Koniec przygody Aleksandra Doby z Amazonką


Aleksander Doba, polski kajakarz któremu udało się wiosłując pokonać Atlantyk, zrezygnował z dalszego spływania Amazonką. Polak przegrał nie z rzeką, lecz z grasującymi na jej brazylijskich wodach bandytami.

Zaledwie kilka dni po pierwszym napadzie, podczas którego uzbrojeni napastnicy ukradli z oceanicznego kajaka Aleksandra Doby całą elektronikę, Polak stał się ponownie celem bandytów. Na swojej stronie relacjonuje:

Wczoraj około godziny 17:00 (11:00- czas miejscowy) zostałem napadnięty przez trzech bandytów z karabinem, rewolwerem i maczetą. Napad trwał około pół godziny. Zrabowali mi zegarek ręczny, dwie latarki, kamizelkę ratunkową, narzędzia, słodycze, ubrania polarowe, spodnie oddychające. Podpłynęli do mnie łodzią motorową, gdy byłem około 1 km od brzegu. Kazali mi być cicho, bo niedaleko przepływały łodzie i statki. Musiałem usiąść na podłodze ich łodzi. Jeden cały czas mierzył w moją głowę rewolwerem. Drugi z tyłu dźgał mnie lufą karabinu. Trzeci buszował w kajaku wyrzucając część rzeczy do wody. Rozerwał kilka torebek z jedzeniem liofilizowanym i wyrzucił. Znalazł część pieniędzy – 552,25 reali (około 1000 złotych). Pytali o narkotyki i pieniądze.

Po tym zdarzeniu Doba dotarł do Manaus, największej amazońskiej metropolii i stamtąd już napisał:

Jest takie powiedzenie: do trzech razy sztuka. Ja mówiłem, że życie jest dla mnie bardzo cenne i nie zamierzam łatwo nim szafować. Biorę pod uwagę bardzo poważnie sugestię najdroższej Małżonki i Pana Ambasadora. Oświadczam Wam, że bardzo poważnie biorę pod uwagę zmianę planów. Kajak ten – świetny na ocean – czułem się w nim bezpiecznie; tutaj jednak ze względu na swój oryginalny wygląd stanowi dla mnie zagrożenie.

Wygląda więc na to, że planowany spływ Amazonką z Peru do jej atlantyckiego ujścia zostanie przerwany. Aleksander Doba przyznaje, że konieczność podjęcia takiej decyzji wprawiła go w „minorowy nastrój”. Kajakarz szuka obecnie możliwości transportu swej jednostki do Belem lub Macapa i tam zastanawiać się będzie, co dalej.

Bo, mimo wszystko, Aleksander Doba się nie poddaje i choć wycofuje się z Amazonki, to nie chce wcale kończyć swej transoceanicznej mega-wyprawy. Wśród rozważanych wariantów jest m.in. dopłynięcie z Belem do Gujany Francuskiej, a później, przez Karaiby, do Stanów Zjednoczonych. No i oczywiście powrót do Europy – Doba będzie próbował ponownie przepłynąć przez Atlantyk, tym razem w drugą stronę.

Wszystko to są plany długoterminowe. Wcześniej Polak będzie musiał, oczywiście, uzupełnić zrabowany w Brazylii ekwipunek i wyposażenie kajaka, a także wyremontować swą jednostkę, bo ona także została przez bandytów uszkodzona.




Prześlij dalej:

6 reakcji na "Koniec przygody Aleksandra Doby z Amazonką"

  1. przemo  03/07/2011 o 17:21

    Ale glupota. Po co sie pchac do bandyckiego kraju … To tak jakbym ja jezdzil rowerem po fawelach i zdziwil sie nieprzyjemnie przypadkiem napadu.

    Coz, niech splywa dalej, nagrody Darwina czekaja.

    Odpowiedz
    • zyga  10/07/2011 o 08:59

      nareszcie cos madrego, ludzie mają PRYWATNE niewyobrazalne głupie pomysły, a potem LARUM na cały Świat, kto ma plany niech bierze za nie OSOBISTA odpowiedzialnośc, a nie angazuje cały Świat

      Odpowiedz
    • Anna  10/07/2011 o 11:36

      Boże jaki pusty komentarz… od razu widać ze przemo nie pływał nigdy kajakiem. Akurat osobiście miałam okazję spotkać Aleksandra Dobę i rozumiem i zazdroszczę jego zapału i motywacji a przede wszystkim optymizmu… więc proszę takich ludzi jak przemo by nie komentowali czegoś czego się kompletnie nie rozumie.

      Odpowiedz
  2. Chavez-ultras  04/07/2011 o 10:32

    Szkoda, bo pan Aleksander Doba wg mnie należy do panteonu najlepszych sportowców Polski mimo,że nie najmłodszych. Pozdrawiam Go serdecznie.

    Odpowiedz
  3. Tomasz  08/09/2011 o 19:08

    Co za beznadziejne komentarze, po co w ogóle ludzie czytają tę stronę, skoro są tak ograniczeni umysłowo. Gdyby świat się składał tylko z takich kretynów, to wszyscy siedzieliby w domu, a ulice byłyby puste.
    Trzymam kciuki za tego faceta, ma jaja!

    Odpowiedz
  4. Pingback: Andrzej Piętowski na tropie kłamstw Marcina Gienieczki | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.