Lula jest już zdrowy


Były prezydent Brazylii, Inacio Lula da Silva, został uznany przez opiekujących się nim lekarzy za wyleczonego z wykrytego w ubiegłym roku raka krtani. I już chce wracać do polityki!

Dzisiaj otrzymałem najwspanialszą wiadomość jaką może otrzymać człowiek od 5 miesięcy walczący z rakiem. Otrzymałem wiadomość, że nowotwór udało się nam pokonać. Daltego chciałbym w tym momencie podziękować Bogu, bo bez jego pomocy to prawdopodobnie nie byłoby możliwe!– tymi m.in. słowami były brazylijski prezydent Lula poinformował wczoraj swych rodaków o zwycięstwie nad, zdiagnozowanym w październiku ubiegłego roku, rakiem krtani.

Słowa Luli zostały potwierdzone przez komunikat Szpitala Syryjsko-Libańskiego w São Paulo, w którym był on leczony: „Były prezydent został poddany laryngoskopii oraz badaniu rezonansem magnetycznym i nie wykryto już zadnych widocznych zmian nowotworowych, a jedynie – tak jak sie można tego było spodziewać – stany zapalne będące wynikiem przebytej radioterapii.”

To oznacza całkowitą remisję raka.– zapwewnił José Chrispiniano, rzecznik prasowy założonego przez Lulę Instytutu Obywatelskiego.

Wielu ekspertów cytowanych przez brazylijską prasę studzi jednak ten, nadmierny ich zdaniem, optymizm. I tłumaczą, że Lula jest w tej chwili rzeczywiście zdrowy, ale to czy pokonał raka będzie dopiero wiadomo, jeślu w ciągu najbliższych 5 lat nie będzie nawrotu choroby.

Lula informujący o powrocie do zdrowia i polityki (fot: Ricardo Stuckert/Instituto Lula)

66-letni polityk już jednak zapewnił Brazylijczyków, że powróci do polityki. –Zrobię to ponieważ wierzę, że Brazylia musi dalej rozwijać się, tworzyć miejsca pracy i polepszać życie milionów Brazylijczyków, którzy dołączyli do klasy średniej i nie chcą się cofać. I także tych, którzy wciąż marzą aby stać się klasą średnią.– wyjaśnił Lula. –Powracam, ale obiecuję że będę bardziej dbał o siebie. Jestem teraz bardziej dojrzały i doświadczony. I jeszcze bardziej pragnę walczyć o to aby ludzie mieli warunki do poprawy swego życia.– dodał.

Wiadomość o wyzdrowieniu i politycznym powrocie Luli przyjęta została z wyraźnym zadowoleniem przez aktualną prezydent Brazylii, Dilmę Rousseff. –To wiadomość na którą czekali chyba wszyscy Brazyliczycy– stwierdził jej rzecznik prasowy.

Lokalni komentatorzy podkreślają, że były prezydent będzie miał od razu sporo roboty – w rządzącej Brazylią lewicowej koalicji pojawiło sie w ostatnich miesiącach sporo napięć i pęknięć, które doprowadziły m.in. do odrzucenia przez parlament kilku rządowych projektów. Mimo, że koalicja ma w nim komfortową większość.

Z powrotem byłego prezydenta, wciąż cieszącego się wśród Brazyliczyków dużym szacunkiem i popularnością, wielkie nadzieje wiążą też lokalni politycy jego Partii Pracujących. W październiku tego roku odbędą się bowiem wybory do władz miejskich na terenie całej Brazylii i aktywne wsparcie Luli może zdecydować o sukcesie wielu kandydatów. Jeden z najważniejszych politycznych bojów stoczy się o São Paulo, największą brazylijską metropolię, w której od 7 lat rządzi opozycja. Zgodnie z propozycją Luli, o fotel burmistrza z ramienia Partii Pracujących ubiegać się tam będzie Fernando Hadad, jeszcze do niedawnia minister kultury w rządzie Rousseff. –To wspaniały dzień– zareagował on wczoraj na wieść o powrocie do zdrowia Luli.

Inacio Lula da Silva był prezydentem Brazylii od 2003 do 2010 roku. W trakcie rozpoczętej w listopadzie ubiegłego roku kuracji poddano go pięciu chemioterapiom i 33 sesjom radioterapii. Lula schudł w tym czasie o 18 kilogramów. Już w grudniu lekarze twierdzili, że terapia przebiega optymalnie i mieli nadzieję, że obejdzie się bez interwencji chirurgicznej. Tak też się stało.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.