Pani minister tańczy i śpiewa


Wygląda to już na swego rodzaju trend w krajach Ameryki Łacińskiej, że do rządu zapraszane zostają znane figury ze świata muzyki. Pierwszy był Rubén Blades w Panamie, potem Gilberto Gil w Brazylii. Teraz na firmamencie lokalnej polityki pojawiła się peruwiańska wokalistka Susana Baca, według niektórych będąca najbardziej znanym muzykiem z tego kraju. Co ciekawe, jest ona zarazem pierwszym czarnoskórym ministrem w historii Peru i, jeśli wierzyć sondażom, najbardziej popularnym członkiem obecnego gabinetu.

Susana Baca – piosenkarka i minister kultury Peru

Przyjmując propozycję złożoną jej w lipcu br. przez nowo wybranego prezydenta kraju Ollantę Humalę, objęła ministerstwo, które powstało zaledwie osiem miesięcy temu i wciąż jest w powijakach. Budżet instytucji jest wprawdzie dość skromny, niemniej jednak plany nowej minister są ambitne. Ministerstwo ma bowiem nie tylko sprawować pieczę nad kulturowym i archeologicznym dziedzictwem Peru, ale również promować – nie do końca sprecyzowaną – wymianę kulturową.

Zapewne pod tym enigmatycznym pojęciem mieści się walka z kulturowym wykluczeniem grup ludności będących dotychczas raczej na marginesie społeczeństwa kraju, czyli ludności indiańskiej, ale również czarnej społeczności Peru, z której pochodzi Susana Baca.

Warto przytoczyć kilka faktów z arcyciekawej biografii nowej pani minister. Wychowała się w Chorillos, jednej z wielu dzielnic Limy zamieszkanych przez biedotę, w wielodzietnej rodzinie, w której wielu krewnych miało związki z muzyką, grało na instrumentach lub tańczyło. Pierwsze pieniądze zarobiła jako pięcioletnie dziecko tańcząc na nadmorskiej, stołecznej promenadzie.

Ze względu na rasową dyskryminację nie dostała się jednak do wymarzonej grupy tanecznej w szkole, do której uczęszczała. Dzięki sile woli ukończyła jednak Narodowy Uniwersytet Pedagogiczny, po czym jako nauczycielka trafiła do szkoły w innej limeńskiej dzielnicy biedoty, Cerro del Agustin. Cały czas równolegle amatorsko śpiewała z różnymi lokalnymi zespołami i występowała na rozmaitych festiwalach. W ten sposób poznała swojego przyszłego męża i menadżera, Boliwijczyka Ricardo Pereirę.

Stopniowo zyskiwała popularność, wraz z którą długo nie przychodziła jednak poprawa sytuacji materialnej, co przez długie lata nie pozwolało jej na wydanie płyty.

Należny jej rozgłos poza granicami kraju przyniosła dopiero znajomość z liderem zespołu Talking Heads, Davidem Byrnem, który szukał nowych wykonawców z gatunku muzyki świata dla własnej wytwórni Luaka Bop i wydał jeden z jej utworów na składance „The Soul of Black Peru„. Na jego zaproszenie wystąpiła wraz z zespołem (w niepełnym składzie, bowiem gitarzyście odmówiono wizy amerykańskiej) w Nowym Jorku, podbijając serca publiczności i krytyków. Po powrocie do kraju, w swoim domu, otworzyła wraz z mężem akademię muzyczną, zatrudniając m.in. kubańskich nauczycieli.

W jej twórczości, oprócz tradycyjnych afroperuwiańskich melodii i rytmów pobrzmiewają także inne wpływy z obydwu Ameryk; na ostatniej płycie pojawiają się gościnnie m.in. muzycy z portorykańskiego zespołu hiphopowego Calle 13, z którym Baca wystąpiła zresztą na koncercie w Cuzco.

 

Stosunkowo mało znane są fakty dotyczące społeczności Afroperuwiańczyków, konkurującej z ludnością indiańską o smutne miano najbiedniejszej grupy społecznej w Peru. Jej korzenie sięgają czasów kolonialnych, kiedy to – w okresie od XVI do XIX wieku sprowadzono do Peru prawie 100 000 niewolników z Afryki do pracy na plantacjach trzciny cukrowej i ryżu, oraz w kopalniach. Niektórzy z nich trafili także do miast, gdzie trudnili się rzemiosłem.

Niewolnictwo zniesiono w Peru w 1856 roku. Obecnie liczba Afroperuwiańczyków sięga nieco poniżej 10% ludności, zamieszkujących przede wszystkim środkowe i południowe wybrzeże kraju. Ogromna większość z nich żyje wciąż w trudnych warunkach, bowiem nigdy w historii kraju nie stworzono im warunków do nabycia jakiegokolwiek trwałego majątku. W czasach dyktatury generała Juana Velasco Alvarado (lata siedemdziesiąte XX wieku) przeprowadzono częściową reformę rolną wywłaszczając wielkich posiadaczy ziemskich, jednak beneficjentami tych działań była ludność indiańska, a nie Afroperuwiańczycy. Susana Baca jako jeden z kluczowych celów swojej misji jako ministra stawia sobie położenie kresu tej wielowiekowej dyskryminacji.

Wbrew sugestiom ze strony nowych współpracowników ze świata polityki, Susana Baca planuje kontynuować koncerty równolegle ze sprawowaniem urzędu ministra kultury. Ze względu jednak na napiętą agendę prac, była zmuszona odwołać całą swoją europejską trasę koncertową przewidzianą na jesień 2011 r.

Prześlij dalej:

About Michał Rudziecki

Rocznik 1972. Prawnik, absolwent CESLA. Rodem z Warszawy, od 2004 r. mieszka i pracuje w Brukseli. Żywo zainteresowany wszystkim, co ma związek z Ameryką Łacińską, z którą oprócz sentymentu łączą go też więzi rodzinne. Miłośnik literatury w oryginale, z wypiekami na twarzy pochłania książki Mario Vargasa Llosy, José Donoso i Roberto Bolaño. Przyrządza wyśmienite ceviche.

W sieci:

Inne teksty na tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.