Kostaryka też chroni swe rekiny!


Prezydent Kostaryki, Laura Chinchilla, podpisała dekret zabraniający eksportu i importu płetw rekina. Ma to umożliwić władzom tego kraju znacznie efektywniejszą walkę z poławiaczami rekinów.

Do tej pory Kostaryka chroniła rekiny na swych wodach terytorialnych zakazem wyładunku płetw rekina w swych portach. Mimo to, wiele kostarykańskich firm rybackich, przyłapanych z płetwami rekinów w ładowniach swych statków, pozostawało bezkarnych, gdyż tłumaczyły one że towar kupiły w sąsiedniej Nikaragui i wcale nie zamierzają go rozładowywać, lecz jedynie przeładować na inny statek, który wywiezie je poza granice kraju.

płetwy rekina konwiskowane przez kostarykańską policję (fot: Policia Nacional)

Podpisany dzisiaj dekret uniemożliwi tego typu lawirowanie prawne i przestępstwo popełniać będzie właściciel każdego statku złapanego na kostarykańskich wodach terytorialnych z płetwami rekinów.

Płetwy są jedyną interesującą, z handlowego punktu widzenia, częścią ciała rekina. Gdy ryby te są poławiane, na pokładze odcina im się płetwy i wciąż żywe, choć śmiertelnie ranne, wrzuca spowrotem do wody skazując na długą agonię. Na azjatyckich rynkach, gdzie zupa z płetwy rekina uważana jest za przysmak, cena kilograma płetw osiągnąć może cenę nawet 700 dolarów.

Prezydent Kostaryki dzisiejszy dekret podpisała, symbolicznie, na terenie znajdującego się na wybrzeżu Oceanu Spokojnego Parku Narodowego Manuel Antonio. W ceremonii, poza prezydent, udział wziął m.in. kostarykański minister środowiska René Castro, minister rolnictwa i hodowli Gloria Abraham, a także… Richard Branson, założyciel i szef Virgin Group.

To właśnie brytyjski miliarder napisał jakiś czas temu list otwarty do kostarykańskiej prezydent, prosząć o skuteczniejszą walkę z odławianiem rekinów, oraz pomógł lokalnej organizacji ekologicznej PRETOMA w przeprowadzeniu kampanii społecznej domagającej się pełniejszej ochrony rekinów w tym kraju.

Branson, jak sam przyznaje, zaangażował się w ochronę rekinów na świecie po obejrzeniu głośnego i wielokrotnie nagradzanego filmu „Sharkwater„.

Kostaryka nie jest pierwszym krajem Ameryki Środkowej troszczącym się o swe rekiny. Kilka miesięcy temu Honduras objął te ryby całkowitą i bezwarunkową ochroną.

Prześlij dalej:

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.