Polak straszący bombą zatrzymany w Rio


Fałszywy alert bombowy sparaliżował w poniedziałek wieczorem pracę międzynarodwego lotniska w Rio de Janeiro. Ładunek wybuchowy miał się znajdować na pokładzie samolotu mającego odlecieć do Frankfurtu. Bomby nie znaleziono, ale zatrzymano tego, który nią straszył – jest Polakiem.

odholowany na ustronną część lotniska samolot na pokładzie którego miała być bomba (fot: TV Globo)

Należący do brazylijskich linii lotniczych TAM airbus A330, był w poniedziałek wieczorem gotowy do lotu JJ 8102, łączącego Rio de Janeiro z Frankfurtem. Blisko 200 pasażerów już znajdowało pokładzie, gdy nagle – jeden z nich – zaczął straszyć, że na pokładzie jest bomba. Personel pokładowy, zgodnie z obowiązującymi procedurami, natychmiast wezwał funkcjonariuszy Policji Federalnej, która zatrzymała mężczyznę grożącego eksplozją, a następnie zarządziła ewakuację samolotu.

Specjaliści od materiałów wybuchowych ze specjalnie wyszkolonymi psami dokładnie sprawdzili zarówno wnętrze samolotu, jak i bagaże wszystkich pasażerów, oraz teren lotniska. Niczego podejrzenego nie znaleziono, aczkolwiek sam bagaż podręczny zatrzymanej osoby został, prewencyjnie, zniszczony. Trwają obecnie analizy jego zawartości.  Nad ranem, ponad 8 godzin po rozkładowym czasie, pozwolono w końcu aby samolot TAM odleciał do Europy.

Na jego pokładzie było tym razem o jednego pasażera mniej – aresztowano oczywiście tego, który groził bombą. Jego personalia nie zostały ujawnione. Policja w Rio zdradziła jedynie, że ma on 34 lata,  jest obywatelem Polski, posiada ważną brazylijską wizę pracowniczą i pracuje na jednej z platform wydobywczych należących do lokalnego naftowego giganta Petrobras. Nie jest jednak pracownikiem tego koncernu – Polaka zatrudnia jeden z podwykonawców.

Policja sprecyzowała też, że za stworzenie „zagrożenia w ruchu lotniczym” grozi mu kara od 2 do 5 lat więzienia. Niewykluczone jednak, że Polak ma kłopoty psychiczne. –Był strasznie podekscytowany i wzburzony. Zachowywał się w sposób bardzo dziwny.– stwierdził podczas konferencji prasowej Ricardo Bechara, szef policji na lotnisku Galeão.

Samolotem wracało do Europy wielu członków narodowych reprezentacji, które wzięły udział w zakończonych właśnie w Rio de Janeiro, Wojskowych Igrzyskach Sportowych.

PS. W brazylijskim serwisie internetowym globo.com zobaczyć można wykonany przez jednego z pasażerów filmik wideo, na którym policja wyprowadza z samolotu naszego „bombowego” rodaka.

Prześlij dalej:

2 reakcje na "Polak straszący bombą zatrzymany w Rio"

  1. obserwator  26/07/2011 o 21:49

    Jakoś ta Brazylia nie ma ostatnio szczęścia do Polaków. Najpierw ten facet co mieszkał na lotnisku w Sao Paulo, teraz jakiś wariat w Rio… Smutne.

    Odpowiedz
  2. Pingback: Ujawniono personalia Polaka, który straszył bombą w Rio de Janeiro | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.