Niszczą Amazonię szukając złota


Rosnące na światowych rynkach ceny złota stają się zabójcze dla dziewiczych lasów Ameryki Południowej – zwłaszcza w Amazonii powstaje coraz więcej dzikich kopalni, w których przy poszukiwaniu drogocennego metalu masowo stosuje się kwas siarkowy i rtęć.

Naukowcy biją na alarm – rekordowe ceny złota sprawiają, że w złotonośne tereny Amazonii masowo powracają poszukiwacze tego metalu, nie wahając sie przy tym karczować rezerwatów, zatruwać wody, czy przeganiać ich tradycyjnych mieszkańców.

zdjęcia satelitarne pokazujące zniszczenia dokonane przez poszukiwaczy złota

Podobnie jak w Kolumbii, także w Peru dzikie kopalnie złota stają sie coraz poważniejszym problemem. Szacuje się, że tylko w regionie Madre de Dios, poszukiwacze złota wykarczowali, w ciągu ostatnich 5 lat, co najmniej 7000 ha amazońskiej puszczy. Eksperci z amerykańskiego uniwersytetu Duke alarmują, że szkody wyrządzone przez poszukiwaczy złota są już nawet widoczne na satelitarnych zdjęciach regionu.

Amerykańscy naukowcy znaleźli wyraźną korelację miedzy rosnącymi cenami złota, powierzchnią wycinanych lasów peruwiańskiej Amazonii i ilością rtęci importowanej do tego kraju. Ta ostatnia jest masowo używana do ługowania złotonośnych piasków. Szacuje się, że w tylko w bieżącym roku peruwiańscy poszukiwacze złota zużyją aż 500 ton tego wysokotoksycznego, ciekłego metalu.

wykres pokazujący związek między wzrostem cen złota, karczowaniem peruwiańskiej Amazonii i importem rtęci do tego kraju

Tymczasem przeprowadzone wśród nich badania jednoznacznie wskazują, że najczęściej nie zdają sobie oni zupełnie sprawy z niebezpieczeństw związanych z jego użyciem. Często z rtęcią pracują nawet dzieci. Co więcej, rzeki roznoszą zanieczyszczenia po wielkim obszarze. I np. setki kilometrów od dzikich kopalni, nieświadomi niczego ludzie jedzą mocno zatrute ciężkimi metalami ryby. –Sytuacja jest naprawdę alarmującą i nie jest już tylko problemem ochrony środowiska, lecz stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia lokalnych populacji– tłumaczy prof. Jennifer Swenson z Duke.

typowa pływająca kopalnia na jednej z rzek w Madre de Dios (fot: Mike Carroll)

Peruwiańskie władze są świadome problemu – tamtejsze ministerstwo środowiska przeprowadziło m.in. ostatnio badania ryb w rzekach regionu Madre de Dios. I – jak samo przyznało – zawartość w nich rtęci często ponad trzykrotnie przekracza przyjęte przez Światową Organizację Zdrowia limity. Ale – tłumaczą decydenci w Limie – Madre de Dios jest jednym z najsłabiej zaludnionych obszarów Peru i walka z dzikimi poszukiwaczami złota jest bardzo trudna, jeśli wręcz nie skazana z góry na porażkę.

Mimo to, w lutym tego roku, przeprowadzono wojskową operację w której wzięło udział aż 100o żołnierzy i w wyniku której zniszczono, bądź zajęto blisko 40 łodzi-kopalni.

Naukowcy z Duke sugerują tymczasem, że jednym z pierwszych kroków mogłoby być wprowadzenie ograniczeń i kontroli w imporcie i handlu rtęcią.

Problem dzikich kopalni nie ogranicza się zresztą wyłącznie do zatruwania środowiska i problemów zdrowotnych.  To także poważny problem społeczny – wraz z poszukiwaczami metalu pojawia się zazwyczaj zwiększona przestępczość, prostytucja (także dziecięca), handel narkotykami, oraz zjawisko wynajmowania dzieci do niewolniczej wręcz pracy.

PS. Więcej informacji o nielegalnym wydobyciu złota w peruwiańskim regionie Madre de Dios znaleźć można w: Jennifer J. Swenson, Catherine E. Carter, Jean-Christophe Dome, Cesar I. Delgado. Gold Mining in the Peruvian Amazon: Global Prices, Deforestation, and Mercury Imports. PLoS ONE. 2011.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.