Ameryka Łacińska rośnie


Gospodarki niemal wszystkich państw Ameryki Łacińskiej w roku bieżącym dynamicznie się rozwijały. Produkt Krajowy Brutto wzrósł w regionie, średnio, o aż 6 proc.

CEPAL, będąca agendą ONZ, Komisja Gospodarcza ds. Ameryki Łacińskiej i Karaibów, opublikowała dzisiaj w Santiago de Chile swe przewidywania dotyczące rozwoju gospodarczego regionu w bieżącym i przyszłym roku. I okazuje się, że zapomniał on już o ubiegłorocznej globalnej recesji i gospodarczo rozwija się na tyle dynamicznie, że większość państw nadrobiła ówczesne straty.

Alicia Bárcena, Secretarz Wykonawczy CEPAL (fot: Carlos Vera)

Zdaniem ekspertów Komisji podstawowym motorem tego rozwoju są, w większości państw, duże inwestycje publiczne, oraz nieustannie rosnący, mniej więcej od połowy 2009 roku, popyt wewnętrzny. W bieżącym roku dało się też wyraźnie zaobserwować wzrost eksportu z państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów. I to zarówno ilościowy, jak i cenowy – kraje regionu sprzedają więcej i drożej.

Znakiem, że Ameryka Łacińska wychodzi z recesji szybciej niż bogate państwa Północy są też słynne remesas, czyli pieniądze jakie tradycyjnie przesyłają swym bliskim latynoscy emigranci, głównie ze Stanów Zjednoczonych i Europy. One wciąż nie odzyskały wartości z 2007 roku.

Ponownie zaczęła też rosnąć wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Po bardzo gwałtownym, bo aż 42 proc. spadku w latach 2008/2009, inwestorzy ponownie dostrzegli w tym roku atrakcyjność regionu. Zdaniem CEPAL, wartość inwestycji zagranicznych w Ameryce Łacińskiej ponownie wzrosła w bieżącym roku, o ok. 30-35 proc.

To wszystko odbija się pozytywnie na m.in. na regionalnych wskaźnikach bezrobocia, które – po nagłym wzroście w latach 2008/2009 – ponownie spadają i, wg. ekspertów CEPAL, w przyszłym roku powinny osiągnąc poziom 7,3 proc., czyli najniższy w gospodarczej historii kontynentu.

Nienajgorzej jest też z deficytem, który – dla regionu – wyniesie w tym roku nie więcej niż 1,1 proc. PKB. Choć, oczywiście, nie wszystkie kraje dają sobie radę ze zbilansowaniem finansów publicznych. Rekordzistą jest Nikaragua, której tegoroczyny deficyt budżetowy sięgnąć może nawet 15 proc.

CEPAL prognozuje, że w przyszłym roku Ameryka Łacińska i Karaiby nadal będą się gospodarczo rozwijały. Choć już nie w takim tempie jak w roku bieżącym. Przewidywany jest bowiem m.in. spadek wartości zamówień publicznych. Mimo to regionalne PKB powinno w 2011 roku powiększyć się o 4,2 proc. Nadal powinien też być zauważalny spadek ubóstwa w większości państw regionu. Z kolei regionalny deficyt wzrośnie prawdopodobnie do 1,5 proc. PKB.

W tej dość różowej gospodarczej panoramie regionu nie brakuje jednak ciemnych punktów. Największym z nich jest Wenezuela, która – mimo potężnych dochodów ze sprzedaży ropy naftowej – wciąż nie zdołała wyjść z recesji. Kraj ten zupełnie nie radzi sobie też z inflacją. Podczas gdy regionalny wskaźnik inflacyjny wyniesie w tym roku ok. 6,2 proc. (4,7 proc. w 2009), tak Wenezueli wynieść on może, wedlug oficjalnych danych rządu w Caracas, aż 27 proc. (25,1 proc. w 2009). A na przyszły rok planowane jest kolejne 25 proc.

Zmiana PKB państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów:

Strony: 1 2 3 4 5 6

Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "Ameryka Łacińska rośnie"

  1. Pingback: Podróż na Południe

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.