Conviasa nie jest bezpieczna


Conviasa, flagowa linia lotnicza Boliwariańskiej Republiki Wenezueli, nie jest – zdaniem Unii Europejskiej – bezpieczna. Wenezuelski przewoźnik został właśnie dodany do „czarnej listy” firm, których samoloty nie mogą lądować na europejskich lotniskach.

Komisja Europejska zaktualizowała dziś po raz dziewiętnasty europejski wykaz przewoźników lotniczych objętych zakazem lub ograniczeniem wykonywania przewozów na terytorium UE, zwany również unijnym wykazem bezpieczeństwa lotniczego.

Decyzja została podjęta w oparciu o jednomyślną opinię Komitetu ds. Bezpieczeństwa Lotniczego, w skład którego wchodzą przedstawiciele 27 państw członkowskich UE, Chorwacji, Norwegii, Islandii, Szwajcarii i Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego (EASA)

Aby „opanować zagrożenie dla bezpieczeństwa”, nałożono zakaz wykonywania przewozów m.in. na wenezuelskiego przewoźnika Conviasa. Takie posunięcie było konieczne – jak głosi komunikat KE – „ze względu na liczne zastrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa, zgłoszone na skutek wypadków oraz wyników kontroli na ziemi w portach lotniczych UE”.

Oznacza to, że począwszy od dzisiaj samoloty Conviasy nie mogą już lądować na lotniskach UE. Czyli de facto przewoźnik musi odwołać swe loty na trasie Caracas – Madryt – Caracas, na której latał ostatnio 3 razy w tygodniu.

W obronie narodowej linii, zwanej często przez reżim w Caracas „skrzydłami Rewolucji”, wystąpiło natychmiast wenezuelskie Ministerstwo Władzy Ludowej ds. Stosunków Zewnętrznych, które w specjalnym komunikacie „zdecydowanie odrzuca” europejską decyzję nazywając ją „nieproporcjonalną” i ostrzega, że „Rząd Boliwariańskiej Republiki Wenezueli ewaluuje decyzje wzajemne i proporcjonalne, które podjmie aby chronić swe fundamentalne interesy, oraz prestiż jakim państwowy przewoźnik cieszy się w oczach Ludu Wenezuelskiego i wspólnoty międzynarodowej”.

Jednak wbrew temu co piszą wenezuelscy dyplomaci europejska decyzja nie jest dla ekspertów z lotniczej branży zaskoczeniem, a Conviasa – zwłaszcza w Wenezueli – jest synonimem niepunktualności i niesolidności. Praktycznie każdego dnia odwołuje loty, a jej opóźnienia liczone są często w dziesiątkach godzin. Nie dalej jak 27 marca lot Conviasy, notabene  do Madrytu, odleciał z Caracas ponad 30 godzin po rozkładowym czasie. Ponad 300 koczujących na lotnisku pasażerów nie otrzymało w tym czasie żadnej oficjalnej informacji, ani nawet posiłku czy napoju.

Wenezuelska prasa regularnie publikuje też anonimowe skargi związkowców i szeregowych pracowników Conviasy, którzy skarżą się na chaotyczne zarządzanie firmą, ignorowanie wewnętrznych regulaminów, czy procedur bezpieczeństwa. Ich zdaniem przewoźnik nie dostaje nawet na czas tych części, które regularnie należy w samolotach wymieniać.

Ten B 737-200 swój pierwszy lot odbył w 1979 r. (fot: Hernan Miami)

We wrześniu 2010 roku, po katastrofie należącego do Conviasy samolotu  ATR 42-300, który rozbił się przy podchodzeniu do lądowania w Puerto Ordaz (zginęło 17 z 51 osób na pokładzie), doszło wręcz do wyjątkowo kuriozalnej sytuacji – personel pokładowy rozpoczął strajk tłumacząc, go… strachem przed lataniem w – ich zdaniem – źle utrzymywanych maszynach. Rząd wstrzymał wówczas wszystkie loty Conviasy na prawie 2 tygodnie i zobowiązał się do weryfikacji wszystkich protokołów bezpieczeństwa.

Mimo to, tylko w ubiegłym roku, Conviasa miała aż 4o oficjalnie zarejestrowanych przez wenezuelski Instytut Lotnictwa Cywilnego incydentów i awarii technicznych.

Specjaliści zauważają, że poza szumnymi deklaracjami wenezuelskiego rządu, którzy od lat zapowiada, iż Conviasa stanie się jednym z największych graczy na latynoamerykańskim niebie i „instrumentem regionalnej integracji”, przewoźnik nie ma żadnej widocznej strategii rozwoju. Czemu w sumie trudno się dziwić, wiedząc że w ciągu tylko dwóch ostatnich lat miał on 6 różnych szefów (w śród których byli m.in. brat wiceprezydenta, kapitan Marynarki Wojennej, pułkownik lotnictwa), z których każdy miał inny, ale zawsze „rewolucyjny” pomysł na zarządzanie nim.

W ciągu 8 lat swego istnienia Conviasa posiadała aż 7 różnych typów samolotów od 4 różnych producentów. W tej chwili posiada flotę zaledwie 18 maszyn, z których tylko 14 regularnie lata, pozostałe 4 czekają od miesięcy na ewentualną naprawę. Najstarszy samolot latający w barwach Conviasy, to boeing 737-200 mający ponad 30 lat.

Na lotniczej „czarnej liście” Unii Europejskiej znajduje się obecnie 279 przewoźników z 21 państw świata. Z Ameryki Łacińskiej i Karaibów, poza Conviasą, za niebezpieczne uznaje się też Blue Wing Airlines z Surinamu i Rollins Air z Hondurasu.

PS. Na naszym latynoamerykańskim forum mamy m.in. działy poświęcone lataniu po Ameryce Łacińskiej, oraz podróżowaniu po Wenezueli. Zapraszamy! 

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

About Tomasz Surdel

Dziennikarz i fotograf. Pracuje, bądź pracował dla tak różnych mediów jak Gazeta Wyborcza, TVP, TVN24, Canal+, RMF FM, EFE, Associated Press, Universal, Le Temps, Le Matin, GPD, snowBoard, PR Week. Teoretycznie mieszka w Buenos Aires, ale dość trudno go tam zastać. Prowadzi bloga Sur del Sur.

W sieci:

Na Twitterze Na Google+ Inne teksty na tierralatina.pl Strona internetowa

4 reakcje na "Conviasa nie jest bezpieczna"

  1. kavanagh  07/04/2012 o 15:25

    Z Conviasa wiaza sie mi moje najgorsze lotnicze wspomnienia. Dwa lata temu lot z Porlamar do Caracas: startowalismy trzy razy! I dwa razy wracalismy na Margarite. Za pierwszym razem cos sie popsulo i wrocilismy aby to naprawic. Trzymali nas w samolocie i przez okno moglismy patrzec jak dlubia w silniku. Ale widocznie zle dlubali bo niedlugo po znowu musielimy wrocic. I znowu patrzylismy jak dlubia w tym samym silniku. Jakas para, chyba z Francji, chciala wysiasc i juz nie leciec, ale jej na to nie pozwolili. W koncu jednak dolecielismy.

    Odpowiedz
  2. Pingback: Brazylijskie embraery dla wenezuelskiej Conviasy | tierralatina.pl

  3. Pingback: Nowe airbusy dla Conviasy | tierralatina.pl - Ameryka Łacińska i Karaiby

  4. Pingback: Conviasa zdjęta z "czarnej listy" UE | tierralatina.pl

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.