Dwa lata egalitarnych małżeństw w Argentynie


Minęły już dwa lata od wprowadzenia w Argentynie tzw. Ustawy o Małżeństwie Egalitarnym, która umożliwiła zawieranie go parom homoseksualnym. Skorzystało z niej, jak dotąd, ponad 6 tys. jednopłciowych par.

14 lipca 2010 r. Argentyna stała się pierwszym państwem w Ameryce Łacińskiej i dziesiątym na świecie, całkowicie zrównującym prawa par hetero i homosekualnych wobec Urzędu Stanu Cywilnego. Przyjęta wówczas Ustawa o Małżeństwie Egalitarnym zezwoliła osobom tej samej płci na zawieranie pełnoprawnych ślubów, ze wszystkimi wynikającymi z nich prawami i obowiązkami.

José María Di Bello i Alex Freire

José María Di Bello i Alex Freire byli pierwszą homoseksualną parą, której – jeszcze przez przyjąciem Ustawy o Egalitarnym Małżeństwie – udzielono ślubu w Argentynie

I choć samemu przyjęciu ustawy towarzyszyło bardzo wiele emocji wyrażanych licznymi manifestacjami i kontrmanifestacjami, a pierwsze zawierane homomałżeństwa były wydarzeniami śledzonymi z uwagą przez media, temat ten w Argentynie bardzo szybko spowszedniał. Udzielanie ślubów parom jednopłciowym stało się codziennością argentyńskich Urzędów Stanu Cywilenego, przynajmniej w największych miastach.

W sumie, jak podała właśnie Argentyńska Federacja Lesbijek, Gejów, Biseksualistów i Transseksualistów (FALGBT), w ciągu ostatnich dwóch lat w kraju tym zawarto ponad 6 tys. małżeństw jednopłciowych. Najwięcej w prowincji Buenos Aires (1455) i stołecznym mieście (1405), gdzie od niedawna Urzędy Stanu Cywilnego udzielają ślubów także homoseksulanym parom turystów.

Liderzy argentyńskich organizacji homoseksualnych chcą wykorzystać fakt, że rząd Cristiny Kirchner jest niebywale życzliwy ich postulatom, i zapowiadają kolejne „egalitarne” zmiany w ustawodawstwie. –Wywalczyliśmy już wiele praw, ale już cieszymy się z tego co nadchodzi. Nowy Kodeks Cywilny, nad którym prace już trwają, na pewno przyniesie nowe zdobycze: nowe prawo adopcyjne, gwarancję dostępu do zabiegów zapłodnienia in vitro, czy też figurę prawną surogatki.– tłumaczy Esteban Paulón, szef FALGBT.

W tej chwili bowiem argentyńskie prawo nie pozwala na „wynajęcie brzucha” i coraz więcej małżeństw gejowskich szuka potomstwa zagranicą, w krajach które dopuszczają tego typu „transakcje”. Jest to jednak operacja dość kosztowna i czasami prawnie bardzo skomplikowana. Kilka tygodni temu konieczne były konsultacje prawników ministerstwa spraw zagranicznych z władzami miasta Buenos Aires, aby znaleźć ścieżkę prawną, zezwalającą na wydanie przez konsulat Argentyny w New Delhi  paszportu noworodkowi, którego powiła w tym mieście wynajęta przez homoseksualne małżeństwo hinduska matka zastępcza, w macicy której lekarze ulokowali zapłodnioną in vitro nasieniem małżonków komórkę jajową, pobraną od – także wynajętej na komercyjnych warunkach – Kanadyjki.

PS. Tekst ten otwiera wyprodukowany przez argentyńskie Ministerstwo Edukacji spot, przypominający małżeństwom homoseksualnym, że mają takie samo jak związki heteroseksualne prawo do adopcji dzieci.

Prześlij dalej:

3 reakcje na "Dwa lata egalitarnych małżeństw w Argentynie"

  1. zuercher  18/07/2012 o 07:53

    Stary nie jestem. Ale i tak obawiam się, że nie dożyje dnia w którym polskie Ministerstwo Edukacji Narodowej będzie zachęcać gejów do adoptowania dzieci.

    Odpowiedz
  2. Chavez-ultras  28/07/2012 o 13:05

    Obawiam się, że Twoja obawa jest słuszna. Chciałbyś być dzieckiem homoseksualistów?

    Odpowiedz
    • zuercher  29/07/2012 o 07:05

      Rodziców się raczej nie wybiera. Ale na pewno wolałbym mieć za nich parę kochających gejów (czy dwie lesbijki), niż ojca alkoholika. Albo homoparę zamiast wychowawcy w domu dziecka.

      Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.