Wczesne ciąże opóźniają rozwój Latynoameryki


Ciąże nastolatek stanowią balast w rozwoju Ameryki Łacińskiej – uważa Luis Mora, regionalny dyrektor Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (UNFPA).

Wiele nastoletnich matek porzuca szkoły aby szukać jakiejś dorywczej pracy, definitywnie kończąć swą edukację– twierdzi Luis Mora, dyrektor ds. Ameryki Łacińskiej i Karaibów w Funduszu Ludnościowym Narodów Zjednoczonych (UNFPA). W wywiadzie udzielonym w tym tygodniu hiszpańskiej agencji prasowej EFE, ONZ-owski ekspert tłumaczy też, że: –bardzo często dochodzi do błędnego, międzypokoleniowego koła – dzieci wczesnych matek, same bardzo wcześnie zachodzą w ciąże.

14-letnia Maiden z Bogoty

Te wczesne ciąże, zdaniem Mory, nie tylko stają się „końcem, bądź ograniczeniem życiowych planów większości młodych matek”, ale także „zubożają wpływy do narodowych systemów podatkowych i emerytalnych”. Nastoletnie matki wykonują bowiem najczęściej minimalnie opłacane, niewykwalfikowane prace. W dodatku zazwyczaj na czarno.

Wg. niedawnego raportu Andyjskiego Urzędu ds. Zdrowia,  podadregionalnego forum współpracy resortów zdrowia wszystkich państw andyjskich, w chwili obecnej – w Chile, Peru, Boliwii, Ekwadorze, Kolumbii i Wenezueli – jest ok. 7 milionów nastoletek w wieku od 15 do 19 roku życia. I co najmniej milion z nich ma już dziecko, bądź jest w ciąży. Oznacza to, że co najmniej 18 proc. wszystkich nastolatek w regionie jest w ciąży, albo ma już dziecko.

Fenomen nastoletnich ciąży ma też duży koszt ludzki – statystycznie dziewczyna w ciąży, która nie skończyła jeszcze 16 lat, ma czterokrotnie większe prawdopodobieństwo śmierci w wyniku powikłań ciążowo-porodowych, niż kobieta powyżej 20 roku życia. Dodatkowo, wśród współczynnik śmiertelności noworodków rodzonych przez nastolatki jest większy niż u kobiet dorosłych. Dzieci nastolatek mających mniej niż 16 lat rodzą się też bardzo często z wagą niższą niż optymalna, częściej zdarzają się też u nich problemy z aparatem oddechowym.

16-letnia Kolumbijka Carmen oczekuje już swego drugiego dziecka.

Zdaniem Luisa Mory, jeśli kraje Ameryki Łacińskiej i Karaibów nie położą w najbliższych latach szczególnego nacisku na prewencję przedwczesnych ciąży i szeroko rozumianą edukację dzieci i młodzieży, a także nie zadbają o godne miejsca pracy dla młodych ludzi, to mogą utracić historyczną szansę demograficzną na skok rozwojowy. Eksperci podkreślają bowiem, że w tym regionie, liczącym aktualnie 588,6 milionów mieszkańców, aż 106 milionów to ludzie młodzi – między 15 a 24 rokiem życia. To największa w historii proporcja młodych w tych społeczeństwach.

3 siostry z Cartageny w Kolumbii: najstarsza ma 33 lata, 5 dzieci i wnuka; młodsze 15-letnie bliźniaczki są, obie, w ciąży

Jeśli teraz się nie zainwestuje w tych młodych, będzie to miało w przyszłości bardzo złe konsekwencje w dziedzinie produkcyjności, kapitału ludzkiego, czy kapitału społecznego. Tylko zapewnienie im warunków do dobrego startu zawodowego pozwoli na uniknięcie problemu „odwróconej piramidy populacyjnej”, czyli sytuacji w których młodzi nie są w stanie utrzymać kosztów ubezpieczeń społecznych emerytów.– tłumaczył w rozmowie z EFE.

Demografowie ostrzegają bowiem, że aktualna sytuacja, w której w Latynoameryce i na Karaibach jest tylu młodych, nie będzie trwać wiecznie. Wręcz przeciwnie – wszystko wskazuje na to, że w ciągu najbliższch 20 lat populacja tego regionu starzeć się zacznie w rytmie znacznie szybszym, niż ten który obserwuje się obecnie w Europie. Ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Zdjęcia ilustrujące ten tekst pochodzą z cyklu wykonanego przez Joey O’Loughlin na zlecenie Andyjskiego Planu Zapobiegania Nastoletnim Ciążom.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.