeństwa. Mimo tego, w krajach Ameryki Łacińskiej występuje tendencja, której potwierdzeniem jest ta ustawa, a której w Europie Środkowej jak na razie próżno oczekiwać.

    Odpowiedz
  3. slawek  16/12/2010 o 15:12

    Pytasz w jaki sposób nachalna inwazja zboczeńców zagraża normalnej rodzinie?
    Nie trzeba się wysilać, żeby daleko szukać odpowiedzi. Po pierwsze ta cała
    tragiczna szopka opiera się o na paranaukowej patologii. Zboczeńcy (lesbijki
    i pederaści w tym przypadku) nazbierali sobie „naukowców” z różnych dziedzin
    (psychologów biologów), którzy twierdzą,że orientacja homoseksualna w
    przeciwieństwie do takich zaburzeń seksualnych, jak zoofilia, nekrofilia czy
    pedofilia nie jest zboczeniem. Oczywiście ten wniosek opira się na jakiejś
    wyimaginowanej definicji popartej jakimś wziętym z sufitu przekonaniem, a
    nie na faktach empirycznych (ponieważ każdy rozsądny człowiek zdaje sobie
    sprawę,że homoseksualizmu do normalnych/zgodnych z naturalnym prawem
    zachowań zaliczyć nie można). To pierwsze z pozoru małoistotne kłamstwo,
    które zrównuje stosunki homoseksualne z heteroseksualnymi pozwoliło na
    wywalczenie przez lesbijki i perederastów (w niektórych krajach) prawa do
    adopcji dzieci. I tutaj znowu wypowiedzieli się „naukowcy”. Twierdzą
    oni ,że „statystycznie rodziny jednopłciowe lepiej się opiekują dziećmi niż
    dwupłciowe, i że nie ma to negatywnego wpływu na psychikę dziecka”. I taka
    opinia, jako naukowa (a co naukowe to robi wrażenie) poszła w eter i złamała
    u części społeczeństwa blokadę na przyzwolenie adopcji dzieci przez pary
    homoseksualne. Ale czy to jest naukowe ustalenie czy objaw bezsensownego
    liberalizmu i głupoty, oraz upadku wartości moralnych?
    Sami „naukowcy”, którzy wyprowadzili taki wniosek przyznają, że wnioskują z
    obecnego stanu wiedzy i że nie wiadomo co się okaże za 10-20 lat. Innymi
    słowy jest zakrotko, zeby wyrokować czy wychowanie dzieci w klimacie braku
    właściwych meskich czy zeńskich wzorców negatywnie wpłynie na ich psychikę.
    Powaszechnie wiadomo,ze niemal połowa homoseksualisów cierpi za różne
    zaburzenia psychiczne i emocjonalne. Duża ich ilość usiłuje (lub popełnia)
    popełnić samobójstwo. Uczeni są prawie zgodni,że podstawową przyczyną ich
    problemów emocjonalnych jest ich seksualizm i doświadczenia wyniesione z
    okresu dzieciństwa i dojrzewania. Często się podaje jako przyczynę(również
    jako podstawową przyczynie sklonności homoseksualnych) niewłaściwą relację
    miedzy ojcem i matką (w przypadku rozwoju orientacji homoseksualnej chodzi o
    brak wzorca do właściwej identyfikacji seksualnej,a w rozwoju takich cech,
    jak pewność siebie i odwaga właściwy przeykład i wychowanie). Skoro
    ci „naukowcy” nie wiedzą jakie skutki przyniosą w przyszłości decyzje
    dotyczące adopcji dzieci przez pary homoseksualne, to JAKIM PRAWEM naraża
    się niewinne dzieci na niepewną przyszłość, a poza tym nieakceptację i
    szyderstwa? Wszystko w imię tego,żeby dewianci poczuli się lepiej tworząc
    namiastkę rodziny??
    To nie tylko zbrodnia przeciwko dzieciom, to zbrodnia przeciwko ludzkości!!!
    Wczoraj doniesiono,ze amerykańskim uczonym udało się drogą manipulacji
    molekularnej uzyskać żywe potomstwo wyhodowane z materiału genetycznego,
    który został pobrany z dwóch samców. Od razu odezwały się głosy,że pederaści
    i lesbijki nie będą już musieli adoptować dzieci. Będa mogli mieć własne
    dzieci (pochodzące z dwóch matek lub dwóch ojców).
    Przy dzisiejszym upadku moralnym i powszechnym zakłamaniu przy wtórze tak
    zwanej „nauki” jest całkiem możliwe,że za kilka lat podejmie się takie próby
    na ludziach!!! Już psychologia ludzka jest na tyle złożona ,że trudno
    przewidzieć wpływ niektórych decyzji na małe dzieci,a co dopiero genetyka
    molekularna!!! W naturze nie na darmo istnieje podział na płeć i rozmnązanie
    płciowe. Tutaj w takiej samej mierze nie wiadomo, jakie będa w przyszłości
    skutki takich eksperymentów. Trzeba powiedzieć, jasno i niedwuznacznie,że
    biologowie molekularni mają bardzo nikłe pojęcie o tym, co się dzieje
    podczas płodowego rozwoju od jednej komórki u osób obu płci. Jak wyglada
    ekspresja genów, jej regulacja ,czy struktura chromatyny itd..
    Choćby wymienione przeze mnie powody powinny wystarczyć każdemu uczciwemu i
    rozsądnemu ,a co najwazniejsze miłującemu blizniego, człowiekowi,żeby
    zrozumiał na czym polegają niebezpieczeństwa związane z inwazją
    homoseksualistów w normalne życie społeczne.
    Wchodzą oni w nie niemal z butami, paradując na półnago (abo całkiem nago)
    po ulicach i na to wszystko muszą patrzyć nasz edzieci! Od takich parad
    (będących wywołujacymi rażacy,negatywny skutek manifestacjami obrzydliwości
    i manipulacji) zaczyna się coraz większa akceptacja społeczna, ponieważ
    przez odpowiednią propagandę sugerującą liberalizm i postęp skutecznie jest
    łamana blokada moralna u prostych i słabo zorientowanych osób.
    Czy chcemy ,żeby w Polsce, czy innych krajach, doszło do tego, do czego
    doszło np. w Holandii? Gdzie została prawnie zalegalizowana partia pedofilów?
    A w Holandii też zaczęło się od praw dla dorosłych „rozsadnych” ludzi o
    orientacji homoseksualnej ,którzy rzekomo „nie czynią sobie i innym krzywdy”.
    Na koniec należy napietnować różne religijne denominacje, ktore nazywają
    sibie „chrześcijanami” i które manipulując Słowem Bożym (które definitywnie
    zakazuje homoseksualizmu) usprawiedliwiają homoseksualizm,a nawet dają
    homoseksualistom śluby!
    Jeżli ktoś, kto się mieni chrześcijaninem popiera taki „kościól” (a raczej
    Sodomę czy Gomorę), to niech przypomni sobie biblijny werset:”Nagromadzili
    sobie nauczyciele i słuchają tego, co ucho łechce”.

