Cristina jednak nie miała raka


Prezydent Argentyny Cristina Fernández nie ma jednak raka. Ale została z jego powodu zoperowana. I teraz nie ma też tarczycy.

U argentyńskiej prezydent Cristiny Fernández de Kirchner raka tarczycy zdiagnozowano podczas grudniowych rutynowych badań kontrolnych. Jej rzecznik prasowy, Alfredo Scoccimarro, zapewniał wówczas, że dzięki bardzo wczesnemu wykryciu i braku przerzutów szanse na całkowite jej wyleczenie są bardzo duże.

Nie przeszkodziło to jednak także zmagającemu się z nowotworem prezydentowi Wenezueli, Hugo Chávezowi, w roztaczaniu spiskowych teorii. Oczywiście z „diabelskim Waszyngtnonem” w tle. –Czy byłobo dziwne gdyby Stany Zjednoczone opracowały jakąś technologię wywoływania raka? Może nikt nic o tym obecnie nie wie, ale odkryje się to za 50, czy ileś lat? Nie wiem, ale się nad tym zastanówcie, bo to rzeczywiście jest bardzo, bardzo, bardzo dziwne, że dostaliśmy wszyscy raka – prezydent Lugo i Dilma gdy była kandydatką. Dzięki Bogu Lugo pokonał tego raka i teraz tam działa na froncie walki, w Paragwaju i w Ameryce Łacińskiej. Dilma też na szczęście go pokonała, ale przecież w którymś momencie jej kandydatura w wyborach prezydenckich stała pod znakiem zapytania, a Lula nie mógł się wybrać ponownie. Potem przyszła kolej na mnie, BUM, na samym początku roku wyborczego! Kilka dni później był Lula, a teraz Cristina!tłumaczył wenezuelski przywódca.

Prezydent Argentyny na kilka dni przed operacją

Okazuje się, że nic z tego – przynajmniej w przypadku Cristiny. Argentyńską prezydent zoperowano, tak jak planowano usunięto jej tarczycę i wtedy okazało się, że… była ona zdrowa, bez żadnych nowotworowych zmian. –Nie można mówić o lekarskim błędzie. W 2 do 4 proc. przypadków badania biopsyjne tarczycy dają to co lekarze nazywają „fałszywym pozytywnym wynikiem”. Wydaje się, że nowotwór jest, ale później okazuje się że go nie było. I Prezydent miała to szczęście, że znalazła się wśród tych 4 proc. Szczęście, bo to „fałszywy pozytywny” to zawsze lepsza wiadomość, niż usunięty nowotwór.- tłumaczył wczoraj Alfredo Scoccimarro.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.