Hudson niebezpiecznie prycha


Przebudził się kolejny wulkan w Chile. Lokalne władze rozpoczęły już ewakuację ludzi i zwierząt gospodarczych mieszkających wokół znajdującego się na południu kraju Cerro Hudson, któremu zawdzięczamy jedną z największych erupcji wulkanicznych minionego wieku.

 

Wulkan Hudson znajduje się w na szczęście mało zamieszkanym, południowym regionie Aysén, będącym częścią chilijsjkiej Patagonii. Najbliższe mu większe skupisko ludzkie, to – znajdujące się aż 137 km na północ od krateru – miasto Coyhaique. Dlatego, mimo ogłoszenia przez władze tzw. czerwonego alertu, czyli najwyższego stopnia gotowości wobec prawdopodobnej klęski żywiołowej, nie ma konieczności przeprowadzania masowych ewakuacji. Do tej pory wysiedlono 128 osób i ok. 800 sztuk bydła, zamieszkujących najbardziej zagrożoną strefę 45 km wokół wulkanu.

Hudson w miniony czwartek. Eskperci ostrzegają przed możliwością gwałtownego wzbierania rzek w regionie, w efekcie przspieszonego topnienia lodowców pokrywających masyw wulkanu. (fot: Ejército de Chile)

Hudson przebudził się w minioną środę, wypuszczając z siebie nagle potężne fumarole składające się z pary wodnej i popiołów, oraz delikatnie wstrząsając okolicą. I choć jego aktywność wydaje się od tego momentu cały czas maleć, eksperci ostrzegają, że wszystko jeszcze może się zdarzyć. Przpominają, że w 1991 roku, zanim doszło do gwałtownej erupcji, też początkowo wydawało się, że przebudzony wulkan już się uspokaja.

Ówczesna erupcja, choć nie spowodowała żadnych ofiar, zaliczana jest przez specjalistów do najpotężniejszych zjawisk wulkanicznych XX wieku. Hudson w stanie erupcji pozostawał wówczas przez ponad 4 miesiące przykrywając okolice warstwą popiołu przekraczającą miejscami metr grubości.

(fot: Ejército de Chile)

Jednym z najbardziej dotkliwie dotkniętych wybuchem wulkanu miejsc było wówczas znajdujące się po argentyńskiej stronie Andów, w prowincji Santa Cruz, miasteczko Los Antiguos, które rzez kilkanaście dni było całkowicie odcięte od reszty świata.

To właśnie dlatego na każdą ewentualność szykują się także władze Argentyny. Ministerstwo Zdrowia w Buenos Aires przesłało wczoraj do liczącego obecnie ok. 2 tys. mieszkańców Los Antiguos, 20 tys. sztuk masek przeciwpyłowych oraz zapas kropli na podrażnienia oczu. A gubernator prowincji spotkał się z chilijskim ambasadorem aby omówić ewentualną współpracę w razie kataklizmu.

Wulkan Hudson leży nad potężnym, liczącym ponad 1000 km uskoku geologicznym Liquiñe-Ofqui. Tym samym nad którym znajduje się m.in. wulkan Chaltén, który niespodziewanie wybuchł w 2008 r. i Puyehue, który przebudził się w czerwcu tego roku, i którego aktywność wciąż, od czasu do czasu, paraliżuje ruch lotniczy w Argentynie.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.