Piñera wciąż spada. I jest już bardzo nisko.


Prezydent Chile Sebastián Piñera bije w swym kraju rekordy niepopularności. Już tylko 26 proc. Chilijczyków go popiera, podczas gdy 45 proc. nie jest z niego zadowolonych. Tak złych notowań nie miał żaden przywódca tego kraju, od czasu upadku dyktatury Pinocheta.

Najnowszy sondaż popularności chilijskich polityków przygotował prestiżowy, liberalny think-tank z Santiago: Centro de Estudios Públicos (CEP). I jego wyniki są dla rządzącej Chile ekipy bardzo alarmujące. Otóż już tylko 26 proc. mieszkańców kraju popiera prezydenta, a 45 proc. go dezaprobuje. Jeszcze gorzej jest z ocena jego polityki – niezadowolonych jest aż 53 proc.

Prezydent Chile, Sebastián Piñera

Nieustanny spadek popularności Sebastiána Piñery trwa już wiele miesięcy. Jeszcze rok temu, w czerwcu-lipcu ubiegłego roku, prezydenta popierało 44 proc. mieszkańców Chile, a jedynie 34 proc. wyrażało się o nim źle. W kwietniu tego roku, po raz pierwszy w tej kadencji, niezadowoleni byli liczniejsi od zadowolonych. Teraz natomiast stopień dezaprobaty pobił rekord dwudziestolecia – żaden chilijski prezydent, odkąd kraj ten wrócił na drogę post-pinochetowskiej demokracji, nie miał tak złych notowań.

Do tej pory rekord niepopularności należał do chadeka Eduardo Freia, który stał na czele kraju w latach 1994-2006 i w najgorszym momencie swego prezydenckiego mandatu, gdy Chile boleśnie odczuwało gospodarcze efekty kryzysu azjatyckiego, miał 28 proc. zadeklarowanych zwolenników i 45 proc. przeciwników. Późniejsi prezydencji, Lagos i Bachelet, w swych najtrudniejszych momentach mieli, odpowiednio, 40/31 proc. i 39/44 proc. poprcia/dezaprobaty.

Wg. innego sondażu, przygotowanego przez firmę Adimark, prezydenta Piñerę popiera obecnie 30 proc. Chilijczyków i aż 63 proc. jest z niego niezadowolonych. Adimark zauważa, że szczyt popularności aktualny prezydent przeżywał niespełna rok temu – w październiku 2010, tuż po spektakularnym uwolnieniu 33. górników z zawalonej kopalni, aż 63 proc. mieszkańców Chile było z niego zadowolonych i tylko 26 proc. go krytykowało.

Zdaniem socjologów niska popularność Piñery związana jest z opóźnieniami w odbudowie infrastruktury zniszczonej przez ubiegłoroczne trzęsienie ziemi, brutalne represje manifestacji studentów domagających sie reformy systemu edukacji, oraz tarcia i konflikty wewnątrz rządzącej koalicji, które zmusiły niedawno prezydenta do już drugiej w tym roku serii zmian w składzie rządu.

Z sondażu CEP wynika także, że najpopularniejszą polityk w Chile pozostaje, niezmiennie, poprzedniczka Piñery na prezydenckim fotelu, Michelle Bachelet. Była socjalistyczna prezydent cieszy się poparciem 79 proc. mieszkańców Chile, i tylko 8 proc. ma o niej złe zdanie. Na drugim miejscu w rankingu popularności jest… członek aktualnego, tak krytykowanego, rządu – Laurence Golborne. Do początku tego roku był on ministrem górnictwa i powszechną sympatię zdobył kierując wspominaną już Operacją Święty Wawrzyniec, czyli ubiegłoroczną akcją ratunkową w kopalni San José na Atacamie. W styczniu prezydent powierzył mu tekę ministra energii, a dwa tygodnie temu przesunął go do krytykowanego za opieszałość w odbudowie zniszczeń po trzęsieniu ziemi, Ministerstwa Robót Publicznych.

Prześlij dalej:

Jedna reakcja na "Piñera wciąż spada. I jest już bardzo nisko."

  1. Chavez-ultras  13/08/2011 o 10:46

    Jeśli w Chile są takie spolegliwe sondażownie jak w Polsce wobec PO to oni również mają wojnę na górze

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.