Kto następny w Casa de Pizarro?


Znane są już nazwiska wszystkich chętnych na tegoroczną przeprowadzkę do Casa de Pizarro w Limie. Jako chętnych do zastąpienia Alana Garcii, aktualnego lokatora rezydencji peruwiańskich prezydentów, zgłosiło się aż 13 kandydatów. Jednak poważnie o ewentualnym zwycięstwie w zaplanowanych na kwiecień wyborach może myśleć maksymalnie 3-4 z nich.

W miniony poniedziałek o północy minął ostateczny termin składania przez komitety wyborcze kandydatur do mających się odbyć 10 kwietnia wyborów prezydenckich w Peru. Narodowy Sąd Wyborczy w Limie zarejestrował aż 13. chętnych do kierowania tym państwem:

  • Mercedes Aráoz – wystawiona przez rządzącą obecnie centro-lewicową Peruwiańską Partię Apristyczną (Partido Aprista Peruano)
  • Rafael Belaúnde Aubry – kandydat prawicowej Partii Politycznej Naprzód (Partido Político Adelante)
  • Luis Castañeda z chadeckiej koalicji Sprzymierzenie Solidarność Narodowa (Alianza Solidaridad Nacional)
  • Keiko Fujimori – córka odbywającego obecnie karę więzienia byłego prezydenta Alberto Fujimoriego, kandydatka stworzonej ad hoc z myślą o tych wyborach partii Siła 2011 (Fuerza 2011)
  • Ollanta Humala – reprezentant lewicowej, skupionej wokół Nacjonalistycznej Partii Peru, narodowo-socjalistycznej koalicji Peru Wygrywa (Gana Perú)
  • Pedro Pablo Kuczynski – popierany przez centroprawicową koalicję Sprzymierzenie dla Wielkiej Zmiany (Alianza por el Gran Cambio)
  • Ricardo Noriega Salaverry – szef krausistowskiej partii Przebudzenie Narodowe (Despertar Nacional)
  • José Ñique de la Puente – wystawiony przez centrolewicową Partię Peruwiańskich Fonavistów (Partido Fonavista Peruano)
  • Humberto Pinazo – reprezentujący lewicową partię Sprawiedliwość, Technologia, Ekologia (Justicia, Technología, Ecología)
  • Juliana Reymer – kandydatka centrowej partii Siła Narodowa (Fuerza Nacional)
  • Manuel Rodríguez Cuadros – wystawiony przez centrolewicową Partię Decentralizacyjną Siła Społeczna (Partido Descentralista Fuerza Social)
  • Alejandro Toledo – były prezydent kraju (2001-2006), reprezentujący liberalną koalicję Peru Możliwe (Perú Posible).
  • Carlos Cesar Zúñiga – kandydat założonej ongiś przez Alberto Fujimoriego prawicowej partii Tak, Dotrzymuje Słowa (Sí, Cumple)

Aktualny prezydent Alan García kandydatem nie jest, gdyż peruwiańska konstytucja zabrania natychmiastowej reelekcji głowy Państwa. Po upływie kadencji muszą oni przekazać władzę, choć nic nie stoi na przeszkodzie aby później byli prezydenci ponownie ubiegali się o najwyższą funkcję. Z prawa tego korzysta obecnie Alejandro Toledo. A wcześniej wykorzystał je też sam Alan García, który prezydentem Peru jest już po raz drugi – wcześniej sprawował władzę w latach 1985-1990.

Alan García

Jednak, nawet gdyby bezpośrednia reelekcja była możliwa, to aktualny prezydent miałby raczej mierne szanse na przedłużenie mandatu. Bo choć gospodarka jego kraju w ostatnich latach rozkwitła, to jednak rząd uwikłany był w kilka głośnych skandali korupcyjnych oraz krwawy konflikt z amazońskimi Indianami, które sprawiły że popularność urzędującego prezydenta oscyluje obecnie wokół 30 proc.

W takiej sytuacji żaden z czołowych polityków prezydenckiej partii APRA nie chciał się dać namówić na pewną porażkę w wyborach. Partyjne kierownictwo zmuszone zostało do dość ryzykownego kroku, jakim było sięgnięcie po prezydenckiego kandydata spoza partii. Wybór padł na 49-letnią Mercedes Aráoz, profesor ekonomii, która podczas aktualnego mandatu Alana Garcii aż trzykrotnie była ministrem – najpierw handlu zagranicznego i turystyki, później produkcji, a w końcu gospodarki i finansów.

Wybierając na prezydenckiego kandydata bezpartyjnego eksperta o poglądach raczej liberalnych, szefowie APRA liczyli, że rozszerzą na prawo tradycyjny elektorat swej partii. Strategia ta nie przyniosła jednak spodziwanych rezultatów. Wg. ostatnich sondaży była minister nie przekonuje ani tradycyjnego centrolewicowego elektoratu rządzącej obecnie partii, ani wyborców o poglądach bardziej prawicowych – gotowość głosowania na Mercedes Aráoz deklaruje zaledwie od 3 do 6 proc. wyborców.

Przedwyborcze sondaże są dość jednoznaczne – Peru prawie na pewno skręci w tym roku w prawą stronę. Na przejście do drugiej tury największe szanse mają dwaj prawicowi kandydaci: 64-letni ex-prezydent Alejandro Toledo i 35-letnia Keiko Fujimori, cieszący się obecnie poparciem, odpowiednio, 0k. 27 i 22 proc. wyborców. Na trzecim miejscu ośrodki badania opinii publicznej plasują, także centroprawicowego kandydata, byłego mera Limy, Luisa Castañedę, który na dzień dzisiejszy liczyć może na 20 proc. poparcie. Pierwszy w rankingach popularności lewicowy kandydat, Ollanta Humala, ma zaledwie 10 proc. intencji głosów.

