Ingrid z dżungli


Dzisiaj do francuskich księgarni trafia w końcu Ingrid z dżungli , zapowiadany od dłuższego czasu komiks o Ingrid Pétancourt, porwanej przez terrorystów z FARCE kandydatce do fotela prezydenckiego w Kolombinie…

Wszelkie podobieństwo do prawdziwych postaci i zdarzeń jest zamierzone i celowe – napis takiej treści mógłby się swobodnie znaleźć na okładce Ingrid z dżungli, najnowszego komiksu wydanego przez francuskie wydawnictwo Fluide Glacial, znane z mocno satyrycznych, często prowokacyjnych rysunkowych publikacji.

Okładka komiksu Ingrid de la Jungle

Nie inaczej jest i tym razem – Ingrid z dżungli to opowieść o Ingrid Pétancourt, kobiecie która chcąc zdobyć prezydenturę w Kolombinie, umawia się z partyzantami z FARCE na symulację porwania. Liczy bowiem, że w ten sposób zyska sympatię i przychylność współczujących wyborców… Plan ten jednak nie do końca się udaje i ambitna polityk staje się prawdziwym zakładnikiem. W niewoli okazuje się być nieznośną, pozbawioną skrupułów kobietą – donoszącą na współwięźniów, za wszelką cenę próbującą zyskać sympatię swych oprawców…

Autorzy komiksu Serge Scotto, Eric Stoffel i Richard Di Martino w najmniejszym stopniu nie kryją, że jest on karykaturą Ingrid Betancourt, kolumbijsko-francuskiej ex-polityk, która w ciągu dwóch lat od uwolnienia jej z rąk FARC zdołała zrazić do siebie większość rodaków w obu „ojczyznach”.

Rysownicy drwią sobie zresztą nie tylko z byłej kandydatki do kolumbijskiej prezydentury. Komiks dworuje sobie także z francuskich elit politycznych, ich interesów i zależności. Pojawia się w nin m.in. Nicolas Sarko ze swą narzeczoną Carlą Bruti i zakochany w zakładniczne były francuski premier… Dominique de Grillepin.

Osoby orientujące się we francuskiej polityce i lubiące polityczny humor rozrywkę mają zagwarantowaną. Komiks można kupić m.in. we francuskim Amazonie.

Sama Ingrid Betancourt, zgodnie z przyjętą już jakiś czas temu strategią, nie komentuje ani poświęconej jej satyrycznej publikacji, ani stawianych jej w niej, nienowych zresztą, zarzutów. Póki co. Bo może się to już wkrótce zmienić – już 23 września swą premierę będzie miała Même le silence a une fin (Nawet milczenie się kiedyś kończy) – jej długo oczekiwana autobiograficzna opowieść o 6 latach w rękach FARC. Dostępna będzie ona także w języku angielskim.




Prześlij dalej:

3 reakcje na "Ingrid z dżungli"

  1. latinbrand  15/09/2010 o 18:05

    Dominique de Grillepin… 🙂 Zapowiada się nieźle! Jutro wybiorę się do księgarni!

    Odpowiedz
    • obserwator  24/09/2010 o 19:04

      Alors, vaut-t-il l’achat, ce livre? 😉

      Odpowiedz
      • latinbrand  25/09/2010 o 17:17

        Naprawdę jest świetny. Czytając go kilka razy uśmiałam się do łez. Szczerze polecam! 🙂

        Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.