Dwie turystki zamordowane w Argentynie


Dwie francuskie turystki zostały zamordowane w rezerwacie znajdującym się nieopodal argentyńskiego miasta Salta. Władze prowincji obiecały, że doprowadzą do jak najszybszego wyjaśnienia okoliczności ich śmierci i ujęcia sprawców.

Ofiary to dwie kobiety w wieku 23 i 29 lat, studentka i absolwentka paryskiego Instytutu Wyższych Studiów Latynoamerykanistycznych, które przyjechały do znajdującej się na północy Argentyny Salty 11 lipca. Cztery dni później udały się na jednodniową wycieczkę do położonego kilkanaście kilometrów od tego miasta rezerwatu Quebrada de San Lorenzo. Nigdy z niej nie wróciły.

Quebrada San Lorenzo to rezerwat będący wąwozem porośniętym yungas, czyli charakterystycznym dla Ameryki Południowej górskim lasem tropikalnym lub subtropikalnym

Ich ciała zostały znalezione w miniony piątek przez innych turystów. Jak wyjaśniła wczoraj lokalna policja, obie zostały zastrzelone, a jedna prawdopodobnie też zgwałcona. Tajemniczości sprawie dodaje fakt, że Francuzki po raz ostatni widziane były w hostelu, w którym zostawiły swoje plecaki, 15 lipca, tą samą datę miały też znalezione przy ich ciałach bilety wstępu do rezerwatu, tymczasem lekarz sądowy określił datę ich śmierci na 26-27 lipca.

Zdaniem prowadzącego śledztwo sędziego śledczego, w takiej sytuacji jedną z rozważanych hipotez jest to, że kobiety zostały porwane i przetrzymywane przez kilkanaście dni w okolicy albo na terenie samego rezerwatu. Znajdują się tam niewielkie domostwa zamieszkane głównie przez pasterzy.

Gubernator stanu Salta, Juan Manuel Urtubey, na specjalnej konferencji prasowej zapewnił, że podległe mu służby zrobią wszystko aby wyjaśnić morderstwo turystek i zatrzymać sprawcę, bądź sprawców. –Musimy szybko wyjaśnić to chore wydarzenie. Przecież w Salcie takie rzeczy normalnie się nie dzieją!– stwierdził.

Lokalny dziennik El Tribuno zauważa jednak, że to właśnie rosnąca przestępczość jest od niedawna jednym z głównych zmartwień mieszkańców prowincji. A także, że w ostatnich miesiącach, nie licząc tego co przydarzyło się francuskim turystkom, miały miejsce 4 zabójstwa i dwa tajemnicze zaginięcia. I żadne z nich nie zostało wyjaśnione. Co więcej w ostatnim czasie wyszły też na jaw powiązania lokalnych wysokich funkcjonariuszy policyjnych z przemytnikami narkotyków.

Prześlij dalej:

2 reakcje na "Dwie turystki zamordowane w Argentynie"

  1. latinbrand  01/08/2011 o 15:56

    Przerażające. Zwłaszcza, że doczytałam że prowadzący śledztwo nie wykluczają, że jedna z tych francuzek została zgwałcona po śmierci! Oby szybko złapali sprawców.

    Odpowiedz
  2. patiperro  04/08/2011 o 16:12

    Obecnie już trochę więcej wiadomo. Ustalono, że że Houria Momni (23 lata) i Casandra Bouvier (29 lat) zostały zamordowane 16 lub 17 lipca (a więc 1-2 dni po wejściu do rezerwatu, 10 dni wcześniej, niż początkowo przypuszczano). Egzekucji dokonano w miejscu znalezienia ciał. Młodsza Francuzka przed śmiercią została zgwałcona, starsza prawdopodobnie próbowała uciekać, jednak została postrzelona w plecy i zmarła kilka godzin później. Dwaj miejscowi, początkowo zatrzymani w związku ze sprawą, zostali zwolnieni. Inny, podejrzany o niedawną próbę kupna/sprzedaży broni, z której mogły zostać wystrzelone pociski, wciąż jest przesłuchiwany. Wciąż największą zagadką pozostaje, co robiły Francuzki przez 1-2 doby w rezerwacie. Według ostatnich doniesień, 6 km od miejsca zbrodni odnaleziono namiot (wg. innych źródeł: ślady obozowiska), a w nim część rzeczy należących do zamordowanych i zapiski po francusku (póki co policja nie ujawniła, co zawierają). Nie wiadomo, czy Houria i Casandra przebywały tam z własnej woli, czy też były więzione. Obecnie śledztwo koncentruje się na ustaleniu tożsamości 4 młodych mężczyzn (przypuszczalnie z okolic Cordoby), którzy weszli do rezerwatu równo 5 minut po francuskich turystach. Początkowo szukano ich jako świadków, teraz jako podejrzanych.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.