Groźny wypadek lotniczy w Gujanie. Wszyscy przeżyli.


Boeing 737 należący do trynidadzkiej kompanii Caribbean Airlines przełamał się podczas nieudanego lądowania w Georgetown, stolicy Gujany. Na szczęście wszystkie osoby na pokładzie wypadek przeżyły.

O niesamowitym szczęściu w nieszczęściu mogą mówić pasażerowie boeinga B737-800, który w nocy z piątku na sobotę obsługiwał połączenie Nowy Jork – Port of Spain – Georgetown. Samolot lądował w stolicy Gujany około godziny 1:30 w trudnych warunkach pogodowych – nad lotniskiem Cheddi Jagan lał ulewisty deszcz i wiał silny wiatr. Piloci nie zdołali zatrzymać maszyny przed końcem pasa – samolot zjechał z niego, a następnie zsunął się po trawiastym zboczu, zatrzymując się, z przełamanym kadłubem, kilkanaście metrów przed wąwozem mającym 60 m głebokości.

-To naprawdę cud, że samolot tam nie wpadł. Gdyby tak się stało, mielibyśmy prawdopodobnie dziesiątki zabitych- stwierdził później, na miejscu wypadku, prezydent Gujany, Bharrat Jagdeo.

Bo choć trudno w to uwierzyć patrząc na zdjęcia rozbitego samolotu, praktycznie wszyscy ze 163 osób z wypadku wyszli cało. Tylko 4 osoby wymagały hospitalizacji, a najpoważniejszym obrażeniem była złamana noga.

przelamany kadłub samolotu Caribbean Airlines (fot. HO National Police)

Wielu pasażerów opowiadało później lokalnym dziennikarzom, że zdawało sobie sprawę, że samolot ląduje w trudnych warunkach. Dlatego, gdy maszyna dotknęła w końcu pasa, nagrodzono pilotów gromkimi brawami. –Te brawa przerodziły się nagle w krzyki– opowiadała reporterom Geeta Ramsingh. Ona i inne osoby na pokładzie narzekały, że pierwszymi osobami które pojawiły się w pobliżu rozbitego samolotu nie były wcale służby ratownicze, lecz… taksówkarze. Którzy na dodatek za odwiezienie do budynku lotniska kasowali uratowanych po 20 dolarów.

Akcja ewakuacyjna przez długi czas odbywała się w totalnej ciemności, jeśli nie liczyć latarek personelu pokładowego i świateł podjeżdżających samochodów. Okazało się bowiem, że służby lotniskowe nie posiadają awaryjnego sprzętu , którym możnaby oświetlić miejsce wypadku.

Dzisiejszy wypadek w Georgetown przypomina pod wieloma względami wypadek jakiemu uległ w ubiegłym roku boeing 737 kolumbijskich linii lotniczych Aires. Wtedy także doszło do przełamania się kadłuba, a wrak wszyscy pasażerowie opuścili o własnych siłach.

Powstałe w 2007 roku trynidadzkie Caribbean Airlines są największym przewoźnikiem lotniczym Karaibów. Firma posiada aktualnie flotę 25 nowoczesnych samolotów i obsługuje trasy pomiędzy wieloma państwami-wyspami regionu, a także do Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wenezueli, Gujany i Surinamu. W ubiegłym roku Caribbean Airlines przejęło kontrolę nad narodowym przewoźnikiem Jamajki – Air Jamaica. Rozbity dzisiaj B737-800 został wyprodukowany w 2007 roku.

Prześlij dalej:

2 reakcje na "Groźny wypadek lotniczy w Gujanie. Wszyscy przeżyli."

  1. Pingback: Sporo wypadków lotniczych w Ameryce Łacińskiej | tierralatina.pl

  2. Mirko  27/03/2012 o 12:05

    Pasażerowie mieli szczęście.Dzięki Ci Panie.

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.