Wybitny intelektualista Coelho


Brazylijski pisarz Paulo Coelho uznał się za najwybitniejszego intelektualistę swego kraju.

Jestem największym brazylijskim intelektualistą. Dlaczego? Ponieważ mam coś do powiedzenia. Wszystkim, nie tylko innym intelektualistom.– zdanie to, wypowiedziane przez Paulo Coelho, pada w wywiadzie, który ukazał się we wrześniowym numerze brazylijskiej edycji miesięcznika Rolling Stone. I oczywiście natychmiast wywołało nielada kontrowersje…

Najnowszy numer brazylijskiej edycji miesięcznika Rolling Stone

Szczególnie w Brazylii, gdzie Coelho nigdy nie miał dobrej prasy. Bo choć jest on – bezsprzecznie – najpopularniejszym na świecie pisarzem z tego kraju i został nawet, w 2002 r., zaproszony do grona 40 Nieśmiertelnych, czyli członków Brazylijskiej Akademii Literatury, organizacji stojącej na straży czystości brazylijskiej odmiany portugalskiego i promującej twórczość w tym języku, to wciąż tamtejsi krytycy uważają go bardziej za literackiego rzemieślnika, a nie twórcę.

Premiera każdej książki Coelho w Brazylii to zazwyczaj chór narzekań i utyskiwań krytyków. „Jeśli tylko ktoś uważnie przeanalizuje teksty Coelho, to nie będzie mógł nazwać go dobrym pisarzem. Jego niezaprzeczalny sukces wynika tylko ze zdolności do wychodzenia na przeciw oczekiwaniom pewnej grupy czytelników poszukujących pozytywnych przekazów, a nie umiejętności tworzenia dobrej literatury.” – twierdzi jeden z czołowych brazylijskich recenzentów, Antonio Goncalves Filho. A Jerónimo Teixeira napisał kiedyś wprost: „Wydanie każdej nowej książki Coelho jest świetną okazją aby przypomnieć fakt zasadniczy: to jest zły pisarz!„.  Doszło nawet do tego, że Janilto Andrade, eseista i wykładowca literatury na Uniwersytecie Federalnym Pernambuco, napisał książkę pod wymownym tytułem „Dlaczego nie należy czytać Paulo Coelho”. Dokonał w niej dekonstrukcji „Alchemika”, najpopularniejszej książki Coleho, wykazując wewnętrzne sprzeczności, błędy językowe, niedopracowanie występujących w niej postaci, brak spójności. Krytycy zarzucają też Paulo Coelho, że wiele historii i bohaterów swych tekstów, bezczelnie zapożycza z takich dzieł jak Biblia, baśnie Tysiąca i Jednej Nocy, czy hinduistyczne poematy epickie Mahabharata i Ramajana. Efekt tego wszystkiego jest taki, że – choć trudno w to uwierzyć – Paulo Coelho nigdy nie był zaproszonym gościem Bienal Internacional do Livro de São Paulo – największych w Brazylii (i trzecich na świecie) targów książki.

Jak łatwo sobie wyobrazić, autonominacja na naczelnego intelektualistę kraju, na pewno krytyk nie złagodzi. Tym bardziej, że Coelho, w ostatnich tygodniach, wygłaszał też inne, mocno kontrowersyjne, myśli. W wywiadzie udzielonym niedawno dziennikowi Folha de São Paulo brazylijski pisarz stwierdził chociażby, że „Ulisses” Jamesa Joycea, uważany przez wielu za arcydzieło literarury światowej, jest tak naprawdę nic nie warty. –Ta powieść to głupota szkodząca literaturze. To sam styl, bez żadnej treści. Można powiedzieć o niej wszystko za pomocą jednego tweeta.– stwierdził ten, mieszkający od pewnego czasu w Genewie, 65-letni Brazylijczyk.

****

Najnowsza książka Paulo Coelho, „Rękopis znaleziony w Akrze”, jest już od kilku tygodni dostępna, zarówno w krajach portugalskojęzycznych, jak i w tłumaczeniu m.in. na hiszpański. To powieść dziejąca się w 1099 r. w Jeruzalem. „Mam obsesję na punkcie Bliskiego Wschodu. Wierzę, że tam się wszystko zaczęło i tam wszystko się skończy” – stwierdził Coelho, w wywiadzie dla Rolling Stone.
A tutaj auto-zapowiedź tej książki (po portugalsku):

Oraz jej… filmowy zwiastun:

A Wy? Czytacie Coelho? Kochacie go, czy raczej nie specjalnie?

Prześlij dalej:

6 reakcji na "Wybitny intelektualista Coelho"

  1. Marcin Czernawski  18/09/2012 o 17:37

    Tia… Coelho intelektualistą? Dla nastolatek i kur domowych chyba. Te jego książki to intelektualny fast-food.
    Kilka lat temu poznałem dziewczynę – bardzo ładna, zgrabna, studentka humanistycznego wydziału na UW. Spodobaliśmy się sobie. Love story kwitło do momentu w którym powiedziała mi, że Alchemik jest najważniejszą książką jaką w życiu przeczytała. No i czar prysł. Bezpowrotnie.

    Odpowiedz
    • latinbrand  18/09/2012 o 18:10

      Nie dziwię się. Ja też mam dziwne myśli gdy widzę, że jacyś znajomi „lajkują” w Facebooku Alchemika, bądź jego autora. Albo, jeszcze gorzej, mają jakieś śliczne zdania z tej książki za motto życiowe.
      Wprawdzie nie kasuję znajomości z nimi z tego powodu, ale daje mi to do myślenia… 😉

      I żeby nie było – czytałam prawie wszystkie jego książki. Ale zdecydowania bez zachwytu. I naprawdę chciałabym aby kiedyś jakiś fanatyk Coelho wyjaśnił mi co takiego niezwykłego widzi w tej jego twórczości. Może ktoś tu spróbuje? Bardzo proszę!

      Odpowiedz
    • Anita K.  18/09/2012 o 21:28

      A ja nie zaprzeczę. Lubię czytać Coelho. Nie jestem jego fanką, ale przeczytałam większość książek. Mimo że nie jestem ani nastolatką, ani kurą domową. Po prostu lubię czytać, a Coelho czyta się przyjemnie. Jak dla mnie to lekka, nie zmuszająca specjalnie do myślenia literatura. Czasem mnie te jego „złote myśli” i gotowe recepty na szczęście śmieszą, czasem mi się podobają. Tą kolejną książkę też chętnie przeczytam.

      Odpowiedz
      • Kasia H.  25/04/2013 o 09:27

        „tę”;p

        Odpowiedz
    • Kasia H.  25/04/2013 o 09:29

      To głęboki gość z Ciebie…

      Odpowiedz
  2. Sylwia  19/09/2012 o 22:00

    Lubię czytac książki, wręcz uwielbiam, ale za Coelho nie przepadam. Czytałam „Alchemika”, „Once minutos” (i coś tam jeszcze o czym już kompletnie zapomniałam- było tak nudne), i nie rozumiem tego faceta! Jego twórczośc zupełnie do mnie nie przemawia („Alchemika” czytałam nawet dwa razy, bo nie mogłam się pogodzic z tym, że ja maniak książkowy „nie trawię” tak popularnej książki!). Dlatego też chciałabym wiedziec co tak zachwyca tych „zachwyconych” pisarstwem Coehlo?

    Odpowiedz

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.