Aleksander Doba ofiarą napadu w Brazylii


Polski kajakarz i podróżnik Aleksander Doba, który swym oceanicznym kajakiem samotnie spływa obecnie Amazonką, został napadnięty i okradziony. Bandyci zabrali mu sprzęt elektroniczny i uszkodzili łódź. Jemu samemu, na szczęście, nic się nie stało.

65-letni Aleksander Doba, który kilka miesięcy temu – jako pierwszy Polak i czwarty człowiek na świecie – zdołał samotnie przepłynąć kajakiem przez Atlantyk, 23 maja rozpoczął nową kajakarską przygodę – spływ Amazonką.

Wodna ekspedycja rozpoczęła się w Yurimaguas w Peru, skąd rzeką Huallaga, a następnie Marañón, Aleksander Doba przedostał się na Amazonkę, jedną z największych rzek świata. Plan wyprawy zakłada, że kajakarz pokona w jej trakcie ponad 4000 km.

Niestety nie obyło sie bez niemiłych przygód – wczoraj na stronie podróżnika pojawiły się zdjęcia, na których widać kajak wyciągnięty na ląd i suszacy się wokół niego ekwipunek. Doba relacjonuje:

Gdy płynąłem dalej sam i minąłem wioskę wypływając na szerokie wody Solimoes dopłynęli do mnie „przyjaciele” na szybkiej motorowej lodzi. Było ich pięciu. (…) wyjęli karabin i maczety i mówili – płyniemy razem do brzegu. Tam nie chcieli bym otworzył luki, lecz walili po nich maczetami, linki też przecięli maczetami. Zaczęli walić maczetami i wiosłem po kajaku wtedy prosiłem, by go nie niszczyli. Kazali mi wysiąść na brzeg a sami rabowali kajak przez trzy godziny. co chwile mierzyli do mnie z karabinu i wymachiwali maczetą. Ja zachowywałem się spokojnie, by ich podniecenie i radość z rabunku nie przeniosła się bardziej na mnie. Do otwierania brutalnego wszystkiego używali maczet. Cześć rzeczy wyrzucali do wody; gdy próbowałem protestować – jeszcze bardziej robili mi na złość.

Na samemu kajakarzowi nic nie zrobili. Zabrali z łodzi sprzęt elektroniczny i odpłynęli. Ich łup jest jednak niebagatelny – zrabowali m.in. dwa telefony satelitarne, dwie komórki, dwa GPSy, radio UKF, dwa aparaty fotograficzne, wiele kart pamięci, lornetkę, a nawet boję ratunkową EPIRB. Szabrując zniszczyli też instalację elektryczną na kajaku.

www.aleksanderdoba.pl

Po rabunku Dobie udało się dopłynąć do znajdującej się kilkanaście kilometrów powyżej miasta i portu Coari rafinerii Petrobrasu, gdzie – przy pomocy jej pracowników – suszy obecnie ekwipunek i próbuje naprawić swą jednostkę.

I bynajmniej nie zamierza się poddawać i rezygować z kontynuacji swej podróży. Pisze wręcz:

Ogólnie biorąc, cieszę się, że jestem cały i zdrowy (oprócz kolana, które bez zmian jest nabrzmiałe – tabletki ocalały) i samopoczucie o dziwo mam całkiem dobre; jestem chyba rzeczywiście optymista nastawionym pozytywnie na świat.

Amazonka i jej dorzecze, choć piękne i pasjonujące, wciąż są terenami niebezpiecznymi, zwłaszcza dla samotnych podróżników. I niestety głównym niebezpieczeństwem nie jest dzika przyroda, ale inni ludzie. Zarośnięte brzegi, mokradła, niedostępne starorzecza, plątanina dopływów, kanałów, jeziorek – wszytko to stanowi doskonałą kryjówkę dla, często gotowych na wszystko, rzecznych „piratów”.

Spotkania z nimi często kończą się tragicznie. Najsłynniejszą ich ofiarą był słynny nowozelandzki żeglarz Sir Peter Blake, zastrzelony w 2001 roku na pokładzie swego jachtu, w pobliżu Macapá u ujścia Amazonki.

Prześlij dalej:

3 reakcje na "Aleksander Doba ofiarą napadu w Brazylii"

  1. caraquena  25/06/2011 o 08:42

    Wybaczcie, ale w krajach takich jak Brazylia czy Wenezuela plywanie kajakiem z napisem POLICE na burcie jest proszeniem sie o klopoty. To prowokacja zarowno wobec przestepcow jak i samych mundurowych. To bezmyslnosc.
    Dobrze wiec, ze sie to tylko tak skonczylo.
    Niech pan Doba, jesli bedzie kontynuowal swa podroz, jak najszybciej ten napis zaklei, zamaze bo nastepnym razem ktos moze do niego strzelic.

    Odpowiedz
    • Tomek Surdel  25/06/2011 o 18:49

      Dokładnie o tym samym rozmawiałem wczoraj z Ricardo Kruszewskim, jednym z pionierów kajakarstwa w Ameryce Łacińskiej. Też doszliśmy do wniosku, że to niestety bardzo, nazwijmy to „nierozsądna” okolicznośc.

      Odpowiedz
  2. Pingback: Aleksander Doba rezygnuje ze spływu Amazonką | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.