    Zagrywki zboczeńców (pederastów i lesbijek) mają typowo polityczne zaplecze.
    Udało im się
    prawie tak omamić normalnych ludzi, że pogląd dotyczący ich rzekomych
    praw stał się politycznie poprawny. Do tego stopnia oszukali ludzi, że
    nawet demokratyczny (w tym przypadku demokracja zapewniała mu wolność słowa
    zgodnego z przekonaniami religijnymi) wykład pewnego pastora w Szwecji,
    który nie zachęcał do prześladowania homoseksualnych
    społeczności/odmienności, a
    tylko zachęcał chrześcijan , żeby trzymali się z daleka od różnych
    wynaturzonych praktyk seksualnych (z powolaniem na Biblię) oraz działań
    polegających na popieraniu (słowem i pismem) przerażających
    roszczeń zboczeńców został
    aresztowany. Środowiska pederastów i lesbijek oskarżyły go/pomówiły o
    tzw. „mowę nienawiści”. Ten przykład pokazuje wyraznie jak środowiska
    organizacje wszelkich zboczeńców są niebezpieczni dla wolności innych ludzi ,
    i przykład ten powinien jeszcze bardziej
    mobilizować do przeciwstawiania się nachalnej inwazji na moralność.
    Homoseksualiści/aktywiści są wrogami ludzi, ich wolności,i prawdy. Chorymi
    zboczeńcami, którzy potrzebują medycznej i psychiatrycznej pomocy!
    Oto co krzyczeli ludzie, ktorzy bojkotowali „paradę równości” w Krakowie.
    ,, Rynek Krakowski nigdy gejowski, Kolorowa tęcza znak zboczeńca, Pederaści
    lesby geje cala Polska z was sie śmieje, Nasze ulice wasze lecznice”

