Jak skończę rządzić to stąd wyjadę!


Prezydent Ekwadoru, Rafael Correa, zapowiedział że po zakończeniu swego mandatu najprawdopodobniej wyjedzie na zawsze z kraju. –Obiecałem to mojej rodzinie– zdradził.

Obecna kadencja prezydenta Ekwadoru kończy się w sierpniu 2013 roku. Rafael Correa, rządzący krajem od 2007 r., zgodnie z obowiązującą obecnie konstytucją, nie będzie miał już prawa ubiegać się o trzeci z rzędu mandat. Wprawdzie niektórzy prawnicy jego partii, Allianza PAIS, twierdzą że owe ograniczenie do dwóch kadencji dałoby sie prawdopodobnie obejść, argumentując tym że pierwsza kadencja zakończona została przed czasem (w związku z przyjęciem nowek ustawy zasadniczej), on sam zapewnia jednak, że – wbrew temu co się mówi- „nie ma politycznych ambicji”. I dodaje, że w szeregach partii jest wielu zdolnych polityków mogących go bez problemu zastąpić.

W minioną środę, w wywiadzie udzielonym państwowej telewizji Ecuador TV, Rafael Correa ujawnił też, że rodzina wywiera na niego coraz większą presję, aby wycofał się z polityki. –Moja prezydencja była dla nich czasem olbrzymich wyrzeczeń i poświęceń. Moja żona odlicza dni do końca mojego mandatu– stwierdził. A na pytanie dziennikarza, czy już wie czym się zajmie po opuszczeniu prezydenckiego fotela, ekwadorski przywódca odpowiedział bez wahania: –Chcę wyjechać z kraju, przeprowadzić się do Belgii. Obiecałem to mojej żonie i ona na to zasłużyła, po tylu latach… Mieliśmu przecież trudne życie. Szczęśliwe, ale trudne. Więc myślę, że po tym wszystkim co moja rodzina dla mnie zrobiła, powinienem ich wynagrodzić tym, że spędzimy resztę życia w Belgii.– stwierdził Correa. Dodał też: –Poza tym myślę, że będzie to dobre dla Ekwadoru. Bo moja pozycja w tym kraju jest bardzo silna – więc jak się skończy ten mandat powierzony mi przez Ekwadorczyków, najlepiej będzie wycować się zupełnie. I wyjechać.

W Belgii ekwadorski prezydent chciałby się poświęcić pracy naukowo-dydaktycznej. –Będę najszczęśliwszym człowiekiem jeśli uda mi się znaleźć pracę na uniwersytecie w Louvain– oznajmił.

Rafael Correa jest żonaty z Belgijką Anne Malherbe, którą poznał podczas studiów podyplomowych, właśnie na uniwersytecie w Louvain. Prezydencka para ma trójkę dzieci.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.