Ameryka na nowo odkryta


W bibliotece Uniwersytetu Monachijskiego odkryto jedną z map Martina Waldseemüllera, niemeckiego kartografa uważanego za „ojca chrzestnego” obu Ameryk. To on bowiem jako pierwszy użył tej nazwy wobec Nowego Świata.

Sven Kuttner, szef departamentu starodruków Biblioteki Universyteckiej w Monachium nieznanego dotąd egzemplarza mapy Waldseemüllera nazywa „najważniejszym tego typu znaleziskiem w Niemczech, od czasu zakończenia II wojny światowej”. Należy ona bowiem do serii publikacji, wydanych przez niemieckiego kartografa ok. roku 1507, na których po raz pierwszy w historii pojawiła się nazwa Ameryka.

Mapa odnaleziona właśnie wśród znajdujących się w zbiorach uniwersyteckiej biblioteki rycin geometrycznych (fot: Munich University Library)

Na pomysł nadania jej wpadł najprawdopodobniej przyjaciel Waldseemüllera, poeta i także kartograf, Mathias Ringmann, uważany przez wielu historyków za autora Cosmographiae Introductio (Wprowadzenie do kosmografii) – książki, która towarzyszyła drukowanym przez Waldseemüllera mapom. I w której napisano:

Jest ta czwarta część świata, odkryta przez Americo Vespucciego, i którą – z tego właśnie względu – możemy zazwać Ameryką, bądź Ziemią Ameryka. Nie ma bowiem powodów, dla których imię takiego geniusza, America, nie powinno zostać nadane tym terenom. Zwłaszcza, że Europie i Azji nadano wcześniej imiona kobiet.

Dlatego właśnie mapy Waldseemüllera nazywa się często „certyfikatem chrztu”, czy nawet „aktem urodzenia” Ameryki. Oczywiście, jak można się było spodziewać, nazwa ta nie spodobała się Hiszpanom, którzy głośno przypominali, że nowy kontynent odkrył nie żaden Vespuccio, lecz Krzysztof Kolumb.

Protesty te były na tyle skuteczne, że gdy Waldseemüller w 1513 roku ponownie wydrukował serię map świata, Amerykę nazwał na nich po prostu Terra Incognita. Na próżno – wszędzie, poza Hiszpanią, poprzednia nazwa zdążyła się już wśród elit przyjąć i nikt nie przestawał tak mówić. W 1538 roku Amerykę utrwalił definitywnie inny wielki kartograf, Gerardus Mercator, który ponownie użył tej nazwy na wydanych przez siebie i przez dekady uważanych za najdokładniejsze, mapach świata.

Władze w Madrycie przed Ameryką opierały się przez ponad dwieście lat, używając wobec „nowego” kontynentu nazwy Kastylijskich Królestw Indyjskich.

globus wykonany z wykorzystaniem kopii odnalezionej mapy Waldseemüllera (fot: Munich University Library)

Odnaleziona w Monachium mapa to odwzorowanie pozwalające, po wycięciu jej, na stworzenie globusa. Waldseemüller był bowiem jednym z pierwszych w historii kartografów, którzy produkowali i sprzedawali globusy w dużych jak na owe czasy ilościach (ok. 1000 egzemplarzy). Ponieważ jednak kule, na które naklejał on swoje mapy, robione były najprawopodobniej z papieru maché, do naszych czasów nie przetrwał żaden zrobiony przez niego model Ziemi. Ocalało jedynie kilka niewyciętych map.

Do tej pory przypuszczano, że tych globusowych map Waldseemüllera zachowały się cztery egzemplarze. Jeden znajduje się w zbiorach James Ford Bell Library w Minneapolis, dwie w zbiorach bibliotek niemieckich (w Monachium i Offenburgu), a czwarta w rękach anonimowego, prywatnego kolekcjonera, który – w 2005 r – nabył ją na aukcji w Christie’s za okrągły milion dolarów.

No i teraz, w zbiorach Uniwersytetu Monachijskiego, odnaleziono jej piąty egzemplarz. Mapa była wpięta w sporządzony ponad 100 lat temu tzw. klocek introligatorski zawierający setki XVI wiecznych rycin geometrycznych. Znaleziono ją, zupełnie przez przypadek, podczas prac inwentaryzacyjnych.

Od dzisiaj kopię tej mapy (.pdf o dużej rozdzielczości) można pobrać ze strony uniwersyteteckiej biblioteki. Można też tam znaleźć angielskojęzyczny komunikat o okolicznościach znaleziska.

Odnalezienie tej mapy jest dobrym pretekstem aby w skrócie przypomnieć losy najbardziej znanego dzieła Martina Waldseemüllera, jakim jest jedyny zachowany egzemplarz wielkiej (3 m kwadratowej powierzchni) ściennej mapy świata – Universalis Cosmographia. Mapa ta, także pochodząca z 1507 r. została w 2001 r. nabyta za 10 milionów dolarów przez Bibliotekę Kongresu USA od arystokratycznej niemieckiej rodziny Waldburg-Wolfegg-Waldsee. Jednak, mimo dokonania tej transakcji, nowy właściciel długo nie mógł zabrać z Niemiec swej własności – mapa była bowiem na liście specjalnie chronionych Skarbów Niemieckiej Kultury. Dopiero specjalna decyzja niemieckiego Urzędu Kanclerskiego pozwoliła na sfinalizowanie sprzedaży. Angela Merkel osobiście, w 2007 r w Waszyngtonie, przekazała mapę Amerykanowm „jako dowód nazdwyczaj bliskich stosunków między Niemcami i Ameryką”.

Universalis Cosmographia (fot: Library of Congress)

Obecnie Universalis Cosmographia jest jednym z eksponatów w Muzeum Biblioteki Kongresu w Waszyngtonie.

Warto też przypomnieć, że zanim – w 1901 roku – odnaleziono pierwszy zachowany egzemplarz mapy Waldseemüllera z 1507 r., za najstarszą na świecie istniejącą mapę z nazwą Ameryka, uważano pochodzące z 1512 roku Introductio in Ptholomei Cosmographiam – dzieło polskiego kartografa Jana ze Stobnicy, w którym zamieścił on poprawoione przez siebie fragmenty map z Cosmographiae introductio.

PS. Mapa Waldseemüllera jest drugim ważnym zabytkiem kartograficznym, którego odnalezienie ogłoszono w ostatnich dniach. Pod koniec czerwca Szwedzi poinformowali, że odzyskano słynny Atlas Wytflieta.

Book Hostels Online Now

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.