    Radziecki reżim pobudował zakłady psychiatryczne dla politycznych przeciwników.
    Na tą okazję radzeccy psychiatrzy utworzyli nowe rozpoznanie choroby psychicznej;
    ‚schizofrenia bezobjawowa’. Jeśli będziemy czekać z założonymi rękoma historia się
    może powtórzyć!

    Odpowiedz
    • BsAs  16/12/2010 o 15:45

      O Boże! Że też Ci się chciało wypisywać aż tak wielką ilość podobnych bzdur. Bo jak inaczej nazwać aż tak nienawistny bełkot?

      Jedno Ci powiem. Na pewno wolałbym być wychowywany przez geja, niż przez takiego oszołoma jak ty. To dopiero musi być trauma.

      Odpowiedz
    • Iwo  07/05/2011 o 20:35

      dokładnie BsAs:D Kolega Sławek swoją postawą wyraźnie pozwala zapieczętować naukowe fakty dotyczące homofobii określanej jako zaburzenie psychiczne występujące u osoby przejawiającej cechy osobowości autorytarnej.
      Wikipedia:
      „Jak wykazują badania psychologiczne, ryzyko wystąpienia homofobii zwiększa się wraz z wysokimi wynikami na skali F (faszyzm) osobowości autorytarnej[22]. Wyróżniono następujące korelaty homofobii (na podstawie badań Hereka z 1984 i 1991 oraz Kite z 1991)”

      A co do biblijnych argumentów , zauważ, że w św.Paweł jest tak samo dobrym autorytetem, jak św. Augustyn, a jakoś katoliccy mężczyźni nie mają w nawyku odczuwania mdłości podczas widoku kobiecych narządów płciowych . Oczywiście możesz zacytować jeszcze kilka cytatów ze starego testamentu… ale powiedzmy sobie szczerze, że gdyby katolicyzm opierał się na starym testamencie to daleko by nie zaszedł. W naszej części globu homoseksualizm uważano za opętanie przez demony itd; dlatego w biblii znalazły się takie ‚przestrogi’. Na podstawie biblii kiedyś palono czarownice, ponieważ dopuszczały się czarnej (diabelskiej) magii. Rozumiem, że katolicy opierają się na słowach Jezusa natomiast ani w Starym ani w Nowym testamencie nie ma słowa wypowiedzianego przez Jezusa w temacie homoseksualizmu są tylko słowa Świętych którzy nie ukrywajmy mogą sie mylić bo byli tylko ludzmi .. To, że Paweł był apostołem nie oznacza, że jest nieomylny! Według KK tylko papież wypowiadając się w sprawach wiary jest nieomylny, a nawet to prawo jest uznawane dopiero od wprowadzenia tego dogmatu, tak wiec np. św. Piotr był omylny w sprawach wiary.

