W Brazylii palić coraz trudniej

Prezydent Brazylii Dilma Rousseff podpisała dzisiaj ustawę, która zaostrza - i tak już dość restrykcyjne - przepisy dotyczące walki z paleniem papierosów.


Zgodnie z nowymi przepisami w Brazylii zakazane będzie całkowicie palenie tytoniu w zamkniętych miejscach publicznych. Oznacza to, że w brazylijskich stanach, które jeszcze na to zezwalały, zlikwidować będzie trzeba istniejące palarnie w zakładach pracy, lokalach gastronomicznych, centrach handlowych i na lotniskach.

Wprowadzony także zostaje całkowity zakaz reklamowania produktów tytoniowych, oraz ich marek. Będzie można je jedynie eksponować w miejscach sprzedaży, nic więcej.

Przyjęty tekst zmieni także zasady informowania o szkodliwości palenia na opakowaniach z produktami tytoniowymi. Obecnie w Brazylii informacje takie zajmują obowiązkowo całą tylnią część paczki, oraz jeden z jej boków. Począwszy od 1 stycznia 2016 r. także 30 proc. przedniej części opakowania będzie musiało być poświęcone na tego typu wiadomości.

Wzrośnie także podatek, którym obłożona jest sprzedaż papierosów. Przewiduje się, że już w przyszłym roku cena paczki papierosów zwiększy się o 20 proc. A do 2015 roku wzrost ceny sięgnie 55 proc.

Zdaniem brazylijskiego ministerstwa zdrowia ograniczanie miejsc w których można palić, oraz informowanie – czasem w sposób bardzo drastyczny – o szkodliwości palenia, odnosi rezultaty. Szacuje się, że w 1989 r., gdy po raz pierwszy w Brazylii zaczęto opracowywac programy walki z paleniem, tytoniowym nałogiem dotknięte było 34,8 proc. dorosłych w tym kraju. W tej chwili, po 13 latach kampanii informacyjnych, oraz coraz większych restrykcji wobec palących, od papierosów uzależnionych jest 15,1 proc. Brazylijczyków. Mimo to wciąż palenie zbiera śmiertelne żniwo – co najmniej 200 tys. Brazylijczyków umrze przedwcześnie w tym roku z powodu papierosów.

Szefowie brazylijskich programów walki z paleniem mają nadzieję, że sporą edukacyjną rolę spełni też rak krtani wykryty niedawno u szalenie popularnego, byłego prezydenta kraju, Inacio Luli da Silvy, który przez wiele dekad był nałogowym palaczem.

Tymczasem Brazylia jest… drugim co do wielkości producentem tytoniu na świecie – w 2010 r. zebrano w tym kraju aż 668 tys. ton liści tytoniowych, z których 85 proc. trafiło na eksport, czyniąc tym samym ten kraj największym ich eksporterem.

Galeria zdjęć umieszczanych w Brazylii na wyrobach tytoniowych:

Prześlij dalej:

3 reakcje na "W Brazylii palić coraz trudniej"

  1. Gazda  18/12/2011 o 14:24

    Myślę, że trochę jednak Brazylijczycy przesadzają. Te obrazki z papierosowych paczek są mocno niesmaczne. Żeby nie powiedzieć obrzydliwe.

    Odpowiedz
  2. Agnieszka Marczewska  18/12/2011 o 16:40

    Myślę, a nawet jestem pewna, że to palenie jest obrzydliwe. A te brazylijskie obrazki są jak najbardziej OK.

    Odpowiedz
    • ponury swiniarz  23/12/2011 o 14:56

      Agnieszka, nie bardziej obrzydliwe od jedzenia miesa, a przeciez w na opakowaniach dan miesnych nie masz zdjec mordowanych zwierzat czy raka odbytu.

      Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.