El Sistema – kiedy utopia staje się faktem


„El Sistema” przypomina niemal religijną wspólnotę. Jest w niej uwielbiany przywódca wizjoner – José Antonio Abreu, jest utopijna idea, są rzesze oddanych sprawie wyznawców. Są też cuda, wiele cudów. I legendy, które działają na ludzi jak magnes, przyciągają nowych członków i hojnych mecenasów. Szacuje się, że w samej tylko Wenezueli z oferty edukacyjnej „El Sistema” korzysta ponad 400 tys. dzieci i młodzieży. Gdy dodamy do tego zagraniczne filie w co najmniej 25 krajach, ta liczba na pewno wzrośnie do miliona osób.

Don Kichot z Caracas

José Antonio Abreu

José Antonio Abreu (fot: FESNOJIV)

José Antonio Abreu, zwany przez Wenezuelczyków Mistrzem, uważa, że to wciąż za mało. Pragnie, by „El Sistema” dotarło do wszystkich. Szuka wsparcia, przekonuje polityków, zjednuje biznesmenów. Każdego dnia walczy o to, by jego idea stawała się rzeczywistością – by rząd Japonii sprezentował instrumenty, wielki bank udzielił kredytów na budowę ognisk muzycznych (nucleos) w wenezuelskich wioskach. – To połączenie Matki Teresy z Kalkuty z Don Kichotem. Ma wizję, którą realizuje od 35 lat i jest w tym niebywale skuteczny. Jest duszą i sercem tego programu. – tłumaczy Marek Gajzler, polski wiolonczelista, uczeń Mścisława Roztropowicza, od 1972 roku mieszkający w Wenezueli.

On w wizję Abreu uwierzył od razu i od samego początku w 1975 r. brał udział w jej realizacji, jeżdżąc po kraju i organizując pierwsze ogniska. –Ja nie wiem jak on to robił, ale od samego początku znajdywał sponsorów, którzy dawali pierwsze instrumenty, zapewniali honoraria dla nauczycieli.– wspomina.

Gustavo Dudamel

Gustavo Dudamel, wychowanek El Sistema, uważany jest za jednego najwybitniejszych drygentów na świecie (fot: FESNOJIV)

Teraz przychodzi to łatwiej, bo „El Sistema” znany jest na całym świecie – mówi – Wykształciliśmy przecież kilku artystów światowego formatu: dyrygenta Gustavo Dudamela, kontrabasistę Edicsona Ruiza. Poza tym od końca lat 70-tych mamy wsparcie państwa wenezuelskiego. Ale w tamtych czasach, na samym początku, było ciężko. Bo proszę sobie wyobrazić: nikomu nieznany ekonomista postanowia uczyć dzieci z ubogich rodzin gry na klasycznych instrumentach. I twierdzi przy tym, że to odmieni ich życie. Brzmi jak absurd!

Abreu zakładał, że w ciągu trzech tygodni można nauczyć dziecko wzięte z ulicy podstaw grania na skrzypcach czy trąbce. I jeszcze zachęcić je do doskonalenia się i dalszej pracy. Teoretycznie to nie miało prawa się udać. A jednak okazało się, że Mistrz miał rację! – śmieje się Gajzler.

Nadzieja dla wszystkich

"Największym nieszczęściem biednych nie jest brak chleba, ale świadomość bycia nikim. Dzięki muzyce stają się lepsi." – Jose Antonio Abreu (fot: FESNOJIV)

W „El Sistema” nie chodzi tylko o muzykę. Motto programu brzmi „Grać i walczyć” (Tocar y Luchar) – o lepsze jutro, o wyrwanie się ze slumsów, z kultury przemocy. „Poprzez wspólne muzykowanie pokonujemy ubóstwo, fizyczną biedę zastępujemy duchowym bogactwem, jakie przynosi muzyka” – głosi Abreu. „El Sistema” w jego zamyśle ma być motorem społecznych przemian.

W ciągu 35 lat Państwowa Fundacja Narodowego Systemu Orkiestr Dziecięcych i Młodzieżowych w Wenezueli (FESNOJIV), bo taka jest oficjalna nazwa „El Sistema”, doprowadziła do powstania blisko 500 muzycznych szkółek, amatorskich orkiestr, ensamblów jazzowych i chórów, Konserwatorium, szkoły budowy instrumentów oraz kilku profesjonalnych zespołów z Młodzieżową Wenezuelską Orkiestrą Symfoniczną im. Simóna Bolívara na czele.

Dzięki fundacji coraz dłuższa staje się lista wybitnych wenezuelskich muzyków, którzy swe pierwsze kroki stawiali w wyśnionych przez Mistrza Abreu ogniskach muzycznych. Z powodzeniem stosuje się w nich nowatorskie systemy nauczania, w których w zajęciach muzycznych uczestniczą nawet dwulatki pod opieką swoich mam. Im wcześniej dziecko ma kontakt z muzyką, tym większe ma szanse na pomyślny rozwój.

