Sportowiec roku 2010 w Argentynie


Ku zaskoczeniu wielu, zwłaszcza poza granicami Argentyny, sportowcem 2010 roku w tym kraju wcale nie został Lionel Messi. Za największą gwiazdę mijających 12 miesięcy uznano Lucianę Aymar!

Jaka jest najpopularniejsza w Argentynie dyscyplina sportu? Piłka nożna – tu nie ma niespodzianki. Ale co jest tuż za nią? Nie, nie rugby. Także nie siatkówka. Ani nawet nie tenis. Choć we wszystkich tych sportach Argentyńczycy sobie całkiem nieźle radzą, to żaden z nich nie mobilizuje tłumów kibiców. O żadnym nie można też powiedzieć, że jest w Argentynie masowy.

Jednynym, poza futbolem, sportem który gromadzi przed telewizorami rzesze rozentuzjazmowanych sympatyków i regularnie wypełnia trybuny stadionów, jedynym który jest powszechnie uprawiany w argentyńskich szkołach i na uniwersytetach jest… kobiecy hokej na trawie. A Las Leonas, reprezentacja tego kraju, jest obecnie najlepszą ekipą na świecie – w tym roku wygrała zdobyła zarówno rozgrywany co cztery lata Puchar Świata, jak i doroczne Trofeum Mistrzów.

Luciana Aymar, najlepsza hokeistka w historii (fot: Nick Robinson)

Sukcesy te prawdopodobnie nie byłyby możliwe, gdyby nie właśnie Luciana Lucha Aymar – hokejowy odpowiednik Mardanony i Pele. I to właśnie ich razem, a nie każego z osobna. Bo tak jak dywagacje na temat tego, kto był w piłce nożnej lepszy – Argentyńczyk, czy Brazylijczyk – nigdy się pewnie nie zakończą, tak w sprawie Luciany Aymar wątpliwości nie ma – na świecie nikt jeszcze nie był taki dobry. Nikt wcześniej nie sięgnął w hokeju po aż tyle sukcesów, nikt nie otrzymał tylu wyróżnień.

Międzynarodowa Federacja Hokejowa uznała ją za najlepszego w roku zawodnika na świecie aż siedmiokrotnie: w 2001, 2004, 2005, 2007, 2008, 2009 i 2010.

Trudno się więc tak naprawdę dziwić argentyńskim dziennikarzom sportowym, że tegoroczną Złotą Olimpię, równoznaczną z tytułem Sportowca Roku, postanowili przyznać właśnie jej.

Jak co roku przyznano także Srebrne Olimpie, czyli nagrody dla najlepszych argentyńskich sportowców w poszczególnych, aż 42., dycyplinach sportu. Nie będziemy tu cytować całej listy, bo czytelników tierralatina.pl pewnie średnio interesuje, kto został uznany np. za najlepszego narciarza wodnego, czy zawodnika roku w pato (mimo, że to właśnie ta dyscyplina jest, oficjalnie, narodowym sportem Argentyny), ale oto najbardziej znani poza granicami tego kraju wyróżnieni w tym roku sportowcy:

  • boks: Sergio Martínez – aktualny mistrz świata wagi średniej wg. federacji WBC i magazynu The Ring.
  • judo: Paula Pareto – światowa czołówka w wadze superlekkiej, brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich w Pekinie.
  • koszykówka w kraju: Leonardo Gutiérrez – mający za sobą już 17-letnią zawodową karierę 32-letni silny skrzydłowy argentyńskiej reprezentacji, grający obecnie w Peñarol Mar de Plata.
  • koszykówka w zagranicznych klubach: Luis Scola – 30-letni gracz Houston Rockets.
  • motocykle: Marcos Patronelli, 30-letni ubiegłoroczny zwycięzca rajdu Dakar na quadzie, pierwszy w historii Latynos na najwyższym stopniu podium tej imprezy.
  • piłka nożna w kraju: Juan Manuel Martínez – 25-letni napastnik grający w Vélez Sarsfield.
  • piłka nożna w zagranicznych klubach: Lionel Messi – 23-letnia gwiazda argentyńskiej reprezentacji i FC Barcelona.
  • polo: Facundo Pieres – aktualnie na drugim miejscu w światowym rankingu zawodników tej dyscypliny, ma zaledwie 24 lata, ale już od 5 lat posiada najwyższy możliwy handicap 10 goals.
  • rugby: Martín Rodríguez Gurruchaga – 25-letni reprezentant kraju, na codzień grający w paryskim Stade Français.
  • siatkówka: Facundo Conte – gra w reprezentacji kraju i w lidze włoskiej.
  • tenis: Gisela Dulko – 25-letnia zawodniczka, aktualnie najlepsza deblowa tenisistka świata, w rangingu singli WTA na  48. miejscu.

