River Plate znów w piłkarskiej elicie


Legendarny klub futbolowy River Plate powraca do piłkarskiej elity. Wygrywając wczoraj 2:0 z Almirante Brown zapewnił sobie mistrzostwo Ligi B i tym samym powrót do argentyńskiej ekstraklasy.

Nie jest w zwyczaju tierralatina.pl pisać o latynoamerykańskich ligowych meczach. A już na pewno nie o spotkaniach zespołów grających w niższych ligach. Tym razem jednak zrobimy wyjątek, bo klub będący bohaterem wczorajszej konfrontacji na słynnym stadionie Monumental w Buenos Aires jest jednak wyjątkowy: 34 razy był mistrzem Argentyny, zdobył 5 tytułów międzynarodowych i wielokrotnie był umieszczany w różnych zestawieniach najlepszych klubów świata. Mowa oczywiście o legendarnym, mającym ponad stuletnią historię, River Plate.

Wczoraj, o 16:49 czasu lokalnego, setki tysięcy Argentyńczyków zgromadzonych przed telewizorami, wstrzymało na moment oddech, tylko po to aby chwilę później wydać z siebie wrzask radości. Francuzo-argentyńczyk David Trezeguet właśnie strzelił wówczas drugiego gola w meczu z Almirante Brown i – na trzy minuty przed końcowym gwizdkiem zapewnił tym samym Los Milionarios powrót do argentyńskiej ekstraklasy. Czyli – jak stwierdził komentator argentyńskiej telewizji – „po 363 dniach nerwów klub powrócił tam, skąd nigdy nie powinien wychodzić”.

Argentyną ogarnęło wówczas istne szaleństwo – River jest bowiem klubem wyjątkowo dużej liczbie fanatycznych kibiców: kierowcy wybijali na klaksonach tryumfalne melodie, miejskie place wypełniały się świętującymi tłumami, całe rodziny wychodziły na balkony aby wykrzyczeć swoją radość, jeszcze inni po prostu płakali. Ze emocji i wzruszenia.

W stolicy w niebo poszły ognie sztuczne i to mimo, że jeszcze trwał dzień i nic z nich nie było widać. Ale hałas był. Swego zadowolenia z powrotu River Plate do ekstraklasy nie ukrywało także wielu kibiców i działaczy Boca Juniors – odwiecznego rywala River Plate. „Przez ostatni rok brakowało nam emocji związanych z naszymi klasycznymi derby” – tłumaczyli.

Z kolei bohater decydującego spotkania, grający od stycznia w barwach River Plate, David Trezeguet, z łzami w oczach mówił po meczu dziennikarzom: –Gdy River spadał z ekstraklasy byłem na trybunach. I płakałem. Dzisiaj też płaczę. Jako zawodnik i kibic. To co przeżywam w tym klubie, te wszystkie niesamowite emocje, to właśnie jest to czego tu szukałem!

Ten 34-letni piłkarz, były reprezentant Francji, którego ojciec jest Argentyńczykiem, nigdy nie krył swej fascynacji River Plate i przez lata powtarzał, że gra w jego barwach byłaby spełnieniem dziecięcego marzenia. W grudniu ubiegłego roku, choć miał znacznie lepsze finansowo propozycje, podpisał z klubem trzyletni kontrakt.

PS. Wszystkich miłośników latynoamerykańskiego futbolu zapraszamy do poświęconego mu działu naszego forum dyskusyjnego.

Prześlij dalej:

2 reakcje na "River Plate znów w piłkarskiej elicie"

  1. kibic  24/06/2012 o 10:45

    Piękny stadion, wspaniali kibice! Ale dzlaczego, jak widać na pierwszym filmie, część trybun (cały sektor?) jest zupełnie pusta?

    Odpowiedz
    • Tomek Surdel  24/06/2012 o 17:29

      Ze względu na zakaz wydany przez Komitet ds. Bezpieczeństwa w Futbolu (działający przy argentyńskim Ministerstwie Spraw Wenwnętrznych), będący konsekwencją zabójstwa do jakiego doszło na tej trybunie tydzień wcześniej, podczas meczu River Plate – Boca Unidos.
      Komitet dodatkowo zakazał sprzedaży biletów na wszorajszy mecz (wejść mogli tylko członkowie grających klubów), oraz wnoszenia przez kibiców instrumentów perkusyjnych, dużych flag, czy transparentów.
      Zakaz będzie obowiązywał do odwołania, ale nie krócej niż do czasu poprawy przez klub wideomonitoringu na stadionie.

      River Plate i tak ma szczęście, bowiem sędzia prowadzący śledztwo w sprawie śmierci kibica domagał się zamknięcia całego stadionu.

      Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.