Ks. Marcin Strachanowski uwolniony z zarzutów


W pierwszych dniach listopada sąd w Rio de Janeiro uwolnił ze wszystkich ciążących na nim zarzutów, pracującego w tym mieście polskiego księdza Marcina Strachanowskiego.

O polskim księdzu z Rio zrobiło się głośno, gdy w maju tego roku stanowa prokuratura wydała za nim list gończy. Był on bowiem podejrzany o seksualne molestowanie nieletnich chłopców, w tym ministrantów. Misjonarza, który w końcu sam zgłosił się na policję, wówczas aresztowano. Odzyskał on wolność dopiero w połowie września.

W pierwszych dniach listopada odbył się w końcu proces księdza Strachanowskiego. Powód, chłopak który ze szczegółami opowiadał wcześniej śledczym o tym jak był przez polskiego duszpasterza wykorzystywany i szantażowany, nie stawił się na rozprawę. A wyznaczeni przez niego świadkowie oskarżenia nie złożyli przed sądem żadnych obciążających oskarżonego zeznań.

Nie brakowało natomiast zeznań na korzyść naszego rodaka. M.in. osób, które rodzina powoda namawiała do oczerniania księdza Strachanowskiego, obiecując w zamian „przyszły podział pieniędzy, które będzie musiał wypłacić Kościół”.

Sąd po wysłuchaniu świadków oskarżenia i obrony, oraz samego oskarżonego, uznał, że nie ma dowodów popełnienia przez polskiego księdza zarzucanych mu czynów. Wręcz przeciwnie – wskazano, że istnieją elementy sugerujące, że oskarżyciel chciał po prostu, szantażem, wyciągnąć od Kościoła pieniądze. Tym samym ksiądz Marcin Strachanowski został uwolniony od wszystkich ciążących na nim zarzutów.

Sędzia śledczy, który wcześniej ochoczo zapewniał brazylijskich dziennikarzy o „żelaznym materiale dowodowym” przeciw polskiemu księdzu, tym razem nie chciał, po ogłoszeniu wyroku, już się wypowiadać.

Prześlij dalej:

5 reakcji na "Ks. Marcin Strachanowski uwolniony z zarzutów"

  1. wierzący  30/11/2010 o 09:15

    Na szczęście byli tacy, którzy nigdy nie wątpili w niewinnośc księdza Marcina i przez cały ten trudny czas wspierali go modlitwą.
    Dobro i prawda zawsze zwyciężają!

    Odpowiedz
  2. carioca  02/12/2010 o 17:07

    A jak dla mnie cala ta sprawa smierdzi bardziej niz dotychczas. Bo co sie niby stalo z pornografia znaleziona u ksiedza w komputerze, o ktorej informowala prokuratura? Czyzby wyparowala? Czemu nagle nic sie o niej nie mowi?

    I skoro mlodzieniec szantazowal i rzucal oszczerstwa to czemu ksiadz i Kosciol nie scigaja go teraz za znieslawienie, czemu nie domagaja sie zadoscuczynienia? Czyzby sie bali, ze jednak wyplyna jakies brudy?

    No nie wiem. Naprawde chcialbym uwierzyc w niewinnosc polskiego ksiedza, ale jakos nie potrafie. Podejrzewam, ze Kosciol, aby uniknac kolejnego skandalu, zaplacil za kulisami i umowil sie, ze sprawa zostanie zalatwiona po cichu, pozasadownie.

    Zreszta na niekorzysc ksiedza mocno swiadczy fakt, ze jego rodzina w Polsce zaczela trabic o uniewinnieniu juz na kilka tygodni przed sadowym wyrokiem, zapewniajac ze jest juz on oczyszczony z zarzutow. Tymczasem wcale to nie byla prawda.

    Odpowiedz
    • Przemysław S.  04/12/2010 o 09:11

      Niektórzy w nic i nikomu nie wierzą. Można im tylko współczuć.
      Ja ks. Marcina znam osobiście. I naprawdę nie potrzebowałem sądowego wyroku aby wiedzieć, że te oskarżenia to bzdury.

      Odpowiedz
  3. tierralatina.pl  25/03/2011 o 10:04

    Bardzo ciekawy wywiad z księdzem Strachanowskim ukazał się w serwisie franciszkańska3.pl – zachęcamy do lektury!

    Odpowiedz
  4. Rodzina i znajomi księdza  19/05/2011 o 12:31

    CIekawe jaką rodzinę masz carioca na myśli? My, rodzina i znajomi podkreślaliśmy, że jest niewinny PRZED WYROKIEM (wystarczy znać zasadę domniemania niewinności). A więc coś cię zawodzi nos, skoro wszędzie czujesz złe zapachy!
    Przy okazji: tierralatina jako JEDYNA pisząca o zarzutach poinformowała o dalszym jego losie (uniewinnieniu). To ważne, choć po półtora miesiąca od wyjścia księdza z aresztu.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.