      Drogi Sławku radze zamiast wypisywać brednie nie poparte faktami sięgnąć do faktycznych naukowych źródeł bo jak widać operujesz bardzo ubogą wiedzą w tym temacie.
      Fizjologia człowieka z elementami fizjologii stosowanej i klinicznej”
      Traczyk Władysław i Trzebski Andrzej
      PZWL
      „Fizjologia człowieka tom IV – Neurofizjologia”
      Stanisław Konturek –
      Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellonskiego, Kraków 1998, wyd. 6

      Aby lepiej zrozumiec istote problemu radzę zacząc od studiowania histologii np. ‚Histologia dla studentów medycyny” pod red Sawickiego
      Dla bardziej zapalonych polecem Embriologie.
      Dla mniej wprawionych doskonałą lektura jest „Płec mózgu”

      Polecam i Pozdrawiam:)

      Odpowiedz
  4. meg  10/05/2011 o 22:52

    Jednej rzeczy nie rozumiem jak ludzie mogą twierdzić że homoseksualizm jest czymś sprzecznym z naturą..? Jego wystepowanie w przyrodzie jet czymś całkowicie normalnym i naturalnym. tutaj nasuwają sie setki przykładów takich zachowan.. .W rzeczy samej, czy naprawde widok dwóch kundli płci męskiej, kopulujących na łące jest tak intrygujący i obrzydliwy że trzeba szukać przyczyn tak dziwnego zachowania i nazywać je wypatrzeniem w naturze? Człowiek jest jedynym stworzeniem które homoseksualizm uznaje za coś wynaturzonego..Ktoś by powiedział no tak ale to są zwierzęta one nie mają rozumu!…Tym bardziej wsród ludzi homoseksualizm jest czyms wytłumaczalnym i z pewnością naturalnym .Skoro mamy rozum mamy też uczucia pragnienia i emocje i to nie sam poped decyduje o płci partnera ale przede wszystkim to co czujemy. Orientacji seksualnej sie nie wybiera. Równie dobrze możnaby było powiedzieć że leworeczność jest czymś nienaturalnym bo dotyczy tylko paru procent populacji. Jeśli jednak są tacy którzy uparcie twierdzą że homoseksualizm jest nabyty i można go wyleczyć to niech mi odpowiedzą na pytanie dlaczego w takim razie heteroseksualizm ma być wrodzony? Jeśli istnieje terapia, która z gejów czyni heteryków, to z pewnością możliwa jest operacja odwrotna…

    Zanim wysunie się jakieś wnioski należy sie zastanowić nad dwoma ściśle ze sobą powiązanymi zjawiskami.Po pierwsze, homoseksualne zachowania oraz powiązane z nimi uczucia w swojej istocie służą budowie więzi, których znaczenie może być równie duże, choć nie tak oczywiste jak znaczenie więzi heteroseksualnych. Po drugie, tak jak w przypadku innych zwierząt społecznych, u ludzi jednostką selekcji nie jest para samiec-samica, ale całe stado, grupa, czy też społeczność. Nie te grupy zdołały przeżyć i pozostawić po sobie potomstwo których wszyscy członkowie poświęcali się bez reszty rozmnażaniu, ale społeczności lepiej zorganizowane i lepiej wykorzystujące zróżnicowanie swoich członków. Widzimy to zresztą w czasach historycznych i współczesności.

    Przystosowawczy charakter posiada nie ekstrawersja czy introwersja, zdolności techniczne czy artystyczne, siła fizyczna czy potęga umysłu, ale różnorodność, sprawiająca, że zbiorowość korzystająca z zalet swoich członków, może poradzić sobie z różnorodnymi zagrożeniami. Byłoby niepotrzebne, a nawet obciążające, gdyby wszyscy mogli wszystko
    i byli tacy sami.

    Odpowiedz
  5. Pingback: Rio de Janeiro zbyt wspaniałe na homofobię! | tierralatina.pl

  6. Pingback: Gejowskie śluby w Buenos Aires także dla turystów | tierralatina.pl

  7. Pingback: 6 tys. homoseksualnych małżeństw w Argentynie | tierralatina.pl

  8. Pingback: Jorge Bergoglio to pierwszy papież-Latynos. I jezuita. | tierralatina.pl

  9. Pingback: Małżeństwa gejowskie legalne także w Kolumbii | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.