Wszystko to oznacza też, że raczej na pewno przyszły prezydent Peru wyłoniony zostanie dopiero w drugiej, przewidzianej na 5 czerwca, rundzie wyborów. Przekazanie władzy, zgodnie z Konstytucją, odbędzie się 28 lipca, dniu peruwiańskiego święta narodowego – Dnia Niepodległości.

Z tegorocznymi wyborami prezydenckimi wiąże się kilka precedensów. Po raz pierwszy o kierowaniem państwem ubiega się aż dwoje dzieci byłych prezydentów: Keiko Fujimori i Rafael Belaúnde Aubry, syn Fernando Belaúnde Terry’ego, który losy Peru miał w swych rękach aż dwukrotnie (1963-1968 i 1980-1985). Keiko Fujimori jest też pierwszą w historii Peru byłą Pierwszą Damą, która chce zostać prezydentem. Jej ojciec oficjalnie powierzył jej tą honorową funkcję w 1994 roku, gdy miała zaledwie 19 lat. Alberto Fujimori rozwiódł się wówczas z publicznie krytykującą go za nadużywanie władzy i fizyczne znęcanie się nad nią matką Keiko. Młoda córka toważyszła ojcu w sprawowaniu władzy przez 6 lat. Z tego właśnie powodu niektórzy jej oponenci zarzucają jej obecnie współodpowiedzialność za korupcję i łamanie praw człowieka podczas rządów Alberto Fujimoriego.

Wybory prezydenckie w Peru mają też polski akcent… I nie jest nim bynajmniej kandydatura Pedro Pablo Kuczynskiego, który – wbrew nazwisku – nie jest w Peru znany jako ktoś o polskich, czy polsko-żydowskich korzeniach. Bo fakt, że te są dość odległe i fragmentaryczne. Spod Poznania pochodzili jedynie nieznani osobiście peruwiańskiemu politykowi, byłemu ministrowi finansów w rządzie Alejandro Toledo, dziadkowie od strony ojca. Bo już sam ojciec, Max Hans Kuczynski, wybitny specjalista od chorób tropikalnych, urodził się w 1890 roku w Berlinie, skąd po dojściu nazistów do władzy, wyemigrował do Ameryki Południowej, w której to poznał przyszłą matkę Pedro Pablo Kuczynskiego – Francuzkę.

Polskie korzenie, i to bardzo silne, ma natomiast tytułowa Casa de Pizarro, siedziba peruwiańskich prezydentów. Mający ponad 20 tys. metrów kwadratowych powierzchni użytkowej pałac zaprojektował bowiem polski architekt Ryszard Jaxa-Małachowski. Urodzony w 1887 roku w Odessie, studiował w Paryżu i tam początkowo pracował. W 1911 roku rząd Peru zaproponował mu dwuletni kontrakt – młody Polak miał pomóc w zakładaniu wydziału architektury w w Szkole Inżynierów w Limie. Jaxa-Małachowski z organizatora szybko przekszytałcił się w wykładowce nowego wydziału. I zamiast planowanych dwóch lat, przepracował w nim… 33 lata.

Ochody święta Matki Boskiej z Candelaria na dziedzińcu Casa de Pizarro w Limie

Ricardo de Jaxa Malachowski, bo tak znany jest on w Peru, uważany jest nie tylko za jednego z ojców peruwiańskiej architektury, ale też za tego który miał największy wpływ na wygląd peruwiańskiej stolicy w pierwszej połowie XX wieku. To z jego pracowni wyszły projekty wielu emblematycznych budynków Limy – Parlamentu, Pałacu Arcybiskupów, Teatru Miejskiego, siedziby Banco Italiano czy Edificio Rímac. I też właśnie inaugurowanego w 1938 roku, neobarokowego Pałacu Prezydenckiego, który swą nazwę – Casa de Pizarro – odziedziczył po wznoszącej się w tym samym miejscu dawnej siedzibie hiszpańskiego konkwistadora Francisco Pizarro.

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

7 reakcji na "Kto następny w Casa de Pizarro?"

  1. Pingback: APRA bez prezydenckiego kandydata | tierralatina.pl

  2. Pingback: Alejandro Toledo wróci na prezydencki fotel w Peru?

  3. Pingback: Wyborcza zagadka w Peru | tierralatina.pl

  4. Pingback: Wybory w Peru - o co chodzi? | tierralatina.pl

  5. Pingback: Wybory w Peru - oficjalne wyniki I tury | tierralatina.pl

  6. Pingback: Humala pokonał Fujimori. Będzie prezydentem Peru! | tierralatina.pl

  7. mój_debil  07/06/2011 o 05:04

    dziekuje za link…co do polskiego akcentu w obrebie Casa de Pizarro dodam, ze w budynku tym przebywala osoba o polskich korzeniach – zona pana prezydenta Aleksandra Toledo – urodzona we Francji Eliane Karp. Jej ojciec byl polakiem…hmmm podobnie jak w przypadku pana Kuczynskiego, polskosc ta zawiera pewna domieszke…jednak…sklaniajac sie ku stwierdzeniu zaczerpnietemu z polskiej kinematografii – jak to powiedzial pan Jan Frycz we „Francuskim numerze” – „…to jest nasz polski „bambus” i wam go nie oddamy…” 🙂
    pozdrawiam

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.