Ale, jak przyznaje sam Mistrz, to ciągle tylko kropla w morzu potrzeb. Marzy, że kiedyś tych orkiestr będą w Wenezueli nie setki lecz tysiące. Bo choć 400 tys. muzykujących dzieci brzmi dumnie, to liczba ta beldnie gdy ma się świadomość, że tylko w stolicy – Caracas, w slumsach mieszka ponad milion dzieci.

Nie zginął, bo grał

Tymczasem wiele muzycznych ognisk powstaje właśnie najbiedniejszych dzielnicach, bądź tuż obok nich. Czasem w miejscach tak niebezpiecznych, że unika ich nawet policja. Nauka jest całkowicie bezpłatna, przyjmowany jest każdy chętny. Dzieciom powierzane są instrumenty, mogą je zabierać do domów.

W 2009 r. w Wenezueli miało miejsce ponad 16 tys. zabójstw.
36 proc. ofiar to młodzi ludzie od 15 do 29 roku życia.
94 proc. zabójstw pozostaje bezkarnych.
(dane wenezuelskiej organizacji pozarządowej Incosec)

Nie mniej niż 15 milionów sztuk broni palnej znajduje się w rękach Wenezuelczyków. To po trzy sztuki broni na statystyczną rodzinę.
(z raportu wenezuelskiego Parlamentu)

Uczą się szacunku i odpowiedzialności. Instrument muzyczny to często pierwsza wartościowa rzecz, jaką w swoim życiu dostają do ręki. No może druga, bo tą pierwszą niestety często jest pistolet. Instrument wtedy staje się namacalnym symbolem wyboru, jaki muszą podjąć – mówi María, jedna z muzycznych pedagogów pracujących w Caracas.

koncert w slumsach Caracas

Muzycy "El Sistema" często grają dla mieszkańców najbiedniejszych dzielnic (fot: FESJOJIV)

Marek Gajzler: Mamy tu ośrodki, w których wiadomo, że zajęcia muszą skończyć się o 18.00, bo znajdują się w takich miejscach, gdzie po zapadnięciu zmroku nikt nie powinien wychodzić na ulicę, na których królują gangi. Dzieci z tych dzielnic najchętniej uczestniczą w zajęciach. Widać, że dla nich muzyka jest ucieczką z okrutnego świata, w którym żyją.

Nauczyciele znają dziesiątki historii o chłopcach, którzy porzucili przestępcze życie dla muzyki, o rodzicach wdzięcznych za to, że ich syn, jako jedyny z całego rodzeństwa przeżył, dzięki temu, że grał w orkiestrze. Powstają nawet anegdoty o gangach, które pomagają odzyskać skradziony instrument.

„Nie chodzi o to, aby z każdego ucznia zrobić zawodowego muzyka, ale o pokazanie, że jest coś innego niż życie w slumsach, między bronią a narkotykami. Kontakt z muzyką powoduje zmiany w duszy dziecka” – podkreśla José Antonio Abreu.

Marek Gajzler: To może brzmieć niewiarygodnie, ale muzyka naprawdę uszlachetnia. Wspólne granie uczy współpracy, współzależności, zdrowej konkurencji. Uczy też uczciwości, bo w muzyce nie da się oszukiwać. Nie można skłamać, że się ćwiczyło, bo to od razu słychać. Albo gra się czysto, albo nie.

Pistolet przy skroni

I nigdy nie ma porażek, nie ma źle kończących się historii? – pytam. Nauczycielka María odpowiada, że z zasady członkowie „El Sistema” starają się nie mówić o porażkach, szukać pozytytów. To też jedna z idei José Antonia Abreu. – Ale, oczywiście, nie zawsze wszystko się udaje – przyznaje María, gdy obiecuję, że nie zdradzę jej nazwiska. Wspomina, jak były uczeń przystawił jej kiedyś pistolet do głowy. Ukradł telefon i pieniądze. Inni przychodzili i oddawali instrument mówiąc, że wolą kolbę rewolweru od smyczka. Wielu zginęło w niewyjaśnionych okolicznościach.

Podtrzymuje mnie wiara, że możemy zmienić świat – pociesza się María – Gdy widzę uśmiechnięte twarze uczniów, ich radość i satysfakcję, czasem zapominam, że w Caracas w ciągu tygodnia ofiarą mordu pada kilkadziesiąt osób. Czasami czuję się, jakbym należała do zaklinającego rzeczywistość podziemia, i wiem że to najwspanialsze miejsce na świecie.

(Tekst ten został pierwotnie opublikowany w 8. numerze Beethoven Magazine.)

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

Jedna reakcja na "El Sistema – kiedy utopia staje się faktem"

  1. Pingback: Chopin na muralu w Caracas | tierralatina.pl - Ameryka Łacińska i Karaiby

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.