W tym roku, z okazji obchodzonego przez Argentynę dwóchsetlecia państwowości, wyjątkowo przyznano także Olimpie Dwóchsetlecia. Chodziło o wybranie najznamienitszych sportowców spośród tych, którzy kiedykolwiek otrzymali, przyznawany od 1954 roku, tytuł argentyńskiego Sportowca Roku. Wyróżnieni zostali:

  • Luciana Aymar – najlepsza zawodniczka w historii kobiecego hokeju na trawie.
  • Adolfo Cambiasso – obecnie 35-letni, jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii polo. Założyciel La Dolfina – jednej z czołowych światowych ekip.
  • Jean Curuchet i Walter Pérez – kolarze torowi, mistrzowie świata z 2004 roku i mistrzowie olimpijscy z 2008.
  • Alberto Demiddi – wioślarz, mistrz świata i srebrny medalista olimpijski z Monachium w 1972 roku. Zmarł w 2000 roku w wieku 56 lat.
  • Roberto De Vicenzo – najbardziej utytułowany argentyński golfista, wygrał ponad 200 profesjonalnych turnieji, w tym – w 1967 roku – prestiżowy, brytyjski The Open. Ma obecnie 87 lat.
  • Carlos Espínola – żeglarz i windsurfer. Ma na swoim koncie 4 medale olimpijskie (dwa srebrne i dwa brązowe) zdobyte podczas czterech różnych Igrzysk (Atlanta, Sydney, Ateny, Pekin) w dwóch różnych dyscyplinach – windsurfingu i żeglarstwie (klasa Tornado, z Santiago Lange). Ma 39 lat.
  • Juan Manuel Fangio – kierowca, który zdominował pierwszą dekadę wyścigów Formuły 1, aż pięciokrotnie sięgając po mistrzowski tytuł na koniec sezonu – wynik ten poprawił dopiero, 46 lat później, Michael Schumacher. Fangio zmarł w 1995 roku, miał wówczas 84 lata.
  • Emanuel Ginóbili – 33-letni obecnie koszykarz, członek argentyńskiej reprezentacji, od 8 lat grający w barwach San Antonio Spurs.
  • Diego Maradona – prezentacji chyba nie potrzebuje… 😉
  • Daniel Martinazzo – w latach 70-tych, wraz z reprezentacją Argentyny, dwukrotny mistrz świata w hokeju na wrotkach. Ma 52 lata.
  • Carlos Monzón – gwiazda światowego boksu na początku lat 70-tych, przez 7 lat mistrz świata wagi średniej. Uznany przez prestiżowy magazyn The Ring za jednego ze 100 najlepszych bokserów wszechczasów. Słynny zarówno ze swych wyczynów na ringu, jak i poza nim – z burzliwych romansów z modelkami, pobić fotoreporterów i swych kochanek, powierzanych mu ról w filmach. W 1973 głośne było też postrzelenie go w nogę przez ówczesną żonę, co na wiele miesięcy zatrzymało i niemal nie zakończyło jego kariery. El Escopeta powrócił jednak na ring i ponownie wygrywał. Ze swych 100 oficjalnych zawodowych walk, Carlos Monzón wygrał 87, z czego 59 przez KO. Przegrał tylko trzy. Zgninął w wypadku samochodowym w 1995 roku, gdy wracał z weekendowej przepustki do więzienia w którym odsiadywał karę 11 lat pozbawienia wolności za zabicie – w 1989 roku – swej ówczesnej partnerki. W chwili śmierci miał 52 lata.
  • Carlos Moratorio – jeździeć, pierwszy w historii mistrz świata w WKKW, srebrny medalista olimpijski w Tokyo w 1964 roku. Zmarł w marcu tego roku, miał 81 lat.
  • Luis Alberto Nicolao – pływak, w latach 60-tych dwukrotny rekordzista świata na 100 metrach stylem motylkowym. Ma 66 lat.
  • Hugo Porta – rugbista, uznawany przez ekspertów za jednego z najlepszych na świecie łączników ataku (fly-half) w historii. 58 razy w reprezentacji kraju, 34 razy jej kapitan, w tym – w 1987 roku – podczas pierwszego udziału Argentyny w Pucharze Świata. Po zakończeniu zawodniczej kariery był m.in. ambasadorem Argentyny w RPA i ministrem sportu. Ma 59 lat.
  • Osvaldo Suárez – w latach 50-tych najlepszy biegacz długodystansowy na kontynencie, uważany za jednego z głównych pretendentów do olimpijskiego złota w maratonie podczas Igrzysk w Melbourne w 1956 roku, na które jednak nie pojechał, gdyż znalazł się na czarnej liście sportowców niegodnych reprezentowania kraju sporządzonej przez generałów, którz rok wcześniej obalili Juana Domingo Peróna.
  • Nora Vega – była wrotkarka, pięciokrotna mistrzyni świata. Ma 49 lat.
  • Guillermo Villas – pod koniec lat 70-tych jeden  z najlepszych tenisistów na świecie. Wygrał 4 wielkoszlemowe turnieje i w 1977 roku był przez wiele tygodni nr. 2 w rankingu ATP. Tylko Jimmy Connors był wówczas lepiej sklasyfikowany. Ma 58 lat.

Prześlij dalej:

2 reakcje na "Sportowiec roku 2010 w Argentynie"

  1. latinbrand  30/12/2010 o 22:39

    Ciekawe, że wśród tych którzy otrzymali Olimpię Dwóchsetlecia nie ma Gabrieli Sabatini. To chyba najbardziej utytułowana argentyńska sportsmenka. I chyba najbardziej znana poza granicami tego kraju.

    Odpowiedz
    • Marcin Manecki  11/01/2011 o 23:09

      Fakt, że to zastanawiające. Rozumiem, że jurorzy mieli do wyboru Sabatini i Guillermo Villasa. Ta pierwsza zdobyła zdecydowanie wiecej tutułów. Więc co zaważyło? Machismo?

      Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.