Mexicana ponownie wystartuje?


Jest ponoć szansa na to aby Mexicana, ongiś największa linia lotnicza Meksyku, ponownie poderwała się do lotu. Lokalny sąd wydał właśnie zgodę na zakup pozostałości po firmie przez grupę prywatnych inwestorów.

wprowadzone w 2009 r. logo

Mexicana de Aviación, największa i najstarsza linia lotnicza Meksyku, upadła w sierpniu 2010 r. Jej zadłużenie przekraczało wówczas 800 milionów dolarów, a ponad 5 tys. pracowników miało pensje znacznie przewyższające branżowe standardy. W momencie swej świetności firma miała aż 112 samolotów i latała na 65 lotnisk obu Ameryk i Europy.

18 miesięcy temu, praktycznie z dnia na dzień, przewoźnik przestał latać, zostawiając „na lodzie” swój personel i dziesiątki tysięcy pasażerów z kupionymi biletami, czy wręcz już rozpoczętymi podróżami.

Meksykańskie władze od samego początku deklarowały, że zrobią wszystko aby znaleźć inwestorów gotowych na przywrócenie Mexicany do życia. Nieudanych prób i zapowiedzi było wprawdzie już kilka, ale też żadna nie była tak konkretna jak obecna. Sędzia nadzorujący masę upadłości Mexicany potwierdził właśnie, że spółka Med Atlántica ma rzeczywiście i pieniądze i pomysł na Mexicanę.

Inwestorzy, kryjący się za nią to głównie Meksykanie, ale na ich czele stoi Hiszpan, Christian Cadenas, właściciel m.in. grupy hotelowej Blue Bay. Gotowi są oni wydać na ponowny start przewoźnika 300 milionów dolarów. I już negocjują odpowiednie porozumienia z dotychczasowymi wierzycielami bankruta.

Oczywiście nowa Mexicana, jeśli ponownie wystartuje, nie będzie już regionalnym gigantem. Cadenas w rozmowach z meksykańskimi mediami wyjaśnia, że na początku przewoźnik zadowoli się tylko 7 samolotami, którymi latać będzie między 8 lotniskami w Meksyku, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Biznesplan przewiduje jednak, że w ciągu kilku lat flota może wzrosnąć nawet do 45 maszyn, a liczba obsługiwanych lotnisk do ponad 50.




Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.